NAPOLEON BONAPARTE
W HYMNIE NASZYM
CZY TO DOBRY PRZYKŁAD?
Od wieków nasz kraj jest Polską,
a my Polakami .
Dumnym krajem w środku Europy,
nad Rzeką Wisłą
leżącym ,
i wielkie przodkowie
nasi wojny odprawiali ,
przeważnie się bronili, lecz czasem napadali,
po to by kraj nasz ukształtować i scalić ,
i tak jak się udało, i jak Bóg pozwolił ,
tak go
ukształtowali .
Lecz takimi sąsiady los nas doświadczył,
że nie mogliśmy się doń odwrócić plecami ,
ani słabości nijakiej okazać , bo ta była zgubą
dla nas niechybną , a dla nich pożywką,
i to nie wegetariańską,
bo zaraz byliśmy przez nich-
no może w przez cudzysłów patrząc-
pożerani ,
wraz z ziemią, i
dobytkiem wszelakim,
czyli z kopytami.
Bo wszystko dla nich co Polskie,
wielką wartość miało, i cenną było zdobyczą,
i dla tych z południa,
zachodu i północy,
którzy dla czynów
swoich niegodnych,
wszelkie prawa i
błogosławieństwa posiadali ,
bo byli tymi lepszymi i bardziej światłymi ,
i w imieniu Boga – z własnego - nie z Jego przyzwolenia,
swe czyny niecne sprawowali .
Ale i dla tych ze wschodu, bardziej prostackich,
i mniej skomplikowanych, przez wielu ,
a nawet przez nas, dzikimi ludami nazwanych –
oni inne mieli preteksty i argumenty,
mniej elokwentne i mniej mętne,
z czym nawet się nie ukrywali .
Dla nich Lackie łupy i ziemie były rarytasem ,
i wielką zdobyczą,
którymi się szczycili -i w sposób jaki –
i na kim je zdobyli-
i do dziś się szczycą
.
I aż raz im się udało ,a nam przydarzyło ,
gdy się wszyscy
wrogowie Polski zmówili,
a nasi zdrajcy i
głupcy , których nie brakowało,
i nadal nie brakuje ,
ich właśnie o pomoc, jako rozjemców,
w sporach naszych wewnętrznych poprosili.
A ci na mocy władzy im
danej,
Polskę bardzo sprawiedliwie-
podług siebie podzielili .
I nagle zniknęła , i jak mgła się rozmyła ,
i jak woda odpłynęła
.
I choć jej oficjalnie nie było- to Ona nadal była ,
nadal trwała ,
ale się pogmatwało, ale się pokręciło .
Bo sto dwadzieścia
trzy lata-
Polski na mapie nie było .
I to najgorsze w
naszej historii,
co się przytrafić nam
mogło-
i przytrafiło.
Kraju nie było, lecz naród
pozostał - i przetrwał ,
i mowy, religii i obyczajów swych nie zatracił,
i nie zapomniał.
Bo kraju tylko na
mapie nie było,
lecz w sercach Polaków niezłomnych,
i wobec okupantów , nieposłusznych i
krnąbrnych ,
Polska zawsze była i trwała i pozostała ,
dlatego po latach
niewoli,
po wielkim zrywie narodu ,
na nowo powstała, na
nowo się odrodziła.
I nie zginęła,
i nie umarła ,
i jest-
bo zawsze była.
I w hymnie naszym skocznym
i wspaniałym ,
historia ta jest przedstawiona ,
jak wiernością naszą
i poświęceniem,
oraz przy szabli pomocy ,
Polska na nowo powstała, na nowo
się odrodziła .
Choć nie taką jest
teraz , jaką kiedyś była.
I o zwycięstwach w hymnie jest mowa,
które osiągnęliśmy i osiągniemy,
bo ze zwycięstw Bonapartego,
przykład
braliśmy- i brać będziemy .
I tu się ze słowami hymnu pogodzić nie mogę .
Bo przykład Bonapartego, w nim przywołany ,
budzi we mnie uczucia
mieszane, a nawet trwogę .
Bonaparte – wszak to człek przegrany i upokorzony .
Choć w naszej
historii epizod miał pozytywny i chwalebny-
ale to tylko epizod , i chyba dla nas nie potrzebny.
I to , za jego własną przyczyną , znowu przegrany .
Dlatego Bonaparte w hymnie naszym - to nie dobry ,I fatalny jest przykład.
Bo jak historia prawdę dowodzi , bitwy wygrywał,
lecz przykre go spotykały zawody ,
gdyż wojny przez
siebie wydane - sromotnie przegrywał .
A i wojsk naszych, co pod swoimi sztandarami w bój prowadził
wiele wytracił.
I krwi bohaterskiej i patriotycznej, tak wtedy potrzebnej,
z narodu , jak dziecko z kąpielą wylał ,
wykorzystując naszą lojalność,
poprzez przysięgę wierności
,
przez nas złożonej
, jego osobie.
Która to wierność – jego osobie ,
do zguby Ojczyzny Naszej
,
choć może nie do końca jednak, się przyczyniła .
Poprzez krew z narodu
wylaną ,
i błędne wojenne rozkazy,
na polach bitew,
i w polityce przez
Cesarza wydane.
I Poniatowski , nasz książę wielki , i wielki patriota,
jednym z jego był wodzów - najwierniejszym .
Bo myślał , że u jego boku - walczy dla polski .
Lecz jego boku , był przybocznym tylko ,
i nawet nie
przyjacielem -
równym mu urodzeniem-
ot po prostu
przybocznym .
Choć Jenerałem i księciem ,
trzeba przyznać -
to jednak bardziej
przybocznym .
I dla , i za
Napoleona - nie za Polskę ,
jak na przybocznego
wiernego przystało - zginął .
Dlatego powiadam wam
wszystkim – Bonaparte w hymnie naszm
to nie dobry przykład.
I choć ta bezgraniczna wierność nasza ,
i poświęcenie Cesarza
osobie ,
iskrę wolności
zdaniem niektórych ,
W nas - Polakach zapaliła –
iskrę wolności? –
zapaliła ?
Przecież ona nigdy nie wygasła-
ona zawsze się tliła .
I to za naszą przyczyną –
ta iskra , pochodnię
wolności zapaliła ,
a ta następnie wielki pożar,
pożar niepodległości wznieciła,
i z pożogi wielkiej powstała ,
a raczej powróciła.
Polska -Ojczyzna nasza.
A nad nią góruje ,
i gniazda swego strzeże
i chroni ,
Orzeł Biały - Godło nasze wspaniałe ,
i Ona-
Ona –
która zawsze nam towarzyszyła ,
Nasza Biało Czerwona .
Za sprawą Bonapartego ,
Polska - może się czuć wykorzystaną.
Podobnie jak Naród , i Walewska Pani,
która go szczerze
miłowała .
Która za swą miłość bezgraniczną ,
do końca dni Jego ,
na otarcie łez , to
samo, co Polska dostała .
I miłość nasza i ufność do Niego,
losy nasze bardziej
pokręciła , i mocniej skomplikowała ,
I na nic jego potęga wielka –
bo z własną głupotą ,
i pychą przegrała .
Bonaparte w hymnie naszym to nie dobry przykład.
A może był masochistą ? i co?
pójść mamy jego śladami ?
Wszak i my , i męki nasze sprawiły ,
że kraj nasz i naród cały,
jak głosili niektórzy
–
Europy byliśmy Mesjaszami
.
I Innych narodów także,
przez tych samych najeźdźców podbitych –
zbawicielami –
wybawicielami.
Bo przez lata całe, sami żeśmy się okładali biczami ,
przez pychę , pijaństwo i veto , oraz inne wady okrutne ,
chyba przez diabła nam podłożone ,
a może nie,
może diabła oskarżam
bez przyczyny.
Może to nie jego-
lecz nasze wyłącznie są winy .
I sami żeśmy sobie los taki wykuli,
i sami sobie pościel wybrali , i sami pościelili ,
i jak pościelili - tak
się wyspali .
I sny mieli koszmarne ,w tej pościeli ,
którą niewola utkała,
z naszą pomocą .
