PIEŚŃ -POŚWIĘCENIE -Don
Ach jak bardzo bym chciał teraz tulić cię
Z sercem swoim złączyć serce twe
I związać je warkoczem twym
i tak ma trwać
aż po kres. przez wszystkie dni
Bo jestem Don
Cichy Don
Z tych Donów złych
I cicho sza ,że jestem zły
Jak bardzo bardzo kocham cię
Choć twych ust nie całowałem
Nigdy nie
błagałem los ,by mi ciebie dał
w jawę zmienił mój proroczy sen.
Bo jestem Don
i robię co chcę
nawet w jawę zmieniam sen
Odmówił jednak los ,
miłosnych pragnień mych
droczy ze mną się
więc wezmę cię sam
i ciemną noc i piękny sen
zamienię w jawę
zamienię w dzień
Bo jestem Don
Cichy Don
z duszą czarną i złą
i ciemną jak ta noc
pośród której pięknie śnię
Bo miłość najważniejsza w życiu jest
Bo miłość to krótkiego życia treść
Aż poo
aż poo
aż po jego kres
otworzę okna swe szeroko dziś
i wszystkie tak
niech cię skądś przywieje wiatr
i w ramiona wrzuci me
bym mógł tulić cię
jak w mym śnie
i nie nie nie
i nie nie nie
ja nie poddam się
wyrwę cię losowi tak ,
jak swój siwy włos ……
bo jestem Don
Cichy Don
Bo jestem zły
I dobry też
A gdy jakiś on ,
inny mały Don ,
gdzieś na drodze stanie mi
bo nie ustępuje los
tedy ja nie cofnę się
tedy ja popełnię mord
i grzechem tym obciążę duszę swą złą
lecz będę cię miał ,
choć na drodze stanął on
inny Don i zły los
Bo jestem Don
Cichy Don
Bo jestem bardziej zły
gdy czegoś chcę
niż zły los
A gdy uciec będziesz chciała hen
Przed miłością mą
Zakazaną wielką i złą
Pantofelek schowam twój
I jak bajce znajdę cię.
Bo jestem Don
Cichy Don
i biorę co chcę
I przytulę wreszcie małe serce twe
ukołyszę czule je
i nie będzie to już tylko sen
posmakuję twoich ust
lecz ty nie bój miła się
będę bronił cię przed łzą słoną i złem
co otacza nas
ze wszystkich stron
przez cały czas
bo jestem Don
Cichy Don
moralności wiele mam
dlatego jestem zły
I dobry też
I orkiestra mała
trąbka i gitara będą dla nas grać
i zabawa wielka będzie ciągle trwać
dym z cygara gęsty połknąć przyjdzie nam
to nim zadurzymy się
i radośnie się śmiać.
Bo jestem Don
dla ciebie Dobry Don
Choć z tych Donów złych
A nazajutrz nocą znów
gdy przeminie senny dzień
wielki zaliczymy bal
z harfą klawiszami i skrzypcami w tle
gdzie maniery nienaganne są
tam króluje snob i fałsz
złoto drogie smutny śmiech
zazdrość i grzech
my nie sprzeciwimy się
no bo życie takie podłe jest
pozory i kłam
jak ten wielki i fałszywy bal
a prawdziwa będziesz tylko ty i ja
i uroda wielka twa.
Tylko ty będziesz tam wielką damą
tylko ty będziesz tam wielką panią
a jaa -będę sługą twym
jak we śnie
i znów wino taniec śpiew
śmiech radosny nasz i maleńki grzech
bo jestem Don
Cichy Don
bo dobro znam też
A na koniec nocy
znowu inny tan
wielki king salonów wielki walc
sam maestro Johan Straus
z uniesioną głową zatańczymy go
nie obchodzi nas już nic
nawet dobro i zło
co otacza nas
bo jestem Don
Cichy Don
co moralności wiele ma
nie boi się dobra i zła
bo jestem Don
twój Don
I tak życie zleci miła nam
dni wypełnią szybko się
jak mój piękny sen
i obudzę się gdy przyjdzie mój kres
gdy nadejdzie end
a mój mord?
a mój grzech???
czarna nie widzialna dusza ma
co nie opuszczała mnie
przez cały ten czas
i co teraz Don
i co teraz Don
Nie nie nie
nic już nie obciąży mnie
bo na ołtarz wagi zła
złożę miłość swą
co przeważy grzech
co przeważy mord
i tak wytłumaczę się.
miłowałem Panie ponad wszelkie życie ją
ze snu miłość swą
którą chciał
zabrać mi los
i tak właśnie Panie,
i dlatego właśnie Panie
popełniłem grzech
popełniłem mord
i wziąłem ją sam
bo nie ustępował los
i dlatego Boski Panie
wypełniłem twe największe przykazanie
które dałeś nam
Ponad życie każde miłowałem ją
miłość moją wyśnioną , choć złą
bo mi nie dał jej zły los
bardziej zły niźli zły Don
w sercu mordercy nosiłem ją
miłość swą i swój mord
moja culpa Panie jest
bo jam jest Don
cichy Don
i dobro i zło
Uniewinnij Panie mnie
amen
HENRYK JAN ŁYSZCZEK
Ps.
słowa utworu zainspirowane melodią i słowami
do PARLA PIU PIANO
gdzie wydawało mi się ,że oryginalne słowa są zbyt banalne
i ja zrobię to lepiej.
Ale chyba coś mi nie wyszło
Choć poprawiać i współzawodniczyć z oryginałem już nie będę
Ha ha ha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz