czwartek, 15 maja 2025

 PIEŚŃ -POŚWIĘCENIE -Don

Ach jak bardzo bym chciał teraz tulić cię 

Z sercem swoim złączyć serce twe

I związać je warkoczem twym

i tak ma trwać 

aż po kres. przez wszystkie dni

Bo jestem Don

Cichy Don

Z tych Donów złych

I cicho sza ,że jestem zły


Jak bardzo bardzo kocham cię

Choć twych ust nie całowałem 

Nigdy nie 

 błagałem los ,by mi ciebie dał 

 w jawę zmienił  mój proroczy  sen.

Bo jestem Don

i robię co chcę 

nawet w jawę zmieniam sen


Odmówił  jednak los ,

miłosnych pragnień mych 

droczy ze mną  się 

więc wezmę cię sam

i ciemną noc i piękny sen

zamienię w jawę 

zamienię w dzień

Bo jestem Don

Cichy Don

z duszą czarną i złą

i ciemną jak ta noc

pośród której pięknie śnię 


Bo miłość najważniejsza w życiu jest

Bo miłość to krótkiego życia treść

Aż poo 

aż poo 

aż po jego kres  


otworzę okna swe szeroko dziś 

i wszystkie tak 

niech cię  skądś przywieje  wiatr 

i w ramiona  wrzuci me 

bym mógł tulić cię

jak w mym śnie


i nie nie nie 

i nie nie nie 

ja nie poddam się

 wyrwę cię losowi tak ,

jak swój siwy włos ……

bo jestem Don

Cichy Don

Bo jestem zły 

I dobry też


A gdy jakiś on ,

 inny mały Don ,

gdzieś na drodze  stanie mi 

bo nie ustępuje los 

tedy ja nie cofnę się 

tedy ja popełnię  mord

i grzechem tym obciążę duszę swą złą 

 lecz  będę cię miał ,

choć na drodze stanął on

inny Don i zły los

Bo jestem Don 

Cichy Don

Bo jestem bardziej zły

gdy czegoś chcę 

niż zły los


A gdy uciec będziesz chciała hen

Przed miłością mą 

Zakazaną  wielką i złą  

Pantofelek  schowam twój

I jak bajce znajdę cię.

Bo jestem Don 

Cichy Don

i biorę co chcę


I przytulę wreszcie małe serce twe

ukołyszę czule je 

i nie będzie to już tylko sen

posmakuję twoich ust 

lecz ty nie bój miła się 

będę bronił cię przed łzą słoną i złem

co otacza nas 

ze wszystkich  stron 

przez cały czas

bo jestem Don 

Cichy Don

moralności wiele mam

dlatego  jestem zły

I dobry też


 I orkiestra mała

trąbka i gitara będą dla nas grać

i zabawa wielka będzie ciągle trwać

dym z cygara gęsty połknąć przyjdzie nam

 to  nim zadurzymy się

i radośnie się śmiać.

Bo jestem Don

dla ciebie Dobry Don

Choć z  tych Donów złych


A nazajutrz nocą znów

gdy przeminie senny dzień 

wielki  zaliczymy bal

z harfą klawiszami i skrzypcami  w tle

gdzie maniery nienaganne  są

tam  króluje snob i fałsz

złoto drogie  smutny   śmiech

zazdrość i grzech

my nie sprzeciwimy się

no bo życie  takie podłe jest

pozory i  kłam 

jak ten wielki i fałszywy bal 

a prawdziwa będziesz tylko ty i ja 

 i uroda wielka twa.

Tylko ty będziesz tam wielką damą 

tylko ty będziesz tam wielką panią

a jaa -będę sługą twym

jak we śnie  

i znów wino taniec  śpiew

śmiech radosny nasz i maleńki grzech

bo jestem Don

Cichy Don

bo dobro znam też

  

A na koniec nocy 

znowu inny  tan

wielki king salonów wielki walc

sam maestro Johan  Straus

 z uniesioną głową zatańczymy go

 nie obchodzi nas już nic 

nawet dobro i zło

co otacza nas

bo jestem Don 

Cichy Don

co moralności wiele ma 

nie boi się dobra i zła

bo jestem Don

twój Don

 

I tak życie zleci miła nam

dni wypełnią  szybko się

jak mój piękny sen

i obudzę się gdy przyjdzie mój kres

gdy nadejdzie  end   

a mój mord?

a mój grzech???

czarna nie widzialna dusza ma

co nie opuszczała mnie

przez cały ten czas

i co teraz Don

i co teraz Don


Nie nie nie 

nic już nie obciąży mnie

bo na ołtarz wagi zła 

złożę miłość swą

co przeważy grzech

co przeważy mord 

i tak wytłumaczę się. 


miłowałem Panie ponad wszelkie życie ją

 ze snu miłość swą 

którą chciał 

zabrać mi los

i tak właśnie Panie,

i dlatego właśnie Panie 

popełniłem grzech

popełniłem mord

i wziąłem ją sam

bo nie ustępował los 


i dlatego Boski Panie 

wypełniłem twe największe przykazanie

które dałeś nam

Ponad życie każde miłowałem ją 

 miłość  moją wyśnioną , choć złą

bo mi nie dał jej zły los

bardziej zły niźli zły  Don

w sercu mordercy  nosiłem ją

miłość swą  i swój mord

moja culpa Panie jest

bo jam jest Don

cichy Don

i dobro i zło

Uniewinnij Panie mnie

amen

 

HENRYK JAN ŁYSZCZEK

Ps.

słowa utworu zainspirowane melodią i słowami 

do PARLA PIU PIANO

gdzie wydawało mi się ,że oryginalne słowa są zbyt banalne 

i ja zrobię to lepiej.

Ale chyba coś mi nie wyszło

Choć poprawiać i współzawodniczyć z oryginałem już nie będę 

Ha ha ha 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

                                                TĘSKNOTA    DUSZĘ SIĘ TUTAJ ,W TYM KRAJU MAŁYM  GDZIE RAZ MI ZIMNO RAZ CIEPŁO I Z POWODU MAŁ...