I za późno się opamiętali .
I wtedy dopiero modlitwy pokorne
i wielkie błagalne,
zaczęli wznosić do Boga –
niech naszą wolność i ojczyznę wolną zwróci,
i Pobłogosławi Swą Ręką Świętą
i nas przytuli,
bo wielka spotkała nas trwoga.
I powiedzcie drodzy czy nie dostrzegacie analogii?
czy to my los Napoleona dzieliliśmy ,
czy to on-
nasz los tragiczny podzielił ?
I naszych próśb - Bóg
w końcu usłuchał ,
i grzechy i winy warunkowo odpuścił,
szablą Pokierował,
i przy jej pomocy , ojczyznę wolną nam zwrócił.
Lecz pokutę nam zadał błachą
lecz dla nas okrutną
bo do zgody wzywającą i porozumienia
i przyrzekaliśmy sumiennie:
że się poprawimy,
że starych błędów i
niegodziwości nie powtórzymy.
Lecz teraz widzę, żeśmy kłamali , i siebie ,
i Jego- Boga Wielkiego.
I chyba nie tylko ja, wszyscy to widzimy –
i co, i co z tym teraz- z tym kłamstwem zrobimy ?
Czy teraz się w głupocie –
klątwie naszej wielkiej i zgubnej -poprawimy,
czy przyrzeczenia
przodków naszych,
w pokucie zadanych ,
dotrzymamy i spełnimy
?
no nie wiem – nie wiem - zobaczymy .
A co z Cesarzem?
jego prośby ,
lub te w jego imieniu
składane do Boga ,
odrzucone zostały ,i
nie wysłuchane.
I marnie skończył wygnany .
Dlatego powiadam wam , dla przyszłości naszej ,
by nie ogarniała nas trwoga ,
byśmy nie musieli ,
hymnów błagalnych wznosić do Boga –
idźmy w przyszłość , z podniesioną głową ,
z Bogiem Honorem i Ojczyzną na ustach,
z Orłem Białym,
i Naszą Biało
Czerwoną .
I nie idźmy w zaparte
,
i opuśćmy ,
i pomińmy w hymnie naszym –
Napoleona Bonaparte.
Bo Bonaparte w hymnie naszym, to nie dobry przykład .
A przypomnijmy sobie
co historia głosi .
Jaką Glorię , jaką
Wiktorię , odnieśliśmy z Bonapartem .
Z hymnem naszym na ustach, i jakie zaszczyty nas
spotkały,
w mojej ocenie może subiektywnej ,
owszem były-
ale zbyt małe –
jak na Lachów przystało.
I dla niektórych niedowiarków
,
i krytykantów mojej podłej mowy
nieobiektywnej i prostackiej ,
dopowiem.
Z kraju wielkiego i potężnego niegdyś ,
mały żeśmy uczynili.
Nawet przed wojną , drugą światową –
tuż po zrzuceniu jarzma niewoli
byliśmy wielcy
po wojnie - staliśmy
się mali ,
i oddać pokornie ,
to co nam zabrali ,
i w ten sam sposób przyjąć
wszystko to,
co z łaską nam dali .
A za bohaterstwo i zwycięstwo ,
przyjąć nasze wielkie przegrane ,
i ocenę historii
stworzyć fałszywą ,
by dołączyć do grona naszych przodków-
tych wczesnych - co jeszcze Polską nie handlowali .
Tych bohaterów -
którzy bez Bonapartego na ustach ,
nie czekali co z łaską dostaniemy ,
tylko sami brali co chcieli ,
a jeśli wrogowie chcieli nam coś zabrać ,
I zabrali- właśnie szablą odbierali .
No i co?- i w czym? –
i czym? ,
i czyśmy w ogóle z Bonapartem na ustach , im dorównali ?.
Napoleon Bonaparte to nie trafny i fałszywy Jest przykład
Bo w historii naszej , starej i bogatej
przykładów
heroicznych i mądrych jest wiele .
I nie tylko bitew
wygranych - ale wojen całych -
których przykład - w Hymnie byłby ozdobą,
i natchnieniem wielkim
,
dla nas i potomnych naszych,
na całe pokolenia –
przeto , do Napoleona
Bonaparte , w hymnie naszym –
musimy pozbyć się westchnienia .
I mocno stanąć na nogach ,
historię i jej przekaz dobrze odczytać .
I jak mamy zwyciężać-
nikogo- nikogo obcego
nie pytać.
I powiem słowami poety,
humorem i kpiną podszyte
i tylko analogię
dostosuję do tematu naszego –
czyli przykładu ,
Zaczerpniętego z
Bonapartego –
przykładu beznadziejnego.
Nie bierz przykładu Córko z mołojca Bonapartego,
popatrz tylko na ojca
swego,
a jak nie na swego,
bo jeszcze za młody ,
to na dziada swego ,
lub nawet dziada jego
,
i z nich bierz
przykład – tylko z nich ,
bo oni przetrwali,
oni walczyli
oni nie kupczyli Polską
oni wygrywali .
Bierz córko przykład –
z nich - tylko z nich ,
I takiego szukaj
DLA DZIECI SWYCH OJCA.
Przeto nie słuchajmy, Cesarza mołojca,
młodszego od historii
naszej bogatej ,
i całego kraju
naszego ,
i patrzmy tylko na
ojca,
i na jego ojca ,
i na ojców swoich ,całe pokolenia .
I my
ich Potomkowie Współcześni,
do nich kierujmy swe westchnienia .
I z nich - a nie z Bonapartego bierzmy przykład.
Bo oni właśnie- naszych dziadów –
przodków , wszystkie pokolenia ,
i wszystkich stanów ,
pomimo wad swoich już opisanych ,
a i może cnót więcej mieli ,
tu nie docenionych właściwie ,
a które posiadali niewątpliwie –
i którymi to cnotami -
to oni-
to oni właśnie
przykład nam dali ,
JAK ZWYCIĘŻAĆ MAMY
I to ONI, ONI ,ONI –
Polskę ocalili od zapomnienia .
Bo gdyby nie oni ,
za Polską zostały by tylko u nas Polaków –
westchnienia .
A w historii naszej - już nie Polskiej ,
zapisane suche wzmianki , i wspomnienia.
I jak widać Bonaparte
- to nie dobrze dobrany jest przykład
A jeśli zdaniem niektórych,
chcemy być tymi zbawcami,
Mesjaszami Narodów,
i przeto cierpieć i masochizować się musimy,
bo los niby taki jest nam dany ,
i mamy z kogo
przykład brać ,
i mamy Kogo
naśladować -
to sam uważam, że nie możemy.
Bo choć w przeszłości
,
cierpień doznaliśmy jako kraj i naród wielu ,
Jak Mesjasz i Zbawca Ukrzyżowany – to co ?
Dlatego drogą
cierpienia iść powinniśmy, i chcemy ?
Dla naszego i innych zbawienia?
Lecz myślę ,
że nawet gdybyśmy chcieli naśladować Go-
nie możemy -
i nie będziemy .
Bośmy niegodni , i z
powodu przyzwoitości zwykłej ,
tej ludzkiej i tej trochę innej,
bo Polskiej , a nawet tej Kalego ,
Przez Sienkiewicza opisaną-
uniwersalną ,i najbardziej trafną,
i jakże dobrze do charakterów
naszych niestałych dobraną ,
bo i nawet Bonapartemu ta filozofia przyświecała ,
choć nie była zdefiniowana , lecz od wieków się nią posługujemy,
a nawet od zarania .
I nawet filozofia tu przytoczona ma swoje granice,
których nawet my nie
przekroczymy ,
w rozwiązłości naszej
wielkiej ,
wszelkiej , i uniwersalnej –
Boga nie obrazimy ,
Mesjaszami się
mianując .
A jeśli już chcemy porównać nasz cud zmartwychwstania,
do Jego Cudu,
to przypomnieć nam
wszystkim muszę -
że Jego śmierć trwała
zaledwie dni trzy ,
zaś nasza - lat 123 .
A zatem nie idźmy za
jego przykładem Boskim ,
bo to się dla nas nie
godzi .
Bo nie cud zmartwychwstania ,
lecz szabla pobłogosławiona przez Boga ,
wolność nam dała , i nas
oswobodziła .
I jak będzie trzeba, w przyszłości oswobodzi .
I za Bożą pomocą , kraj nasz nie zginie ,
kiedy my żyjemy- póki my żyjemy .
Bo i naszym potomnym,
jak szablą władać -powiemy
,
a nawet pokażemy ,
i oni z nas będą brać
przykład ,
i tylko z nas , swoich przodków ,
powinni brać przykład
.
Tylko z nas , tylko z nas , i naszych przodków ,
tylko z Polaków , i polskiej historii ,
bogatej i chwalebnej -
brać przykład ,
I bitew , i wojen
wygranych ,
i czynów chwalebnych i heroicznych -
brać przykład .
I z Orła Białego i Białoczerwonej
,
która nad wszystkimi zwycięstwami powiewała ,
i do wszystkich wojen hufce prowadziła -
brać przykład .
Tylko z nich ,
tylko z nas ,
tylko z nich .
I Napoleon młodszym o
kilka wieków jest
człekiem,
od naszego narodu wielkiego , Piastowskiego i Królewskiego .
I obserwując nasze
podobne dzieje tragiczne –
to nie my z niego, lecz to
on z nas brał chyba przykład,
swojej tragedii , którą dzielnie z nami się dzielił.
I chyba Wybicki się pomylił, w słowach swego utworu ,
Lub za szybko, przed porażkami Jego, utwór swój napisał .
A może po prostu o nich nie wiedział,
ich nie przewidział,
lub o nich nie słyszał .
I nie trafną do naśladowania , dał nam osobę,
w czynach , wyborach, i życiu tragiczną,
i ostatecznie przegraną ,
brutalną i oschłą- nie romantyczną i nie liryczną –
a cóż to za przykład ?
– a cóż to nie miał
wyboru?
Józek - nie miałeś wyboru ?
Coś nam dał za przykład?
Polacy nie gęsi i swój język mają ,
jak Rej napisał –
drogę do Polskości ,
Polskiej mowy i polskiego myślenia pokazując .
Nam – Polakom - tym
maluczkim i tym wielkim ,
choć mniej rozumnym i mniej świadomym - wówczas,
dał do zrozumienia , żeśmy pełną gębą Polakami.
A może my jednak gęsi ,
i swych bohaterów nie
mamy ,
swych zwycięzców ,swych Orłów i Sokołów ,
ze szponami ostrymi .
Tylko jak gęsi - łapy z palcami , połączone błonami ,
do pływania służące, i dzioby płaskie ,
sprawdzające się nie
w bitwie krwawej ,
tylko na łące .
Dlatego bohatera godnego naśladowania,
z którego przykład
brać będziemy,
na obczyźnie szukać
musimy?
bo w Polsce nie
znajdziemy?
Bo inaczej zginiemy ?
Bo
jeśli tragizm, niewola , upadek i cierpienie,
miały by być mottem naszym - naszym Credo -
godnym do naśladowania ,
i walki i zrywy bohaterskie ,
i końce ich tragiczne, z faktem tym związane ,
a następnie w legendach , pieśniach i hymnach opiewane,
jako wielkie -
aczkolwiek tragiczne - lecz jednak wielkie
,
jednak jako zwycięstwa - fałszywie przedstawiane.
To uważam , że lepszym
przykładem do naśladowania,
i bardziej dosadnym , bardziej bohaterskim ,bardziej tragicznym,
bardziej heroicznym, trochę lirycznym ,
a nawet zwycięskim -
bo tak dla naszych ambicji,
wyżej wspomnianych przystaje, i tak chyba wypada ,
byłyby –
i tu mamy wybór ;
Termopile,
Powstanie w Getcie
Warszawskim,
albo Masada.
I powiadam wam szczerze
, że Bonaparte to fałszywy jest przykład
Bo dokąd Bonaparte nas może doprowadzić
Do Borodiny , gdzie nie wiadomo , czy wygrał , czy przegrał
,
ale wojsk naszych i
swoich mnóstwo wytracił,
i co ?
tylko zremisował?
i dlatego się wycofał
bo zremisował?
i na dogrywkę się nie
połakomił?
bo wiedział ,że nie
wygra?
bo remis go
satysfakcjonował?
I za wygraną , remis
przyjął ,
podobnie jak my swoje przegrane ,
i pod Drezno nasze
wojska poprowadził ,
i tam , końca swej
potęgi dokonał,
i to jest ten
przykład ,
z którego my , Polacy
mamy brać przykład ?
z którego czerpać
natchnienie mamy?
a który przykład w
hymnie śpiewamy ?
który - który wybrany
?,
ten remis wygrany ?
Bo byłe też inne przykłady –
Mniej chwalebne
upadek , niewola , i
wygnanie , i zesłanie .
I co – oni - jego
rodacy go wygnali za nieudacznictwo ,
a my Polacy
dobrodusznie za to samo przygarniamy .
Jego przykład nam
dany , w hymnie naszym śpiewamy?
Jego przykład
powiedzcie sami ,
przez pryzmat jego dziejów tragicznych ,
jego przykład –
czy to dobry dla nas przykład
?
Wszak ciągle w hymnie
naszym choć pięknym,
to co chełpimy , do
czego nawołujemy ,
do czego się zwracamy
– czym jest?
Co przywołujemy?
Co? , co przywołujemy?
czy nie aby , jego
dzieje tragiczne ,
które myśmy na
zwycięstwa przekuli ,
podobnie jak nasze rodzime,
które przed jego
nastąpiły.
I co?
jeszcze się nam nie
odmieniło? ,
dalej przegrane są zwycięstwami ? ,
jeszcze się nam nie znudziło ?,
i popaprańca za wzór
zwycięstwa żeśmy obrali ,
na to żeśmy zasłużyli?
tacy jesteśmy mali?
czy tacy fałszywie
skromni?
czy tacy?
choć nie wiem wobec
czego ,
tacy , tacy pokorni ?
czy tacy, jak zawsze-
przed i po …. ,
i słowa tego nie
wymienię ,
bo wszystkim jest znane .
I widzę , że nie ma sprzeciwu , nie ma weto ,
i widzę , że jest uznane
,
i jeszcze raz powtórzyć wszystkim muszę ,
bo innego wyjścia nie mam ,
Bonaparte w hymnie naszym
, to nawet nie afront –
to zwykła ściema .
I pozbądźmy się Napoleona Bonapartego ,
i choć Cesarza- dla
niektórych wielkiego -
Pozbądźmy się nieudacznika i przegranego ,
z naszego Hymnu ,
Hymnu Polskiego
HENRYK JAN ŁYSZCZEK
A oto jeszcze moja dygresja mała ,
Choć tak naprawdę to nie dygresja ,
A może dygresja .
Bo oto dowiedziałem się niedawno,
Z ekranu szklanego , programu naukowego ,
Co potwierdza , moje - jego postrzeganie ,
że Napoleon , nie był
- i nie mógł być wielki,
bo był mały, bo
bardzo mała - maleńka ,
męskość jego była ,
która jeszcze mniejszym,
niż był - go
czyniła - i sprawa to powszechnie znana ,
we Francji, ojczyźnie
jego ,a to wszystko zmienia ,
nie wybaczę mu tej małości , a nam ,
tej sztucznej jego wielkości , ani Wybickiemu Józkowi ,
że z człeka małego , i członków jego , też małych , maleńkich ,
zrobił wielkiego ,a inni powielili kłamstwo i ściemę ,
i te wszystkie małości jego inne , nazwali, wdziękami ,
i samcem alfa go nazwali – a nawet zrobili,
bo że wielki jest
niezmiernie , mu wmówili .
lecz dzisiaj chyba tego żałują , i wyrzuty sumienia mają ,
bo się kalają przed swoim narodem , i wszem i wobec to
ogłaszają ,
by w przyszłości już nie popełnić błędu takiego ,
by nie zrobić więcej sztucznie , z małego wielkiego .
A co na to ja , ja Polak – ja – patriota , Samcem alfa ?on ?
ha ha ha , z takim
małym , znaczy męskością tak małą ? .
A i nawet jego żony , i kochanki liczne ,swoich innych
samców ,
na boku miały, a
nawet Pani Walewska , w tej sztuce , nie odstawała ,
bo swoje potrzeby kobiece miała , choć jak napisałem ,
do końca wierna mu była , lecz widocznie duchem jedynie ,
i dlaczego duchem tylko ? – wybaczcie , nie będę orzekał
tutaj ,
czyja to wina .
I w tym miejscu z dygresji, wracam do tematu naszego,
Do utworu mojego, w którym niby ja tylko ,
postrzegam
Bonapartego , jako małego , bardzo małego .
No bo jak go postrzegać mam – jako wielkiego,
choć małym był i miał
małego - znaczy tego ,
Napoleonka drugiego, dla
którego kochanek tłum trzymał ,
A po co pytam ?, by go upokorzyć ? , ależ skąd –
kompleksów małości
swej żadnych nie miał ,
ale to nie do niego lecz do nas , pretensję mam wielką ,
do nas Polaków ,niby narodu wielkiego ,i co z tego,
co z tego , skoro żeśmy w małość popadli,
i z Napoleona małego , z jego atrybucikiem męskim, maleńkim,
wstawiając ich razem, do hymnu naszego Polskiego , hymnu wielkiego –
Napoleona małego, niezasłużenie dla niego , uczyniliśmy
wielkiego .
Wszak wielkim tylko od czasu do czasu bywał , a nie był –
I o Napoleonie w tej chwili mówię , nie o jego atrybucie
męskim –
bo ten – czy porażka
bitewna , czy zwycięstwo wielkie ,
czy kochanka namiętna – zawsze był mały ,
i to moi drodzy , przeważa szalę – małość jego małego ,
by go nawet nie wyrzucić , tylko wy… , wy.. ,
wywalić z hukiem , z
hymnu polskiego .
No teraz mam czyste sumienie bo wszystko wiecie ,
Wszak wiedza ta mocno dla Francuzów wstydliwa ,
mocno ukrywana była ,
tylko znów , Polska wspaniała ,
okazała się ,
wspaniałomyślna i litościwa ,
a dla siebie
niesprawiedliwa , no a może ,
właśnie sprawiedliwa , bo się przez to ,
jak wcześniej wspomniałem – masochizowała ,
bo tego małego , ze swoim maleńkim ,
biorąc do hymnu polskiego , pokazała nam, i pokazuje nadal ,
że były czasy ciemne dla nas , że też jak on ,
jak on Bonaparte - była mała ,
choć on zawsze nim ,z
nim był mały,
a ona -Polska nasza , tylko czasami ,
i to z przerwami ,
bo zrywy miała
wielkie , i krwawe ,
które już opisałem, o
których już wspomniałem
I na tym kończę swą nie dygresję niedyskretną ,
Ale wcale nie karykaturalną , choć szpetną ,
Ale prawdziwą , choć brutalną może , ale uczciwą .
I wyjście z sytuacji patowej wam podpowiem ,
Jak właściwie docenić cesarza , a nawet przecenić ,
Po wydaleniu go z hymnu polskiego ,
Delikatnie mówiąc .
Jak uświęcić jego małość wielką .
Otóż pomnik postawimy mu wielki ,
choć nie zasłużony, bo wielki ,
większy nawet dużo bardziej ,
niż on mały, i czyny jego wielkie ,
aczkolwiek tragiczne przeważnie,
ale to dla pomnika
wielkiego , nie ważne ,
i jego , i jego penis
mały, jego mała męskość .
Myślę , że to zrównoważy , krzywdę jego ,
po wydaleniu z hymnu polskiego ,
a nam godność przywróci i wielkość ,
wszak nie odmienimy
tego , co było złego ,
ale czynem tym sprawimy,
co minęło złego - już
nie wróci .
HENRYK JAN ŁYSZCZEK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz