DO CIEBIE PANIE
ZNOWU ŚWIT WSPANIAŁY WSTAJE,
DZIEŃ DOBRY DLA MNIE,
A DLA CIEBIE PANIE?
ALLELUJA ,ALLELUJA ,ALLELUJA
BÓG – KRÓTKIE SŁOWO JENO ,
IMIĘ OJCA NASZEGO ,
OJCA WSZYSTKIEGO ,
JENO TRZY LITERY WIELKIE ,
A JA W NICH CAŁY ŚWIAT ZMIEŚCIŁEM ,
I WSZYSTKO MI SIĘ
ZGADZA ,
I SIĘ NIE POMYLIŁEM ,
ANI NIE ZAWIODŁEM ,
ZAISTE –
ŚWIAT CAŁY SIĘ W NICH MIEŚCI ,
TE TRZY LITERY - BÓG - TO TY
PANIE JESTEŚ .
TO DO CIEBIE - MÓJ PANIE -BOŻE JEDYNY ,
MOJA MODLITWA ,
DO CIEBIE - MOJA PIEŚŃ WZNIOSŁA I PROŚBA ,
POBŁOGOSŁAW MI ,
POBŁOGOSŁAW NAM -
POBŁOGOSŁAW .
CHOĆ GDYBYM BYŁ SŁOWIKIEM,
MOJA PIEŚŃ BYŁABY PIĘKNIEJSZA ,
A GDYBYM BYŁ SKOWRONKIEM,
MOJA PIEŚŃ , BYŁABY ,
BARDZIEJ DONIOSŁA I WZNIOSŁA ,
LECZ PRZYJMIJ JĄ ODE MNIE PANIE ,
CZŁEKA NIEDOSKONAŁEGO
,
TAKĄ JAKĄ JEST ,
NIE DORÓWNAM BOWIEM ,
TYM WSPANIAŁYM
ŚPIEWAKOM,
TYM MALEŃKIM - WIELKIM PTAKOM,
KTÓRE STWORZYŁEŚ DLA SIEBIE I DLA NAS ,
KTÓRE SWYM KUNSZTEM ŚPIEWU ,
UPOKARZAJĄ NAS -
LUDZI UŁOMNYCH ,
PRZETO MIAST ŚPIEWU I MELODII WSPANIAŁEJ ,
PRZYJMIJ TYLKO SŁOWA
ME MAŁE ,
SKROMNE I POKORNE PANIE ,
CHOĆ SIĘ STARAM JAK MOGĘ,
I TAK NIE DOSKONAŁE ,
LECZ PIĘKNIEJ NIE
UMIEM ,
WSZAK ONE NIE Z UST ,
A Z SERCA SĄ PŁYNĄCE ,
CHOĆ SERCE, TEŻ JEST ZBYT MAŁE ,
A I SŁOWA DLATEGO ,
WYDAJĄ SIĘ NIE
WIELKIE ,
I PRYMITYWNE NAWET,
I NIE WYSTARCZAJĄCE , BY CI ODDAĆ
NALEŻNĄ CI CZEŚĆ I CHWAŁĘ I DZIĘKCZYNIENIE ,
ZA TWE ŁASKI DLA NAS PANIE ,
I ZA TWE ISTNIENIE .
A OTO PANIE MÓJ , DOM WSPANIAŁY ,
NASZ DOM WSPANIAŁY ,
W KTÓRYM MIESZKAMY ,
WEJRZYJ NA NIEGO I POBŁOGOSŁAW ,
A TAM W ODDALI , GAIK NIEWIELKI ,
A W NIM WIELKI STARY KLON ,
A TAM NA WZGÓRZU ,
W TYM SAMYM GAIKU ,
JESZCZE WIĘKSZY I
STARSZY DĄB ,
KTÓRY MI SCHRONIENIE DAJE ,
PRZED PALĄCYM SŁOŃCEM
,
IM TEŻ W SWOJEJ ŁASCE ,
POBŁOGOSŁAW PANIE ,
BO NATCHNIENIEM SĄ OBAJ ,
POETÓW I MALARZY ,
A I TRUBADURÓW WĘDROWNYCH ,
TEŻ SIĘ PRZYDARZY,
A W GĄSZCZU ICH GAŁĘZI ,
TYCH DWÓCH ŚPIEWAKÓW
WSPANIAŁYCH ,
KTÓRYM KUNSZTU ZAZDROSZCZĘ,
CO NAM WSZYSTKIM ,
SWYM ŚWIERGOTEM SŁUŻĄ
WSPANIAŁYM ,
GNIAZDA SWE UWIŁY ,
I TAM JEST ICH
MIESZKANIE ,
I SCHRONIENIE PANIE ,
TAM ICH DOM .
I ZAUWAŻ PANIE ,
ŻE NASZ WSPÓLNY DOM
WSPANIAŁY -
BO WSPANIAŁY, JAKŻE JEST WSPANIAŁY ,
BO POBŁOGOSŁAWIONY TWOJĄ ŚWIĘTĄ RĘKĄ ,
NIE MA DACHU OCHRONNEGO ,
BO I PRZED CZYM MIAŁBY SIĘ CHRONIĆ .
NIE MA DACHU -
BYŚ BEZ PRZERWY PATRZYŁ NA NAS Z GÓRY -
NA NASZ DOM WSPANIAŁY ,
I OŚWIETLAŁ GO W DZIEŃ JASNYM SŁOŃCEM ,
W NOCY ZAŚ GWIAZDAMI I KSIĘŻYCEM JASNYM ,
CO PRZYCIĄGA MORSKIE
FALE ,
CHMURY ZAŚ DAJĄ UKOJENIE ,
I JAK KLON, I JAK DĄB
,
KŁADĄ SIĘ BŁOGIM CIENIEM,
I CHRONIĄ NAS PRZED NADMIERNYM ŚWIATŁEM,
I PALĄCYM SŁOŃCEM ,
A CZASAMI DAJĄ DESZCZ RZĘSISTY ,
ŻYCIE PODTRZYMUJĄCY,
KTÓRY NAM DAŁEŚ PANIE .
A I ZEFIR WIECZORNY ,
WRAZ Z PORANNĄ BRYZĄ ,
UKOJENIA CIAŁOM NASZYM UŁOMNYM DODAJĄ ,
I WIGORU DOBREGO .
MY ZAŚ GŁOWĘ UNOSIMY SWĄ WYSOKO ,
CHOĆ NIEŚMIAŁO DOSYĆ,
BY CIĘ DOSTRZEC PANIE
,
I ZA WSZYSTKO DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYĆ .
LECZ NAM POWIEDZ GDZIE –
GDZIE DOKŁADNIE PATRZEĆ MAMY ?,
POWIEDZ CZY JESTEŚ GDZIEŚ DALEKO STĄD ,
POZA DROGĄ MLECZNĄ ,
GDZIE MÓJ , I NASZ WZROK NIE SIĘGA ,
CZY TUŻ PRZY MNIE PANIE
,
CHOĆ NADAL CIĘ NIE
DOSTRZEGAM .
ALE WIEM , ALE WIEM ,ALE CZUJĘ ,
ALE WIDZĘ TWOJĄ RĘKĘ WOKÓŁ ,
I TWE BLISKIE
BYTOWANIE ,
ŻE TUŻ , TUŻ , JESTEŚ
,
I TUŻ , TUŻ , PRZEBYWASZ PANIE .
CZY SKRYWASZ SIĘ ,
TUŻ ZA WIDNOKRĘGIEM BLISKIM?-
CHOĆ DALEKIM I
TAJEMNYM DLA MNIE,
KTÓREGO ZŁAPAĆ NIE
MOGĘ ,
CHOĆ PRÓBUJĘ CO DZIEŃ ,
BO UCIEKA MI BEZ
KOŃCA ,
CZY ON TAKŻE NIE MA KOŃCA? ,
JAK TY PANIE .
CZY JESTEŚ PANIE TYLKO FATA MORGANĄ ? ,
KTÓRA TYLKO ISTNIEJE CZASAMI ,
W UMYŚLE SPRAGNIONEGO .
A JA CIĄGLE CIEBIE JESTEM SPRAGNIONY ,
I FATA MORGANA ,
TO DLA SPRAGNIONEGO CZASAMI
ZA MAŁO ,
TO ZA MAŁO , ZA MAŁO ,
NA PEWNO ZA MAŁO .
BO TO TYLKO ZŁUDZENIE I MRZONKA ,
DLA SPRAGNIONEGO - ŻE
ZA CHWILĘ ,
WODY ŹRÓDLANEJ SIĘ
NAPIJE ,
LECZ ONA NIE DLA NIEGO ,
NIE DLA NIEGO ,
JEJ NIE MA , I NIC SIĘ NIE NAPIJE,
A BEZ WODY – ZGINIE .
CZY DZIŚ W NOCY BYŁEŚ NIĄ ? ,
TYLKO FATA MORGANĄ PANIE ?,
MIRAŻEM ,ZŁUDZENIEM?
BO OTO W NOC DZISIEJSZĄ
,
SPOWITĄ ZŁĄ MGŁĄ ,
WIELE ZŁA SIĘ STAŁO .
CZY DLATEGO , ŻE BYŁEŚ DZIŚ TYLKO –
FATA MORGANĄ ?-
JESZCZE RAZ PYTAM Z POKORĄ ,
CZY ZŁA MGŁA TO SPRAWIŁA ?,
ŻE NICZEGO NIE DOSTRZEGŁEŚ ,
I NIE OCHRONIŁEŚ PANIE
.
DOMU NASZEGO BEZ DACHU ,
BYŚ GO LEPIEJ WIDZIAŁ Z GÓRY ,
KTÓRY SAM
POBŁOGOSŁAWIŁEŚ ,
KTÓREMU DOBRZE ŻYCZYŁEŚ .
BO ZEFIREK BŁOGI , W NOC DZISIEJSZĄ ,
W WICHER ZŁY SIĘ ZAMIENIŁ,
I POWALIŁ WIELKI KLON
.
Z DESZCZU ŻYCIODAJNEGO ZAŚ ,
PIORUN OKRUTNY SIĘ
WYZWOLIŁ ,
I PODPALIŁ, JESZCZE
WIĘKSZY ,
STARSZY I PIĘKNIEJSZY DĄB .
A Z NIMI RUNĄŁ NASZ WSPÓLNY DOM,
KTÓREGO DACHEM TWOJE NIEBO BYŁO PANIE.
DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ZNISZCZYĆ GO? ,
NASZ WIELKI I WSPANIAŁY DOM .
DLACZEGO CIEBIE TU
NIE BYŁO ?,
DLACZEGO NIC NIE WIDZIAŁEŚ? ,
DLACZEGO NIC NIE SŁYSZAŁEŚ ?,
W TĘ DZISIEJSZĄ NOC .
TO JEST PRZECIEŻ TWÓJ DOM PANIE ,
TY STWORZYŁEŚ GO ,
MY GO TYLKO DZIERŻAWIMY ,
PRZEZ KRÓCIUTKĄ
CHWILĘ ,
I ULOTNĄ NA DODATEK .
I DLACZEGO POZWOLIŁEŚ PANIE ,
BY TA CHWILA KRÓTKA
MEGO ŻYCIA ,
BYŁA ZACHWASZCZONA ZŁEM,
OCHRANIANYM PRZEZ ZŁĄ MGŁĘ .
TO JEST PRZECIEŻ TWOJA ZIEMIA PANIE ,
KTÓRA CAŁA DACHU NIE
MA ,
BO CAŁA JEST PIĘKNA I WSPANIAŁA ,
BO TAKĄ STWORZYŁEŚ JĄ ,
TO TWE DZIEŁO PANIE ,
PATRZYSZ NA NIĄ Z GÓRY CO DZIEŃ ,
JAK OBRACA SIĘ - I
ZNÓW - TO ŚWIT , TO ZMROK ,
I ZNOWU SŁOŃCE .
I ZAPYTAM CIEBIE PANIE MÓJ TERAZ ,
DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ŻYĆ ZŁEJ MGLE ,
KTÓRA CI PRZYSŁANIA ZŁO , I DOBRO TEŻ ,
I NIE WIDZISZ PRZEZ TO GO –
I NIE WIDZISZ GDZIE
JEST DOBRO,
I GDZIE PANOSZY SIĘ
ZŁO .
I NIE POZWOLIŁEŚ PRZEZ TO ,
NASZEMU DOMOWI , I JEGO MIESZKAŃCOM,
PRZEŻYĆ DO KOŃCA ,
TĘ CHWILĘ KRÓTKĄ I ULOTNĄ ,
KTÓRĄ PRZERWAŁEŚ , MOIM PRZYJACIOŁOM,
KTÓRZY W NOC DZISIEJSZĄ ZŁĄ , ŻYCIA DOKONALI .
MNIE ZAŚ OSZCZĘDZIŁEŚ , BYM BÓL CZUŁ WIELKI ,
I ŁZY RONIŁ ,ZA PRZYJACIÓŁMI SWYMI ,
KTÓRYM WCZEŚNIEJ BŁOGOSŁAWIŁEŚ PANIE .
DLACZEGO MNIE OBDARZYŁEŚ ,
TĄ ŁASKĄ DALSZEGO ŻYCIA PANIE ?,
I Z NIMI WRAZ , MEGO ISTNIENIA NIE PRZERWAŁEŚ ,
DLACZEGO NIE DOSZEDŁEŚ DO WNIOSKU , ŻE JUŻ CZAS ,
MOJA DZIERŻAWA TEŻ DOBIEGŁA KOŃCA ,
WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI MOIMI .
NIE PATRZYŁ BYŚ WÓWCZAS NA ME CIERPIENIE ,
A I PRETENSJA MOJA , I ŻAL DO CIEBIE PANIE ,
KTÓRE TERAZ CI WYZNAJĘ , BYŁYBY MNIEJSZE .
WSZAK WIESZ PRZECIEŻ PANIE ,
ŻE NIC CI DAĆ NIE MOŻEMY ,
BO TO WSZYSTKO TWOJE
,
I SKOWRONEK I SŁOWIK I JA ,
I ŻYCIE MOJE .
JENO HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE SKROMNE,
ZŁOŻYĆ CI MOŻEMY,
ZA TO ŻE ISTNIEJEMY ,
SŁOWEM SWOIM MAŁYM ,
OD SERCA PŁYNĄCYM ,
I MISTRZOWSKIM ŚPIEWEM ,
SŁOWIKA I SKOWRONKA .
I PRZETO RAZ JESZCZE PYTAM CIĘ PANIE .
DLACZEGO NIE ROZPĘDZIŁEŚ ZŁEJ MGŁY ?,
KTÓRA CI WIDOK PRZYSŁONIŁA .
DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ PIORUNU ZŁEGO ? ,
DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ WICHRU WIELKIEGO ? ,
DLACZEGO , ? DLACZEGO , ? DLACZEGO ? .
A OTO ZNÓW ŚWIT NASTAJE ,
JAK ZWYKLE PIĘKNY I JASNY,
ALE TEN SMUTNY JEST ,I BOLESNY ,
I NIE PRZYNOSI ULGI ,
NADZIEI I UKOJENIA .
BO MAM ŻAL DO CIEBIE WIELKI PANIE , I PRETENSJĘ ,
ZA MÓJ WIELKI - MARTWY TERAZ KLON,
ZA MÓJ – JESZCZE
WIĘKSZY – MARTWY TERAZ DĄB ,
I ZA MÓJ - ZA NASZ
WSPANIAŁY DOM ,
KTÓRY TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ JEST PANIE .
TO DO CIEBIE KRZYCZĘ
TAK GŁOŚNO PANIE ,
WIĘC USŁYSZ MÓJ BÓL WIELKI - MOJE WOŁANIE .
I KU NIEBU UNOSZĄC SWĄ GŁOWĘ WYSOKO ,
KRZYCZĘ SWE PRETENSJE
I ŻALE ,
CZY TY MNIE SŁYSZYSZ PANIE ,
JAK JA WOŁAM CIĘ ?,
CZY W NOC DZISIEJSZĄ BYŁEŚ TYLKO TĄ ZŁĄ MGŁĄ ?,
CZY TYLKO JĄ TOLEROWAŁEŚ ?.
MGŁĄ , KTÓRA PRZESŁANIA WSZYSTKO ,
GDY ZŁO WIELKIE - SWOJE ZŁO WIELKIE PLANUJE ,
I PRZECIW TOBIE PANIE KNUJE
.
ALBO FATA MORGANĄ BYŁEŚ MOŻE ,
KTÓRA NIC NIE MOŻE ,
KTÓRA JEST TYLKO PIĘKNYM ZŁUDZENIEM SPRAGNIONYCH ,
A WODY NIE DAJE - CZY
TAK JEST NAPRAWDĘ PANIE ?,
CZY TAK MI SIĘ TYLKO ZDAJE
.
WOŁAM WIĘC O POSŁUCHANIE PANIE ,
W IMIENIU PRZYJACIÓŁ
SWYCH ,
I WIERZĘ , ŻE TAKŻE
TWYCH PANIE ,
BO IM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ .
KTÓRE POD TWOIM
NIEBEM WSPANIAŁYM ,
SZCZĘŚLIWIE PRZEZ
TYLE LAT ROSŁY I ŻYŁY ,
NASZYMI PRZYJACIÓŁMI
BĘDĄC PANIE ,
BYŁY WSPANIAŁE ,
PIĘKNE ,
DOBRE ,POŻYTECZNE I POTRZEBNE .
BO W ICH CIENIU
KOJĄCYM ,
KILKA POKOLEŃ PRZODKÓW MOICH SIĘ SKRYWAŁO ,
A TERAZ ICH NIE MA , NIE MA ,
I JUŻ NIE BĘDZIE , NIE MA , NIE MA ,
CO TY NA TO PANIE ?
CO ?
NIE MA ICH! , NIE MA ! ,
WIĘC CIĘ PYTAM PANIE Z POKORĄ –
I PRETENSJĄ WIELKĄ ZARAZEM
, I ŻALEM .
DLACZEGO ICH NIE MA ?,
DLACZEGO ?
GDZIE BYŁEŚ PANIE JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA DZIAŁA ?
GDZIE ?,
GDZIE BYŁEŚ , JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA STAŁA ,
GDZIE ?
DZIŚ NIE WZNIOSĘ SWEGO WZROKU KU NIEBU,
KU TOBIE PANIE ,
I NIE ZŁOŻĘ HOŁDU CI NALEŻNEGO ,
I SWEGO
DZIĘKCZYNIENIA ,
JAK NA CO DZIEŃ TO CZYNIĘ ,
NO BO I ZA CO ? ,
ZA CO MIAŁ BYM TO UCZYNIĆ
?,
AKURATNIE DZIŚ ,
W DNU W KTÓRYM MNIE
ZAWIODŁEŚ ,
A DZIŚ MNIE ZAWIODŁEŚ -
ZAWIODŁEŚ ,
DLACZEGO MNIE ZAWIODŁEŚ ?
A JA CI TAK UFAŁEM .
DLACZEGO DZIŚ W NOCY
,
BYŁEŚ TYLKO FATA
MORGANĄ ,
A NIE WSZECHMOCNYM .
DLACZEGO NIE ZDOŁAŁEŚ OBRONIĆ ,
DOBRA NASZEGO I TWEGO
,
PRZEZ SIEBIE POBŁOGOSŁAWIONEGO ,
DLACZEGO ?, DLACZEGO ?.
O WIDZĘ , ŻE ZŁA MGŁA JUŻ ODESZŁA ,
I ZAPEWNE , PONURY WIDOK SIĘ Z NIEJ WYŁONIŁ,
POWALONY WIELKI KLON,
I SPALONY WIELKI DĄB ,
MARTWI PRZYJACIELE MOI – I TWOI PANIE .
A TERAZ POZWÓL PANIE ,
ŻE ODWRÓCĘ WZROK OD NIEBA ,
I WOŁAĆ DO CIEBIE PRZESTANĘ ,
I POPATRZĘ W TAMTĄ STRONĘ ,
STRONĘ ŚMIERCI OKRUTNEJ ,
GDZIE GAIK NIEWIELKI BYŁ
,
GDZIE RÓSŁ WIELKI STARY KLON ,
I NA WZGÓRZE MAŁE ,
GDZIE KORZENIE SWE ZAPUŚCIŁ ,
JESZCZE WIĘKSZY , I
STARSZY DĄB .
I OPŁAKIWAŁ BĘDĘ PRZYJACIÓŁ SWOICH ,
NASZYCH PRZYJACIÓŁ PANIE ,
I MIESZKAŃCÓW TEGO DOMU ,
I NASZ WSPANIAŁY , UTRACONY DOM,
ZBUDOWANY POD GWIAZDAMI ,
I POD TWOIM NIEBEM PANIE .
POZWÓL PANIE –
ŻE URONIĘ JESZCZE ,
KILKA KROPEL SŁONYCH
ŁEZ - ZA NICH ,
BO NIE MA JUŻ ICH Z
NAMI ,
I NIE MA JUŻ MAŁEGO
GAIKU,
KTÓRY TWORZYŁY ,
W KTÓRYM SWE GNIAZDA UWIŁY ,
SŁOWIK I SKOWRONEK,
KTÓRE , CO RANEK TOBIE PANIE ŚPIEWAJĄ ,
A RACZEJ ŚPIEWAŁY ,
MOI DWAJ MALI IDOLE .
A JA IM ZAZDROŚCIŁEM
KUNSZTU,
I RYWALIZOWAŁEM Z NIMI,
SWOIM SŁOWEM MAŁYM , OD
SERCA PŁYNĄCYM ,
BY SIĘ TOBIE BARDZIEJ PRZYPODOBAĆ ,
I NIENAWIDZIŁEM ICH -
ZA ICH MISTRZOSTWO , WIELKOŚĆ
I WSPANIAŁOŚĆ ,
I ZA TO SAMO KOCHAŁEM , I PODZIWIAŁEM ,
A WSZYSTKO TO DLA CIEBIE PANIE –
DLA CIEBIE – TYLKO
DLA CIEBIE ,
A TERAZ WSZYSTKO NA NIC , NA
NIC .
JA PRZY ŻYCIU ZOSTAŁEM ,
LECZ JUŻ NIE MAM Z KIM RYWALIZOWAĆ .
ICH GNIAZD UWITYCH W GAIKU ,
NA WIELKIM KLONIE I
DĘBIE ,
TEŻ JUŻ NIE MA ,
I PATRZĘ ZE SMUTKIEM W TO MIEJSCE ,
ZE ŁZAMI SŁONYMI W OCZACH MOKRYCH ,
BO TERAZ WSZYSTKO DLA MNIE JEST SŁONE - PRZESOLONE .
I PATRZĘ I PATRZĘ ZE SMUTKIEM –
TAK ZE SMUTKIEM – PRZECIEŻ NIE Z RADOŚCIĄ PANIE ,
I OCZY PRZECIERAM SWE MOKRE I SŁONE - ZE ZDUMIENIA .
I W TWARZ SIĘ UDERZAM
MOCNO - DLA OTRZEŹWIENIA ,
BO ZAMROCZONY JESTEM MOCNO, WIDOKIEM TYM ,
KTÓRY OCZOM SIĘ WYŁONIŁ ,
I PEWNOŚCI NIE MAM , ŻE TO CO WIDZĘ ,
BO WIDZĘ - I WIDZĘ ŻE TO NIE SEN .
WIĘC PRZECIERAM RAZ JESZCZE ŁZĘ SŁONĄ ,
CO WZROK ZABURZYĆ
MOŻE ,
LECZ PEWNOŚCI NIE MAM ,
CZY TO NIE FATA
MORGANA CZASAMI ,
ZNOWU MNIE ZWODZI,
A JA SPRAGNIONY WODY CZYSTEJ ,
NA PUSTYNI PRZEBYWAM .
ALE NIE , NIE - TO RZECZYWISTOŚĆ ,
TO JAWA ŻYWA , NIE SEN BŁOGI ,
I WZROK MÓJ MNIE NIE ZAWODZI ,
I INNE ZMYSŁY PRACUJĄ NORMALNIE ,
TYLKO KREW SZYBCIEJ KRĄŻYĆ ZACZĘŁA ,
I SŁYSZĘ JĄ , JAK GRA
I KRĄŻY W MYCH ŻYŁACH ,
A I WODĄ CZYSTĄ
ŹRÓDLANĄ ,
CO ZE WZGÓRKA SPŁYWA ,
PRZED CHWILĄ SIĘ POSILAŁEM ,
WIĘC ZAUFAĆ MUSZĘ WZROKOWI MOJEMU,
KTÓRY WIDZI , ŻE POMYŁKI NIE MA ,
ŻE KLONU TEGO JEDNEGO ,
WIELKIEGO ZWANYM -
JUŻ NIE MA ,
ALE WOKÓŁ WIDZI KLONÓW
SETKI ,
DZIECI JEGO , KTÓRYM BYŁ OJCEM ,
KTÓRE PRZEZ LAT SETKI
,
DO ŻYCIA POWOŁYWAŁ .
I WIDZĘ JESZCZE - WIDZĘ JESZCZE ,
TAM NA WZGÓRKU NIEWIELKIM ,
WIĘKSZYCH DĘBÓW
TYSIĄCE ,
KTÓRE W TEN SAM SPOSÓB,
DO ŻYCIA POWOŁANE
ZOSTAŁY,
PRZEZ OJCA SWEGO –
DĄB WIELKI I POTĘŻNY
,
I JAKŻE WSPANIAŁY ,
A NA KAŻDYM Z NICH ,
GNIAZD UWITYCH DZIESIĄTKI ,
A NAWET TYSIĄCE .
I SŁUCHU SWOJEGO NIE MUSZĘ WYTĘŻAĆ ,
DO ZENITU WIELKIEGO , BY USŁYSZEĆ ,
SKOWRONKA JEDNEGO , CO Z WYSOKOŚCI ŚPIEWA ,
I SŁOWIKA GŁOS Z
KNIEI GĘSTEJ , SIĘ WYDOBYWAJĄCY ,
ICH ŚPIEWU MISTRZOWSKIEGO ,
W DUECIE ICH MAŁYM , PIĘKNIE
BRZMIĄCEGO -
LECZ CICHEGO DOSYĆ ,
BO TO TYLKO DUET ,TYLKO DWA GŁOSY ,
WSZAK TERAZ ICH SŁYSZĘ TYSIĄCE .
TERAZ KONCERT ORKIESTRY PTASIEJ WIELKIEJ SŁYSZĘ ,
W KTÓREJ CHÓRZYSTÓW WSPANIAŁYCH JEST TYSIĄCE .
I WIDZĘ LAS WIELKI I PIĘKNY – NAJPIĘKNIEJSZY ,
I KLONEM I DĘBEM WSPANIAŁYM POROŚNIĘTY ,
NAJPIĘKNIEJSZY JAKI
KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM,
I O KTÓRYM NAWET NIE ŚNIŁEM,
O KTÓRYM NAWET NIE MARZYŁEM ,
BO NIE WIEDZIAŁEM JAK WYGLĄDA PIĘKNO PRAWDZIWE ,
JAK WYGLĄDA PIĘKNO WSPANIAŁE ,
PIĘKNO PIĘKNIEJSZE JESZCZE –
OD POPRZEDNIEGO
PIĘKNA ,
WSPANIAŁOŚĆ WSPANIALSZA ,
OD WSPANIAŁOŚCI POPRZEDNIEJ ,
KTÓRA NATURALNIE MINĘŁA ,
ALE TO NIE KONIEC
JESZCZE ,
TEGO WSPANIAŁEGO DZIEŁA .
BO I DOM NASZ WSPÓLNY, CO POD NIEBEM ŚWIĘTYM ,
BEZ DACHU WZNIESIONY ,STAŁ SIĘ WIĘKSZY ,
I PIĘKNIEJSZY , I WSPANIALSZY , I MOCNIEJSZY .
A CAŁA TA WSPANIAŁOŚĆ I PIĘKNO ,
OD NAJWYŻSZEGO
POCHODZĄCE ,
OD CIEBIE PANIE ,
ALE DLACZEGO NIE ZROZUMIANE? ,
I NIE WIDZIANE PRZEZE
MNIE WCZEŚNIEJ ,
I PRZEZ PRYZMAT ŻALU I PRETENSJI POSTRZEGANE .
NIE WIEM , NIE WIEM , PO STOKROĆ NIE WIEM .
BO ŚLEPY BYŁEM ? - BO
BYŁEM -
DOPIERO TERAZ TO
WIDZĘ .
CZEMU ICH WCZEŚNIEJ NIE DOSTRZEGAŁEM ?
CZEMU TYLKO JEDEN WIELKI KLON,
I JEDEN WIELKI DĄB WIDZIAŁEM ,
I DWA GŁOSY PTASIE ,
CHOĆ PIĘKNE - TYLKO SŁYSZAŁEM .
PRZECIEŻ BEZ PRZERWY TYM SAMYM SŁUCHEM ,
I WZROKIEM SOKOLIM WŁADAM ,
DLACZEGO NIE WIDZIAŁEM ?,
DLACZEGO NIE SŁYSZAŁEM ?,
JAK DOM NASZ SIĘ
ROZRASTA I PIĘKNIEJE ,
I CHOĆ PRZESZŁOŚĆ MIŁA I STARA , SIĘ ROZPADA ,
A RACZEJ PRZEMIJA ,
I BĘDĘ JĄ WSPOMINAŁ Z
ROZRZEWNIENIEM,
I NAZWĘ HISTORIĄ ,
TO PRZYSZŁOŚĆ PIĘKNIEJSZA JEST ,
I JESZCZE BARDZIEJ POŻYTECZNA ,
I JESZCZE BARDZIEJ WSPANIAŁA ,
I JESZCZE WIĘKSZYM NATCHNIENIEM BYĆ MOŻE ,
DLA POETÓW I MALARZY
,
NIŻ STARY WIELKI KLON, I WIELKI DĄB STARY ,
BO ZA CHWILĘ NIEDŁUGĄ , CI MŁODZI
TEŻ BĘDĄ STARZY I WSPANIALI ,Z ZASŁUGAMI WIELKIMI -
JAK ICH OJCE -
ALE BĘDZIE ICH TYSIĄCE
.
O TAKIM NATCHNIENIU KAŻDY ARTYSTA MARZY .
DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEJ WIELKOŚCI PANIE ,
DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEGO PIĘKNA ,
A PRZECIEŻ NIE ZAWSZE MGŁA PRZESŁANIAŁA WSZYSTKO ,
I NIE ZAWSZE NOC BYŁA CIEMNA ,
PRZECIEŻ ONA ZAWSZE Z DNIEM SIĘ MIESZA ,
DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE NOC ?,
DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE MGŁA ?,
DLACZEGO TAKI JESTEM JA ?,
DLACZEGO PRZEZ SWOJĄ MAŁOŚĆ ,
TWOJĄ WIELKOŚĆ
POSTRZEGAM PANIE?
DLACZEGO TAKI UŁOMNY
JESTEM ?,
DLACZEGO WZROK I SŁUCH ,
MAJĄC SOKOLI , NIC NIE
WIDZĘ ? ,
TERAZ PANIE SWOICH MYŚLI ZŁYCH ,
I PRETENSJI DO CIEBIE
,
BARDZO SIĘ WSTYDZĘ ,I
ŻAŁUJĘ NIEZMIERNIE ,
I SMUTKIEM MNIE OGARNIAJĄ WIELKIM .
I ILE RAZY JUŻ CIĘ ZAWIODŁEM PANIE ? ,
SWYM ŻALEM NIEUZASADNIONYM , I ZWĄTPIENIEM.
I ŻAL MÓJ PANIE , I ZWĄTPIENIE ,
NA NASZYCH RELACJACH
WZAJEMNYCH ,
WIELKIM KŁADĄ SIĘ
CIENIEM,
KTÓRY - I CHMURY , I
DĄB , I KLON DAWAŁ .
LECZ TAMTEN BYŁ LEKKI I BŁOGI ,
TEN JEST WIELKI - CIĘŻKI I WROGI .
I PRZESŁOŃ ME WADY , MGŁĄ PANIE ,
NA KTÓRĄ PRZED CHWILĄ TAK NARZEKAŁEM ,
I NIE ZAUWAŻAJ ICH ,
I POMIŃ MĄ MAŁOŚĆ PANIE ,
I ZAUWAŻ TYLKO MĄ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,
MODLITWĘ MOJĄ , I ME BŁAGANIE .
BO NASZE RELACJE ,
SĄ BARDZO NIE RÓWNE
PANIE ,
TERAZ TO WYRAŹNIE WIDZĘ ,
I TEGO TEŻ SIĘ WSTYDZĘ ,
BO PRZEPAŚĆ MIĘDZY NIMI WIELKA ,
I ZNAK WIĘKSZOŚCI MUSZĘ TU PANIE POSTAWIĆ ,
ZNAK NIERÓWNOŚCI WIELKI – BARDZO WIELKI ,
POMIĘDZY NASZYMI RELACJAMI PANIE .
SZEROKIMI RAMIONAMI WIĘKSZOŚCI - DO MNIE -
NIE DO CIEBIE PANIE ,
ZNAK JEST ZWRÓCONY ,
BO TO JA BIORĘ WIĘCEJ PANIE - DUŻO WIĘCEJ .
TO JA BIORĘ WIĘCEJ OD CIEBIE PANIE - NIŻ TOBIE DAJĘ .
BO TO JA BIORĘ WSZYSTKO CO DO CIEBIE NALEŻY,
BO TO WSZYSTKO TWOJE , A CO JA , CO JA MAŁY ,
DAĆ CI ZA TO WSZYSTKO MOGĘ ,
JENO SŁOWO SWOJE PRYMITYWNE I MAŁE ,
CHOĆ Z SERCA PŁYNĄCE .
CHOĆ SŁOWO POTĘGĄ
JEST WIELKĄ ,
BO DZIĘKI NIEMU ŚWIAT ZOSTAŁ STWORZONY,
PRZEZ CIEBIE PANIE ,
I SŁOWO TWOJE TYLKO -TAK WIELKIE
JEST .
WSZAK JA PRZECIEŻ TEŻ SŁOWEM DYSPONUJĘ ,
BO TEŻ MI GO DAŁEŚ , LECZ MOJE - JAK JA CAŁY,
JEST MAŁE I SŁABE , I NIC NIE MOŻE ,
CHOĆ PRZEZ NIE CI PANIE ,
CHWAŁĘ I HOŁD
NALEŻYTY ODDAJĘ ,
JA MAŁY I SŁABY .
I POWIEDZ MI PANIE - PYTAM Z POKORĄ ,
DLACZEGO STWORZYŁEŚ
SŁABOŚĆ MOJĄ – PRZEMIJANIE .
CZY PO TO, ABY NUDNO NIE BYŁO?,
BO PRZEMIJANIE WSZYSTKO ZMIENIA ?,
I PO NIM NOWE POWSTAJE ?
NOWE NASTAJE?
JAK PO DWÓCH OJCACH MĘŻNYCH ,
KLONIE I DĘBIE
POTĘŻNYM I WSPANIAŁYM ,
I MOJEJ MAMIE ,
A WOBEC PRZEMIJANIA OKAZALI SIĘ JAK JA - SŁABI I MALI ,
ALE JAK ODESZLI – NOWE ZOSTAWILI ,
CZY MAM PŁAKAĆ ZA NIMI ?, JAK ZA SWOJĄ MAMĄ ?,
CZY SIĘ NOWYM CIESZYĆ - TYM CO ZOSTAWILI .
I NIE WIEM PANIE,
CZY MIEĆ ZNÓW
PRETENSJE I ŻAL DO CIEBIE ,
ZA TO , ŻE WRAZ ZE ŚWIATEM WSPANIAŁYM ,
STWORZYŁEŚ PRZEMIJANIE –
I NAWET WSZYSTKO CO
WIELKIE , POTĘŻNE I WIECZNE ,
NA TYM ŚWIECIE SIĘ
NAM WYDAJE – PRZEMIJA ,
PRÓCZ PRZEMIJANIA SAMEGO – I CIEBIE PANIE ,
BO TY , BO TY , BO TY - TY JESTEŚ ZAWSZE PANIE,
I TY NIE PRZEMIJASZ ,BO
TY JESTEŚ ZAWSZE ,
BO TY JESTEŚ WIECZNY
.
I DZIĘKI CI SKŁADAM , ZA PRZEMIJANIE PANIE ,
BO BEZ PRZEMIJANIA , NA TYM ŚWIECIE ,
NIC NIE BYŁOBY PIĘKNE ,
MAGICZNE , TAJEMNICZE I ŚWIĘTE .
BO OCZY NASZE MAŁE ,
ŁEZ BYŁYBY POZBAWIONE
,
A CIAŁO I DUSZA NICZYM NIE WZRUSZONE ,
DO STAŁOŚCI NUDNEJ I
DO TRWANIA ,
BY SIĘ PRZYZWYCZAIŁY
.
I WSZYSTKO WYDAWAŁOBY SIĘ MAŁE I NORMALNE ,
I W KOŃCU PRZESTAŁYBY TO WSZYSTKO DOSTRZEGAĆ ,
I NIC NIE MIAŁOBY SENSU - A
PRZEMIJAJĄC -
WSZYSTKO SIĘ KRĘCI , JAK ZIEMIA ,
KTÓRA CIĄGLE TRWA , I CIĄGLE SIĘ ZMIENIA ,
I PRZEZ TO PIĘKNA JEST , I TAJEMNA .
BO TY ARCHITEKTEM NAJWSPANIALSZYM JESTEŚ ,
BO WSZYSTKO CO NAJWIĘKSZE ,I NAJŚWIĘTSZE ,
I NAJWSPANIALSZE TY BOŻE ZAPROJEKTOWAŁEŚ ,
I SŁOWEM SWOIM WSZECHMOCNYM ZBUDOWAŁEŚ ,
I POETĄ NAJWIĘKSZYM JESTEŚ PANIE ,
BO DO TYCH BUDOWLI WSPANIAŁYCH ,
CO WSZECHŚWIAT TWORZĄ ,
SWOJEJ POEZJI DODAŁEŚ ,
KU POKRZEPIENIU
MOJEGO SERCA -
NASZYCH SERC MAŁYCH ,
A NA KOŃCU FARBAMI ŚWIĘTYMI ,
WSZYSTKO POMALOWAŁEŚ ,
BY JESZCZE PIĘKNIEJ BYŁO ,
A Z RESZTEK FARB ŚWIĘTYCH KTÓRE CI ZOSTAŁY,
NAMALOWAŁEŚ TĘCZĘ .
I NIECH SIĘ STANIE POWIEDZIAŁEŚ ,
I SIĘ STAŁO – WSZYSTKO CO SIĘ STAŁO .
I WSZYSTKO OŻYŁO ,
I DO DZIŚ ŻYJE - WRAZ
ZE MNĄ ,
I DZIĘKI CI MOJE WIELKIE ,
SKŁADAM ZA TO PANIE .
BO TY PANIE –
JAKO AUTOR NAJWSPANIALSZY TEGO WSZYSTKIEGO ,
CO WOKÓŁ MNIE ,
I NA ZIEMI , I NA
NIEBIE ,
NAJLEPIEJ WIESZ CO DOBRE I POTRZEBNE ,
DLATEGO SWE WYMAGANIA DO CIEBIE PANIE ,
BĘDĘ TRZYMAŁ NA WODZY
,
BO SĄ WSZYSTKIE NIESTOSOWNE ,
A NA PROŚBACH EWENTUALNIE SIĘ SKUPIĘ ,
I ZE WSZYSTKIM CO SIĘ STANIE TERAZ ,
PRZEZ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,
I UFNOŚĆ WIELKĄ - SIĘ
POGODZĘ ,
I NICZEGO NIE BĘDĘ NEGOWAŁ .
I WIEM PANIE , ŻE JAK PATRZYSZ NA MNIE TERAZ ,
UŚMIECHASZ SIĘ DOBROTLIWIE ,
A JA CHCĘ CI WYZNAĆ JESZCZE ,
ŻE JA , JA ODKRYŁEM W
TYM DIALOGU Z TOBĄ PANIE ,
,,SWOJĄ WIELKĄ WIELKOŚĆ PANIE
‘’–
A ODKRYCIE MOJE POKAZUJE –
JAK WIELKA – JAK BARDZO WIELKA ,
JEST MOJA MAŁOŚĆ ,
Z MOIMI WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI .
WIELKA MAŁOŚĆ I WIELKIE EGO
UBITE Z PYCHY NICZYM MORSKIEJ PIANY
KTÓRA MU WIELKOŚCI PUSTEJ DODAJE
BY USPRAWIEDLIWIĆ SWOJĄ WIELKOŚCIĄ NIEGODZIWOŚĆ MOJĄ
I CZĘSTO SIĘ JEJ UDAJE
ALE PO CHWILI ZNOWU KROPELKĄ MALEŃKĄ SIĘ STAJE
A JA PRZED LUSTREM STAJĄC
WYRZUTY MAM SUMIENIA
ŻE SWOJĄ MAŁOŚĆ I SŁABOŚĆ WIELKĄ UCZYNILEM
DLA OKA LUDZKIEGO - NIC NIE WARTĄ UBITĄ PIANĄ
DLATEGO POZWÓL PANIE ,
ŻE JUŻ PRZESTANĘ –
CHOĆ NIE , NIE ,
NIE PRZESTANĘ JESZCZE NA TYM,
I WYBACZ MI PANIE MOJĄ ŚMIAŁOŚĆ ,
BO TO JESZCZE ZA MAŁO ,
TO NIE WSZYSTKO JESZCZE ,
CO CI POWIEDZIEĆ
CHCIAŁEM PANIE ,
DLATEGO POZWÓL ,
ŻE DALEJ POCIĄGNĘ SWE
ROZWAŻANIE.
ZAUWAŻYŁEM JESZCZE - ŻE TY PANIE ,
WCALE MNIE NIE
TRAKTUJESZ –
JAK PYŁ ZNIKOMY -
KTÓRYM JESTEM ,
BO NIERAZ PRZYSTAJESZ ,
NA MOJE PROŚBY I BŁAGANIE
,
KTÓRE DO CIEBIE KIERUJĘ ,
JA – PYŁ ZNIKOMY ,
I SPEŁNIASZ JE PANIE .
I POZWÓL PANIE ,
ŻE W MOICH MODLITWACH
DO CIEBIE ,
NIE BĘDĘ WYMIENIAŁ TWYCH CNÓT ,
TWEJ WIELKOŚCI I ŚWIĘTOŚCI ,
I NIE BĘDĘ SKŁADAŁ DZIĘKCZYNIENIA ,
ZA TO ŻE STWORZYŁEŚ NIEBO I ZIEMIĘ ,
ZA SŁOŃCE , ZA GWIAZDY BŁYSZCZĄCE ,
NA TWYM ŚWIĘTYM NIEBIE,
ANI ZA DESZCZ ŻYCIODAJNY,
ANI ZA CUD NARODZIN,
DZIĘKI KTÓREMU
ISTNIEJĘ ,
I DZIĘKI KTÓREMU SYNA
SWEGO ,
NA ZIEMIĘ NAM ZESŁAŁEŚ
,
KTÓRY UMARŁ ZA GRZECHY NASZE ,
I TE DUŻE –
ŚMIERTELNE - I TE MAŁE ,
ANI ZA DUCHA ŚWIĘTEGO ,
KTÓREGO TCHNĄŁEŚ NA
NAS ,
ANI ZA ŚMIERĆ ŻYCIODAJNĄ ,
KTÓRA JEST PRZEMIJANIEM ,
ANI ZA TO , ŻE PO STWORZENIU -
POPCHNĄŁEŚ ZIEMIĘ ,
DZIĘKI CZEMU DZIEŃ , Z NOCĄ ,
NA PRZEMIAN SIĘ MIESZA ,
I MOGĘ WIDZIEĆ SŁOŃCE
W DZIEŃ ,
I KSIĘŻYC I GWIAZDY W
NOCY ,
NA PRZEMIAN,
TO ŚWIT TO ZMROK ,I
ZNOWU SŁOŃCE ,
I POZWÓL PANIE ,
ŻE W SWEJ MODLITWIE OPUSZCZĘ TO WSZYSTKO ,
BO JAK WIDZISZ , ŻE CHOĆ WZROK MAM SOKOLI,
TO JESTEM ŚLEPY,
CHOĆ SŁUCH MAM WSPANIAŁY ,
TO JESTEM GŁUCHY,
CHOĆ MĄDRY JESTEM I WYKSZTAŁCONY ,
TO JESTEM GŁUPI,
ZBYT GŁUPI I UŁOMNY ,
BY CIĘ POJĄĆ PANIE ,
ZBYT ŚLEPY BY CIĘ DOSTRZEC ,
ZBYT GŁUCHY BY CIĘ USŁYSZEĆ ,
I ZBYT PRÓŻNY BY WŁAŚCIWIE DOCENIĆ ,
ZBYT MAŁY , BY TWOJĄ WIELKOŚĆ OGARNĄĆ ,
CHOĆ NIE JESTEM WCALE SKROMNY .
POZWÓL WIĘC , ŻE W MODLITWIE SWEJ DZIĘKCZYNNEJ ,
OMINĘ TO WSZYSTKO CO WYMIENIŁEM ,
Z POWODU , KTÓRY WYMIENIŁEM .
BO BEZ CIEBIE PANIE ,
NIC BY SIĘ NIE STAŁO,
CO SIĘ STAŁO,
O CZYM MÓWIŁEM ,CZEGO DOZNAŁEM
I ZA CO CI DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYŁEM ,
I NIC BY SIĘ NIE STAŁO , BEZ TWEGO ISTNIENIA ,
I NIC BY SIĘ NIE STAŁO BEZ TWOJEGO-
BEZ CIEBIE –
BEZ TWOJEGO IMIENIA –
?
,,SAM NIE WIEM- WIEM - JEDNAK NIE WIEM,
ALE ROZUMIEM ,JEDNAK
NIE ROZUMIEM -
JEDNAK WIEM - I
WIERZĘ - BO WIDZĘ I SŁYSZĘ I ODCZUWAM ‘’
- JEDNAK WIEM
-
I ZŁOŻĘ CI HOŁD NAJWYŻSZY PANIE ,
BOŻE MÓJ JEDYNY,
HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE ,
I SWĄ RADOŚĆ NIEOKIEŁZNANĄ ,
ZA TO ŻE JESTEŚ ,
ZA TO ŻE BYŁEŚ ,
ZA TO ŻE BĘDZIESZ .
ZA TO ŻE ,
-,, JESTEŚ KTÓRY
JESTEŚ ‘’ ,
A ZA CHWILĘ STANĘ POD NIEBEM WYSOKIM I CZYSTYM,
PO KTÓRYM BEZŁADNIE ROZRZUCIŁEŚ PANIE GWIAZDY ,
I POD KSIĘŻYCEM JASNYM,
I UNIOSĘ GŁOWĘ WYSOKO,
I WYKRZYCZĘ DO CIEBIE
PANIE ,
SWOIM GŁOSEM DONOŚNYM
,
MÓJ HOŁD I
DZIĘKCZYNIENIE ,
MÓJ PODZIW I UWIELBIENIE ,
DLA CIEBIE PANIE – DLA CIEBIE ,
,, ZA TO , ŻE JESTEŚ ‘’
,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO - ŻE JESTEŚ PANIE ,
,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO - ŻE ZAWSZE JESTEŚ PANIE - I TRWASZ ,
,,ALLELUJA’’- ZA TO - ŻE TO NIGDY NIE PRZEMINIE - PANIE ,
ALLELUJA ZA TO – ŻE TY JESTEŚ PANIE - OJCIEC NASZ .
AMEN
HENRYK JAN ŁYSZCZEK
ZNOWU ŚWIT WSPANIAŁY WSTAJE,
DZIEŃ DOBRY DLA MNIE,
A DLA CIEBIE PANIE?
ALLELUJA ,ALLELUJA ,ALLELUJA
BÓG – KRÓTKIE SŁOWO JENO ,
IMIĘ OJCA NASZEGO ,
OJCA WSZYSTKIEGO ,
JENO TRZY LITERY WIELKIE ,
A JA W NICH CAŁY ŚWIAT ZMIEŚCIŁEM ,
I WSZYSTKO MI SIĘ
ZGADZA ,
I SIĘ NIE POMYLIŁEM ,
ANI NIE ZAWIODŁEM ,
ZAISTE –
ŚWIAT CAŁY SIĘ W NICH MIEŚCI ,
TE TRZY LITERY - BÓG - TO TY
PANIE JESTEŚ .
TO DO CIEBIE - MÓJ PANIE -BOŻE JEDYNY ,
MOJA MODLITWA ,
DO CIEBIE - MOJA PIEŚŃ WZNIOSŁA I PROŚBA ,
POBŁOGOSŁAW MI ,
POBŁOGOSŁAW NAM -
POBŁOGOSŁAW .
CHOĆ GDYBYM BYŁ SŁOWIKIEM,
MOJA PIEŚŃ BYŁABY PIĘKNIEJSZA ,
A GDYBYM BYŁ SKOWRONKIEM,
MOJA PIEŚŃ , BYŁABY ,
BARDZIEJ DONIOSŁA I WZNIOSŁA ,
LECZ PRZYJMIJ JĄ ODE MNIE PANIE ,
CZŁEKA NIEDOSKONAŁEGO
,
TAKĄ JAKĄ JEST ,
NIE DORÓWNAM BOWIEM ,
TYM WSPANIAŁYM
ŚPIEWAKOM,
TYM MALEŃKIM - WIELKIM PTAKOM,
KTÓRE STWORZYŁEŚ DLA SIEBIE I DLA NAS ,
KTÓRE SWYM KUNSZTEM ŚPIEWU ,
UPOKARZAJĄ NAS -
LUDZI UŁOMNYCH ,
PRZETO MIAST ŚPIEWU I MELODII WSPANIAŁEJ ,
PRZYJMIJ TYLKO SŁOWA
ME MAŁE ,
SKROMNE I POKORNE PANIE ,
CHOĆ SIĘ STARAM JAK MOGĘ,
I TAK NIE DOSKONAŁE ,
LECZ PIĘKNIEJ NIE
UMIEM ,
WSZAK ONE NIE Z UST ,
A Z SERCA SĄ PŁYNĄCE ,
CHOĆ SERCE, TEŻ JEST ZBYT MAŁE ,
A I SŁOWA DLATEGO ,
WYDAJĄ SIĘ NIE
WIELKIE ,
I PRYMITYWNE NAWET,
I NIE WYSTARCZAJĄCE , BY CI ODDAĆ
NALEŻNĄ CI CZEŚĆ I CHWAŁĘ I DZIĘKCZYNIENIE ,
ZA TWE ŁASKI DLA NAS PANIE ,
I ZA TWE ISTNIENIE .
A OTO PANIE MÓJ , DOM WSPANIAŁY ,
NASZ DOM WSPANIAŁY ,
W KTÓRYM MIESZKAMY ,
WEJRZYJ NA NIEGO I POBŁOGOSŁAW ,
A TAM W ODDALI , GAIK NIEWIELKI ,
A W NIM WIELKI STARY KLON ,
A TAM NA WZGÓRZU ,
W TYM SAMYM GAIKU ,
JESZCZE WIĘKSZY I
STARSZY DĄB ,
KTÓRY MI SCHRONIENIE DAJE ,
PRZED PALĄCYM SŁOŃCEM
,
IM TEŻ W SWOJEJ ŁASCE ,
POBŁOGOSŁAW PANIE ,
BO NATCHNIENIEM SĄ OBAJ ,
POETÓW I MALARZY ,
A I TRUBADURÓW WĘDROWNYCH ,
TEŻ SIĘ PRZYDARZY,
A W GĄSZCZU ICH GAŁĘZI ,
TYCH DWÓCH ŚPIEWAKÓW
WSPANIAŁYCH ,
KTÓRYM KUNSZTU ZAZDROSZCZĘ,
CO NAM WSZYSTKIM ,
SWYM ŚWIERGOTEM SŁUŻĄ
WSPANIAŁYM ,
GNIAZDA SWE UWIŁY ,
I TAM JEST ICH
MIESZKANIE ,
I SCHRONIENIE PANIE ,
TAM ICH DOM .
I ZAUWAŻ PANIE ,
ŻE NASZ WSPÓLNY DOM
WSPANIAŁY -
BO WSPANIAŁY, JAKŻE JEST WSPANIAŁY ,
BO POBŁOGOSŁAWIONY TWOJĄ ŚWIĘTĄ RĘKĄ ,
NIE MA DACHU OCHRONNEGO ,
BO I PRZED CZYM MIAŁBY SIĘ CHRONIĆ .
NIE MA DACHU -
BYŚ BEZ PRZERWY PATRZYŁ NA NAS Z GÓRY -
NA NASZ DOM WSPANIAŁY ,
I OŚWIETLAŁ GO W DZIEŃ JASNYM SŁOŃCEM ,
W NOCY ZAŚ GWIAZDAMI I KSIĘŻYCEM JASNYM ,
CO PRZYCIĄGA MORSKIE
FALE ,
CHMURY ZAŚ DAJĄ UKOJENIE ,
I JAK KLON, I JAK DĄB
,
KŁADĄ SIĘ BŁOGIM CIENIEM,
I CHRONIĄ NAS PRZED NADMIERNYM ŚWIATŁEM,
I PALĄCYM SŁOŃCEM ,
A CZASAMI DAJĄ DESZCZ RZĘSISTY ,
ŻYCIE PODTRZYMUJĄCY,
KTÓRY NAM DAŁEŚ PANIE .
A I ZEFIR WIECZORNY ,
WRAZ Z PORANNĄ BRYZĄ ,
UKOJENIA CIAŁOM NASZYM UŁOMNYM DODAJĄ ,
I WIGORU DOBREGO .
MY ZAŚ GŁOWĘ UNOSIMY SWĄ WYSOKO ,
CHOĆ NIEŚMIAŁO DOSYĆ,
BY CIĘ DOSTRZEC PANIE
,
I ZA WSZYSTKO DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYĆ .
LECZ NAM POWIEDZ GDZIE –
GDZIE DOKŁADNIE PATRZEĆ MAMY ?,
POWIEDZ CZY JESTEŚ GDZIEŚ DALEKO STĄD ,
POZA DROGĄ MLECZNĄ ,
GDZIE MÓJ , I NASZ WZROK NIE SIĘGA ,
CZY TUŻ PRZY MNIE PANIE
,
CHOĆ NADAL CIĘ NIE
DOSTRZEGAM .
ALE WIEM , ALE WIEM ,ALE CZUJĘ ,
ALE WIDZĘ TWOJĄ RĘKĘ WOKÓŁ ,
I TWE BLISKIE
BYTOWANIE ,
ŻE TUŻ , TUŻ , JESTEŚ
,
I TUŻ , TUŻ , PRZEBYWASZ PANIE .
CZY SKRYWASZ SIĘ ,
TUŻ ZA WIDNOKRĘGIEM BLISKIM?-
CHOĆ DALEKIM I
TAJEMNYM ,
KTÓREGO ZŁAPAĆ NIE
MOGĘ ,
CHOĆ PRÓBUJĘ CO DZIEŃ ,
BO UCIEKA MI BEZ
KOŃCA ,
CZY ON TAKŻE NIE MA KOŃCA? ,
JAK TY PANIE .
CZY JESTEŚ PANIE TYLKO FATA MORGANĄ ? ,
KTÓRA TYLKO ISTNIEJE CZASAMI ,
W UMYŚLE SPRAGNIONEGO .
A JA CIĄGLE CIEBIE JESTEM SPRAGNIONY ,
I FATA MORGANA ,
TO DLA SPRAGNIONEGO CZASAMI
ZA MAŁO ,
TO ZA MAŁO , ZA MAŁO ,
NA PEWNO ZA MAŁO .
BO TO TYLKO ZŁUDZENIE I MRZONKA ,
DLA SPRAGNIONEGO - ŻE
ZA CHWILĘ ,
WODY ŹRÓDLANEJ SIĘ
NAPIJE ,
LECZ ONA NIE DLA NIEGO ,
NIE DLA NIEGO ,
JEJ NIE MA , I NIC SIĘ NIE NAPIJE,
A BEZ WODY – ZGINIE .
CZY DZIŚ W NOCY BYŁEŚ NIĄ ? ,
TYLKO FATA MORGANĄ PANIE ?,
BO OTO W NOC DZISIEJSZĄ
,
SPOWITĄ ZŁĄ MGŁĄ ,
WIELE ZŁA SIĘ STAŁO .
CZY DLATEGO , ŻE BYŁEŚ DZIŚ TYLKO –
FATA MORGANĄ ?-
JESZCZE RAZ PYTAM Z POKORĄ ,
CZY ZŁA MGŁA TO SPRAWIŁA ?,
ŻE NICZEGO NIE DOSTRZEGŁEŚ ,
I NIE OCHRONIŁEŚ PANIE
.
DOMU NASZEGO BEZ DACHU ,
BYŚ GO LEPIEJ WIDZIAŁ Z GÓRY ,
KTÓRY SAM
POBŁOGOSŁAWIŁEŚ ,
KTÓREMU DOBRZE ŻYCZYŁEŚ .
BO ZEFIREK BŁOGI , W NOC DZISIEJSZĄ ,
W WICHER ZŁY SIĘ ZAMIENIŁ,
I POWALIŁ WIELKI KLON
.
Z DESZCZU ŻYCIODAJNEGO ZAŚ ,
PIORUN OKRUTNY SIĘ
WYZWOLIŁ ,
I PODPALIŁ, JESZCZE
WIĘKSZY ,
STARSZY I PIĘKNIEJSZY DĄB .
A Z NIMI RUNĄŁ NASZ WSPÓLNY DOM,
KTÓREGO DACHEM TWOJE NIEBO BYŁO PANIE.
DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ZNISZCZYĆ GO? ,
NASZ WIELKI I WSPANIAŁY DOM .
DLACZEGO CIEBIE TU
NIE BYŁO ?,
DLACZEGO NIC NIE WIDZIAŁEŚ? ,
DLACZEGO NIC NIE SŁYSZAŁEŚ ?,
W TĘ DZISIEJSZĄ NOC .
TO JEST PRZECIEŻ TWÓJ DOM PANIE ,
TY STWORZYŁEŚ GO ,
MY GO TYLKO DZIERŻAWIMY ,
PRZEZ KRÓCIUTKĄ
CHWILĘ ,
I ULOTNĄ NA DODATEK .
I DLACZEGO POZWOLIŁEŚ PANIE ,
BY TA CHWILA KRÓTKA
MEGO ŻYCIA ,
BYŁA ZACHWASZCZONA ZŁEM,
OCHRANIANYM PRZEZ ZŁĄ MGŁĘ .
TO JEST PRZECIEŻ TWOJA ZIEMIA PANIE ,
KTÓRA CAŁA DACHU NIE
MA ,
BO CAŁA JEST PIĘKNA I WSPANIAŁA ,
BO TAKĄ STWORZYŁEŚ JĄ ,
TO TWE DZIEŁO PANIE ,
PATRZYSZ NA NIĄ Z GÓRY CO DZIEŃ ,
JAK OBRACA SIĘ - I
ZNÓW - TO ŚWIT , TO ZMROK ,
I ZNOWU SŁOŃCE .
I ZAPYTAM CIEBIE PANIE MÓJ TERAZ ,
DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ŻYĆ ZŁEJ MGLE ,
KTÓRA CI PRZYSŁANIA ZŁO , I DOBRO TEŻ ,
I NIE WIDZISZ PRZEZ TO GO –
I NIE WIDZISZ GDZIE
JEST DOBRO,
I GDZIE PANOSZY SIĘ
ZŁO .
I NIE POZWOLIŁEŚ PRZEZ TO ,
NASZEMU DOMOWI , I JEGO MIESZKAŃCOM,
PRZEŻYĆ DO KOŃCA ,
TĘ CHWILĘ KRÓTKĄ I ULOTNĄ ,
KTÓRĄ PRZERWAŁEŚ , MOIM PRZYJACIOŁOM,
KTÓRZY W NOC DZISIEJSZĄ ZŁĄ , ŻYCIA DOKONALI .
MNIE ZAŚ OSZCZĘDZIŁEŚ , BYM BÓL CZUŁ WIELKI ,
I ŁZY RONIŁ ,ZA PRZYJACIÓŁMI SWYMI ,
KTÓRYM WCZEŚNIEJ BŁOGOSŁAWIŁEŚ PANIE .
DLACZEGO MNIE OBDARZYŁEŚ ,
TĄ ŁASKĄ DALSZEGO ŻYCIA PANIE ?,
I Z NIMI WRAZ , MEGO ISTNIENIA NIE PRZERWAŁEŚ ,
DLACZEGO NIE DOSZEDŁEŚ DO WNIOSKU , ŻE JUŻ CZAS ,
MOJA DZIERŻAWA TEŻ DOBIEGŁA KOŃCA ,
WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI MOIMI .
NIE PATRZYŁ BYŚ WÓWCZAS NA ME CIERPIENIE ,
A I PRETENSJA MOJA , I ŻAL DO CIEBIE PANIE ,
KTÓRE TERAZ CI WYZNAJĘ , BYŁYBY MNIEJSZE .
WSZAK WIESZ PRZECIEŻ PANIE ,
ŻE NIC CI DAĆ NIE MOŻEMY ,
BO TO WSZYSTKO TWOJE
,
I SKOWRONEK I SŁOWIK I JA ,
I ŻYCIE MOJE .
JENO HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE SKROMNE,
ZŁOŻYĆ CI MOŻEMY,
ZA TO ŻE ISTNIEJEMY ,
SŁOWEM SWOIM MAŁYM ,
OD SERCA PŁYNĄCYM ,
I MISTRZOWSKIM ŚPIEWEM ,
SŁOWIKA I SKOWRONKA .
I PRZETO RAZ JESZCZE PYTAM CIĘ PANIE .
DLACZEGO NIE ROZPĘDZIŁEŚ ZŁEJ MGŁY ?,
KTÓRA CI WIDOK PRZYSŁONIŁA .
DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ PIORUNU ZŁEGO ? ,
DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ WICHRU WIELKIEGO ? ,
DLACZEGO , ? DLACZEGO , ? DLACZEGO ? .
A OTO ZNÓW ŚWIT NASTAJE ,
JAK ZWYKLE PIĘKNY I JASNY,
ALE TEN SMUTNY JEST ,I BOLESNY ,
I NIE PRZYNOSI ULGI ,
NADZIEI I UKOJENIA .
BO MAM ŻAL DO CIEBIE WIELKI PANIE , I PRETENSJĘ ,
ZA MÓJ WIELKI - MARTWY TERAZ KLON,
ZA MÓJ – JESZCZE
WIĘKSZY – MARTWY TERAZ DĄB ,
I ZA MÓJ - ZA NASZ
WSPANIAŁY DOM ,
KTÓRY TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ JEST PANIE .
TO DO CIEBIE KRZYCZĘ
TAK GŁOŚNO PANIE ,
WIĘC USŁYSZ MÓJ BÓL WIELKI - MOJE WOŁANIE .
I KU NIEBU UNOSZĄC SWĄ GŁOWĘ WYSOKO ,
KRZYCZĘ SWE PRETENSJE
I ŻALE ,
CZY TY MNIE SŁYSZYSZ PANIE ,
JAK JA WOŁAM CIĘ ?,
CZY W NOC DZISIEJSZĄ BYŁEŚ TYLKO TĄ ZŁĄ MGŁĄ ?,
CZY TYLKO JĄ TOLEROWAŁEŚ ?.
MGŁĄ , KTÓRA PRZESŁANIA WSZYSTKO ,
GDY ZŁO WIELKIE - SWOJE ZŁO WIELKIE PLANUJE ,
I PRZECIW TOBIE PANIE KNUJE
.
ALBO FATA MORGANĄ BYŁEŚ MOŻE ,
KTÓRA NIC NIE MOŻE ,
KTÓRA JEST TYLKO PIĘKNYM ZŁUDZENIEM SPRAGNIONYCH ,
A WODY NIE DAJE - CZY
TAK JEST NAPRAWDĘ PANIE ?,
CZY TAK MI SIĘ TYLKO ZDAJE
.
WOŁAM WIĘC O POSŁUCHANIE PANIE ,
W IMIENIU PRZYJACIÓŁ
SWYCH ,
I WIERZĘ , ŻE TAKŻE
TWYCH PANIE ,
BO IM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ .
KTÓRE POD TWOIM
NIEBEM WSPANIAŁYM ,
SZCZĘŚLIWIE PRZEZ
TYLE LAT ROSŁY I ŻYŁY ,
NASZYMI PRZYJACIÓŁMI
BĘDĄC PANIE ,
BYŁY WSPANIAŁE ,
PIĘKNE ,
DOBRE ,POŻYTECZNE I POTRZEBNE .
BO W ICH CIENIU
KOJĄCYM ,
KILKA POKOLEŃ PRZODKÓW MOICH SIĘ SKRYWAŁO ,
A TERAZ ICH NIE MA , NIE MA ,
I JUŻ NIE BĘDZIE , NIE MA , NIE MA ,
CO TY NA TO PANIE ?
CO ?
NIE MA ICH! , NIE MA ! ,
WIĘC CIĘ PYTAM PANIE Z POKORĄ –
I PRETENSJĄ WIELKĄ ZARAZEM
, I ŻALEM .
DLACZEGO ICH NIE MA ?,
DLACZEGO ?
GDZIE BYŁEŚ PANIE JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA DZIAŁA ?
GDZIE ?,
GDZIE BYŁEŚ , JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA STAŁA ,
GDZIE ?
DZIŚ NIE WZNIOSĘ SWEGO WZROKU KU NIEBU,
KU TOBIE PANIE ,
I NIE ZŁOŻĘ HOŁDU CI NALEŻNEGO ,
I SWEGO
DZIĘKCZYNIENIA ,
JAK NA CO DZIEŃ TO CZYNIĘ ,
NO BO I ZA CO ? ,
ZA CO MIAŁ BYM TO UCZYNIĆ
?,
AKURATNIE DZIŚ ,
W DNU W KTÓRYM MNIE
ZAWIODŁEŚ ,
A DZIŚ MNIE ZAWIODŁEŚ -
ZAWIODŁEŚ ,
DLACZEGO MNIE ZAWIODŁEŚ ?
A JA CI TAK UFAŁEM .
DLACZEGO DZIŚ W NOCY
,
BYŁEŚ TYLKO FATA
MORGANĄ ,
A NIE WSZECHMOCNYM .
DLACZEGO NIE ZDOŁAŁEŚ OBRONIĆ ,
DOBRA NASZEGO I TWEGO
,
PRZEZ SIEBIE POBŁOGOSŁAWIONEGO ,
DLACZEGO ?, DLACZEGO ?.
O WIDZĘ , ŻE ZŁA MGŁA JUŻ ODESZŁA ,
I ZAPEWNE , PONURY WIDOK SIĘ Z NIEJ WYŁONIŁ,
POWALONY WIELKI KLON,
I SPALONY WIELKI DĄB ,
MARTWI PRZYJACIELE MOI – I TWOI PANIE .
A TERAZ POZWÓL PANIE ,
ŻE ODWRÓCĘ WZROK OD NIEBA ,
I WOŁAĆ DO CIEBIE PRZESTANĘ ,
I POPATRZĘ W TAMTĄ STRONĘ ,
STRONĘ ŚMIERCI OKRUTNEJ ,
GDZIE GAIK NIEWIELKI BYŁ
,
GDZIE RÓSŁ WIELKI STARY KLON ,
I NA WZGÓRZE MAŁE ,
GDZIE KORZENIE SWE ZAPUŚCIŁ ,
JESZCZE WIĘKSZY , I
STARSZY DĄB .
I OPŁAKIWAŁ BĘDĘ PRZYJACIÓŁ SWOICH ,
NASZYCH PRZYJACIÓŁ PANIE ,
I MIESZKAŃCÓW TEGO DOMU ,
I NASZ WSPANIAŁY , UTRACONY DOM,
ZBUDOWANY POD GWIAZDAMI ,
I POD TWOIM NIEBEM PANIE .
POZWÓL PANIE –
ŻE URONIĘ JESZCZE ,
KILKA KROPEL SŁONYCH
ŁEZ - ZA NICH ,
BO NIE MA JUŻ ICH Z
NAMI ,
I NIE MA JUŻ MAŁEGO
GAIKU,
KTÓRY TWORZYŁY ,
W KTÓRYM SWE GNIAZDA UWIŁY ,
SŁOWIK I SKOWRONEK,
KTÓRE , CO RANEK TOBIE PANIE ŚPIEWAJĄ ,
A RACZEJ ŚPIEWAŁY ,
MOI DWAJ MALI IDOLE .
A JA IM ZAZDROŚCIŁEM
KUNSZTU,
I RYWALIZOWAŁEM Z NIMI,
SWOIM SŁOWEM MAŁYM , OD
SERCA PŁYNĄCYM ,
BY SIĘ TOBIE BARDZIEJ PRZYPODOBAĆ ,
I NIENAWIDZIŁEM ICH -
ZA ICH MISTRZOSTWO , WIELKOŚĆ
I WSPANIAŁOŚĆ ,
I ZA TO SAMO KOCHAŁEM , I PODZIWIAŁEM ,
A WSZYSTKO TO DLA CIEBIE PANIE –
DLA CIEBIE – TYLKO
DLA CIEBIE ,
A TERAZ WSZYSTKO NA NIC , NA
NIC .
JA PRZY ŻYCIU ZOSTAŁEM ,
LECZ JUŻ NIE MAM Z KIM RYWALIZOWAĆ .
ICH GNIAZD UWITYCH W GAIKU ,
NA WIELKIM KLONIE I
DĘBIE ,
TEŻ JUŻ NIE MA ,
I PATRZĘ ZE SMUTKIEM W TO MIEJSCE ,
ZE ŁZAMI SŁONYMI W OCZACH MOKRYCH ,
BO TERAZ WSZYSTKO DLA MNIE JEST SŁONE - PRZESOLONE .
I PATRZĘ I PATRZĘ ZE SMUTKIEM –
TAK ZE SMUTKIEM – PRZECIEŻ NIE Z RADOŚCIĄ PANIE ,
I OCZY PRZECIERAM SWE MOKRE I SŁONE - ZE ZDUMIENIA .
I W TWARZ SIĘ UDERZAM
MOCNO - DLA OTRZEŹWIENIA ,
BO ZAMROCZONY JESTEM MOCNO, WIDOKIEM TYM ,
KTÓRY OCZOM SIĘ WYŁONIŁ ,
I PEWNOŚCI NIE MAM , ŻE TO CO WIDZĘ ,
BO WIDZĘ - I WIDZĘ ŻE TO NIE SEN .
WIĘC PRZECIERAM RAZ JESZCZE ŁZĘ SŁONĄ ,
CO WZROK ZABURZYĆ
MOŻE ,
LECZ PEWNOŚCI NIE MAM ,
CZY TO NIE FATA
MORGANA CZASAMI ,
ZNOWU MNIE ZWODZI,
A JA SPRAGNIONY WODY CZYSTEJ ,
NA PUSTYNI PRZEBYWAM .
ALE NIE , NIE - TO RZECZYWISTOŚĆ ,
TO JAWA ŻYWA , NIE SEN BŁOGI ,
I WZROK MÓJ MNIE NIE ZAWODZI ,
I INNE ZMYSŁY PRACUJĄ NORMALNIE ,
TYLKO KREW SZYBCIEJ KRĄŻYĆ ZACZĘŁA ,
I SŁYSZĘ JĄ , JAK GRA
I KRĄŻY W MYCH ŻYŁACH ,
A I WODĄ CZYSTĄ
ŹRÓDLANĄ ,
CO ZE WZGÓRKA SPŁYWA ,
PRZED CHWILĄ SIĘ POSILAŁEM ,
WIĘC ZAUFAĆ MUSZĘ WZROKOWI MOJEMU,
KTÓRY WIDZI , ŻE POMYŁKI NIE MA ,
ŻE KLONU TEGO JEDNEGO ,
WIELKIEGO ZWANYM -
JUŻ NIE MA ,
ALE WOKÓŁ WIDZI KLONÓW
SETKI ,
DZIECI JEGO , KTÓRYM BYŁ OJCEM ,
KTÓRE PRZEZ LAT SETKI
,
DO ŻYCIA POWOŁYWAŁ .
I WIDZĘ JESZCZE - WIDZĘ JESZCZE ,
TAM NA WZGÓRKU NIEWIELKIM ,
WIĘKSZYCH DĘBÓW
TYSIĄCE ,
KTÓRE W TEN SAM SPOSÓB,
DO ŻYCIA POWOŁANE
ZOSTAŁY,
PRZEZ OJCA SWEGO –
DĄB WIELKI I POTĘŻNY
,
I JAKŻE WSPANIAŁY ,
A NA KAŻDYM Z NICH ,
GNIAZD UWITYCH DZIESIĄTKI ,
A NAWET TYSIĄCE .
I SŁUCHU SWOJEGO NIE MUSZĘ WYTĘŻAĆ ,
DO ZENITU WIELKIEGO , BY USŁYSZEĆ ,
SKOWRONKA JEDNEGO , CO Z WYSOKOŚCI ŚPIEWA ,
I SŁOWIKA GŁOS Z
KNIEI GĘSTEJ , SIĘ WYDOBYWAJĄCY ,
ICH ŚPIEWU MISTRZOWSKIEGO ,
W DUECIE ICH MAŁYM , PIĘKNIE
BRZMIĄCEGO -
LECZ CICHEGO DOSYĆ ,
BO TO TYLKO DUET ,TYLKO DWA GŁOSY ,
WSZAK TERAZ ICH SŁYSZĘ TYSIĄCE .
TERAZ KONCERT ORKIESTRY PTASIEJ WIELKIEJ SŁYSZĘ ,
W KTÓREJ CHÓRZYSTÓW WSPANIAŁYCH JEST TYSIĄCE .
I WIDZĘ LAS WIELKI I PIĘKNY – NAJPIĘKNIEJSZY ,
I KLONEM I DĘBEM WSPANIAŁYM POROŚNIĘTY ,
NAJPIĘKNIEJSZY JAKI
KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM,
I O KTÓRYM NAWET NIE ŚNIŁEM,
O KTÓRYM NAWET NIE MARZYŁEM ,
BO NIE WIEDZIAŁEM JAK WYGLĄDA PIĘKNO PRAWDZIWE ,
JAK WYGLĄDA PIĘKNO WSPANIAŁE ,
PIĘKNO PIĘKNIEJSZE JESZCZE –
OD POPRZEDNIEGO
PIĘKNA ,
WSPANIAŁOŚĆ WSPANIALSZA ,
OD WSPANIAŁOŚCI POPRZEDNIEJ ,
KTÓRA NATURALNIE MINĘŁA ,
ALE TO NIE KONIEC
JESZCZE ,
TEGO WSPANIAŁEGO DZIEŁA .
BO I DOM NASZ WSPÓLNY, CO POD NIEBEM ŚWIĘTYM ,
BEZ DACHU WZNIESIONY ,STAŁ SIĘ WIĘKSZY ,
I PIĘKNIEJSZY , I WSPANIALSZY , I MOCNIEJSZY .
A CAŁA TA WSPANIAŁOŚĆ I PIĘKNO ,
OD NAJWYŻSZEGO
POCHODZĄCE ,
OD CIEBIE PANIE ,
ALE DLACZEGO NIE ZROZUMIANE? ,
I NIE WIDZIANE PRZEZE
MNIE WCZEŚNIEJ ,
I PRZEZ PRYZMAT ŻALU I PRETENSJI POSTRZEGANE .
NIE WIEM , NIE WIEM , PO STOKROĆ NIE WIEM .
BO ŚLEPY BYŁEM ? - BO
BYŁEM -
DOPIERO TERAZ TO
WIDZĘ .
CZEMU ICH WCZEŚNIEJ NIE DOSTRZEGAŁEM ?
CZEMU TYLKO JEDEN WIELKI KLON,
I JEDEN WIELKI DĄB WIDZIAŁEM ,
I DWA GŁOSY PTASIE ,
CHOĆ PIĘKNE - TYLKO SŁYSZAŁEM .
PRZECIEŻ BEZ PRZERWY TYM SAMYM SŁUCHEM ,
I WZROKIEM SOKOLIM WŁADAM ,
DLACZEGO NIE WIDZIAŁEM ?,
DLACZEGO NIE SŁYSZAŁEM ?,
JAK DOM NASZ SIĘ
ROZRASTA I PIĘKNIEJE ,
I CHOĆ PRZESZŁOŚĆ MIŁA I STARA , SIĘ ROZPADA ,
A RACZEJ PRZEMIJA ,
I BĘDĘ JĄ WSPOMINAŁ Z
ROZRZEWNIENIEM,
I NAZWĘ HISTORIĄ ,
TO PRZYSZŁOŚĆ PIĘKNIEJSZA JEST ,
I JESZCZE BARDZIEJ POŻYTECZNA ,
I JESZCZE BARDZIEJ WSPANIAŁA ,
I JESZCZE WIĘKSZYM NATCHNIENIEM BYĆ MOŻE ,
DLA POETÓW I MALARZY
,
NIŻ STARY WIELKI KLON, I WIELKI DĄB STARY ,
BO ZA CHWILĘ NIEDŁUGĄ , CI MŁODZI
TEŻ BĘDĄ STARZY I WSPANIALI ,Z ZASŁUGAMI WIELKIMI -
JAK ICH OJCE -
I BĘDZIE ICH TYSIĄCE
.
O TAKIM NATCHNIENIU KAŻDY ARTYSTA MARZY .
DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEJ WIELKOŚCI PANIE ,
DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEGO PIĘKNA ,
A PRZECIEŻ NIE ZAWSZE MGŁA PRZESŁANIAŁA WSZYSTKO ,
I NIE ZAWSZE NOC BYŁA CIEMNA ,
PRZECIEŻ ONA ZAWSZE Z DNIEM SIĘ MIESZA ,
DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE NOC ?,
DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE MGŁA ?,
DLACZEGO TAKI JESTEM JA ?,
DLACZEGO PRZEZ SWOJĄ MAŁOŚĆ ,
TWOJĄ WIELKOŚĆ
POSTRZEGAM PANIE?
DLACZEGO TAKI UŁOMNY
JESTEM ?,
DLACZEGO WZROK I SŁUCH ,
MAJĄC SOKOLI , NIC NIE
WIDZĘ ? ,
TERAZ PANIE SWOICH MYŚLI ZŁYCH ,
I PRETENSJI DO CIEBIE
,
BARDZO SIĘ WSTYDZĘ ,I
ŻAŁUJĘ NIEZMIERNIE ,
I SMUTKIEM MNIE OGARNIAJĄ WIELKIM .
I ILE RAZY JUŻ CIĘ ZAWIODŁEM PANIE ? ,
SWYM ŻALEM NIEUZASADNIONYM , I ZWĄTPIENIEM.
I ŻAL MÓJ PANIE , I ZWĄTPIENIE ,
NA NASZYCH RELACJACH
WZAJEMNYCH ,
WIELKIM KŁADĄ SIĘ
CIENIEM,
KTÓRY - I CHMURY , I
DĄB , I KLON DAWAŁ .
LECZ TAMTEN BYŁ LEKKI I BŁOGI ,
TEN JEST WIELKI - CIĘŻKI I WROGI .
I PRZESŁOŃ ME WADY , MGŁĄ PANIE ,
NA KTÓRĄ PRZED CHWILĄ TAK NARZEKAŁEM ,
I NIE ZAUWAŻAJ ICH ,
I POMIŃ MĄ MAŁOŚĆ PANIE ,
I ZAUWAŻ TYLKO MĄ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,
MODLITWĘ MOJĄ , I ME BŁAGANIE .
BO NASZE RELACJE ,
SĄ BARDZO NIE RÓWNE
PANIE ,
TERAZ TO WYRAŹNIE WIDZĘ ,
I TEGO TEŻ SIĘ WSTYDZĘ ,
BO PRZEPAŚĆ MIĘDZY NIMI WIELKA ,
I ZNAK WIĘKSZOŚCI MUSZĘ TU PANIE POSTAWIĆ ,
ZNAK NIERÓWNOŚCI WIELKI – BARDZO WIELKI ,
POMIĘDZY NASZYMI RELACJAMI PANIE .
SZEROKIMI RAMIONAMI WIĘKSZOŚCI - DO MNIE -
NIE DO CIEBIE PANIE ,
ZNAK JEST ZWRÓCONY ,
BO TO JA BIORĘ WIĘCEJ PANIE - DUŻO WIĘCEJ .
TO JA BIORĘ WIĘCEJ OD CIEBIE PANIE - NIŻ TOBIE DAJĘ .
BO TO JA BIORĘ WSZYSTKO CO DO CIEBIE NALEŻY,
BO TO WSZYSTKO TWOJE , A CO JA , CO JA MAŁY ,
DAĆ CI ZA TO WSZYSTKO MOGĘ ,
JENO SŁOWO SWOJE PRYMITYWNE I MAŁE ,
CHOĆ Z SERCA PŁYNĄCE .
CHOĆ SŁOWO POTĘGĄ
JEST WIELKĄ ,
BO DZIĘKI NIEMU ŚWIAT ZOSTAŁ STWORZONY,
PRZEZ CIEBIE PANIE ,
I SŁOWO TWOJE TYLKO -TAK WIELKIE
JEST .
WSZAK JA PRZECIEŻ TEŻ SŁOWEM DYSPONUJĘ ,
BO TEŻ MI GO DAŁEŚ , LECZ MOJE - JAK JA CAŁY,
JEST MAŁE I SŁABE , I NIC NIE MOŻE ,
CHOĆ PRZEZ NIE CI PANIE ,
CHWAŁĘ I HOŁD
NALEŻYTY ODDAJĘ ,
JA MAŁY I SŁABY .
I POWIEDZ MI PANIE - PYTAM Z POKORĄ ,
DLACZEGO STWORZYŁEŚ
SŁABOŚĆ MOJĄ – PRZEMIJANIE .
CZY PO TO, ABY NUDNO NIE BYŁO?,
BO PRZEMIJANIE WSZYSTKO ZMIENIA ?,
I PO NIM NOWE POWSTAJE ?
NOWE NASTAJE?
JAK PO DWÓCH OJCACH MĘŻNYCH ,
KLONIE I DĘBIE
POTĘŻNYM I WSPANIAŁYM ,
I MOJEJ MAMIE ,
A WOBEC PRZEMIJANIA OKAZALI SIĘ JAK JA - SŁABI I MALI ,
ALE JAK ODESZLI – NOWE ZOSTAWILI ,
CZY MAM PŁAKAĆ ZA NIMI ?, JAK ZA SWOJĄ MAMĄ ?,
CZY SIĘ NOWYM CIESZYĆ - TYM CO ZOSTAWILI .
I NIE WIEM PANIE,
CZY MIEĆ ZNÓW
PRETENSJE I ŻAL DO CIEBIE ,
ZA TO , ŻE WRAZ ZE ŚWIATEM WSPANIAŁYM ,
STWORZYŁEŚ PRZEMIJANIE –
I NAWET WSZYSTKO CO
WIELKIE , POTĘŻNE I WIECZNE ,
NA TYM ŚWIECIE SIĘ
NAM WYDAJE – PRZEMIJA ,
PRÓCZ PRZEMIJANIA SAMEGO – I CIEBIE PANIE ,
BO TY , BO TY , BO TY - TY JESTEŚ ZAWSZE PANIE,
I TY NIE PRZEMIJASZ ,BO
TY JESTEŚ ZAWSZE ,
BO TY JESTEŚ WIECZNY
.
I DZIĘKI CI SKŁADAM , ZA PRZEMIJANIE PANIE ,
BO BEZ PRZEMIJANIA , NA TYM ŚWIECIE ,
NIC NIE BYŁOBY PIĘKNE ,
MAGICZNE , TAJEMNICZE I ŚWIĘTE .
BO OCZY NASZE MAŁE ,
ŁEZ BYŁYBY POZBAWIONE
,
A CIAŁO I DUSZA NICZYM NIE WZRUSZONE ,
DO STAŁOŚCI NUDNEJ I
DO TRWANIA ,
BY SIĘ PRZYZWYCZAIŁY
.
I WSZYSTKO WYDAWAŁOBY SIĘ MAŁE I NORMALNE ,
I W KOŃCU PRZESTAŁYBY TO WSZYSTKO DOSTRZEGAĆ ,
I NIC NIE MIAŁOBY SENSU - A
PRZEMIJAJĄC -
WSZYSTKO SIĘ KRĘCI , JAK ZIEMIA ,
KTÓRA CIĄGLE TRWA , I CIĄGLE SIĘ ZMIENIA ,
I PRZEZ TO PIĘKNA JEST , I TAJEMNA .
BO TY ARCHITEKTEM NAJWSPANIALSZYM JESTEŚ ,
BO WSZYSTKO CO NAJWIĘKSZE ,I NAJŚWIĘTSZE ,
I NAJWSPANIALSZE
ZAPROJEKTOWAŁEŚ ,
I SŁOWEM SWOIM WSZECHMOCNYM ZBUDOWAŁEŚ ,
I POETĄ NAJWIĘKSZYM JESTEŚ PANIE ,
BO DO TYCH BUDOWLI WSPANIAŁYCH ,
CO WSZECHŚWIAT TWORZĄ ,
SWOJEJ POEZJI DODAŁEŚ ,
KU POKRZEPIENIU
MOJEGO SERCA -
NASZYCH SERC MAŁYCH ,
A NA KOŃCU FARBAMI ŚWIĘTYMI ,
WSZYSTKO POMALOWAŁEŚ ,
BY JESZCZE PIĘKNIEJ BYŁO ,
WSZAK JESTEŚ PANIE JESZCZE,
NAJWSPANIALSZYM
MALARZEM ,
A Z RESZTEK FARB ŚWIĘTYCH KTÓRE CI ZOSTAŁY,
NAMALOWAŁEŚ TĘCZĘ .
I NIECH SIĘ STANIE POWIEDZIAŁEŚ ,
I SIĘ STAŁO – WSZYSTKO CO SIĘ STAŁO .
I WSZYSTKO OŻYŁO ,
I DO DZIŚ ŻYJE - WRAZ
ZE MNĄ ,
I DZIĘKI CI MOJE WIELKIE ,
SKŁADAM ZA TO PANIE .
BO TY PANIE –
JAKO AUTOR NAJWSPANIALSZY TEGO WSZYSTKIEGO ,
CO WOKÓŁ MNIE ,
I NA ZIEMI , I NA
NIEBIE ,
NAJLEPIEJ WIESZ CO DOBRE I POTRZEBNE ,
DLATEGO SWE WYMAGANIA DO CIEBIE PANIE ,
BĘDĘ TRZYMAŁ NA WODZY
,
BO SĄ WSZYSTKIE NIESTOSOWNE ,
A NA PROŚBACH EWENTUALNIE SIĘ SKUPIĘ ,
I ZE WSZYSTKIM CO SIĘ STANIE TERAZ ,
PRZEZ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,
I UFNOŚĆ WIELKĄ - SIĘ
POGODZĘ ,
I NICZEGO NIE BĘDĘ NEGOWAŁ .
I WIEM PANIE , ŻE JAK PATRZYSZ NA MNIE TERAZ ,
UŚMIECHASZ SIĘ DOBROTLIWIE ,
A JA CHCĘ CI WYZNAĆ JESZCZE ,
ŻE JA , JA ODKRYŁEM W
TYM DIALOGU Z TOBĄ PANIE ,
,,SWOJĄ WIELKĄ WIELKOŚĆ PANIE
‘’–
A ODKRYCIE MOJE POKAZUJE –
JAK WIELKA – JAK BARDZO WIELKA ,
JEST MOJA MAŁOŚĆ ,
Z MOIMI WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI .
DLATEGO POZWÓL PANIE ,
ŻE JUŻ PRZESTANĘ –
CHOĆ NIE , NIE ,
NIE PRZESTANĘ JESZCZE NA TYM,
I WYBACZ MI PANIE MOJĄ ŚMIAŁOŚĆ ,
BO TO JESZCZE ZA MAŁO ,
TO NIE WSZYSTKO JESZCZE ,
CO CI POWIEDZIEĆ
CHCIAŁEM PANIE ,
DLATEGO POZWÓL ,
ŻE DALEJ POCIĄGNĘ SWE
ROZWAŻANIE.
ZAUWAŻYŁEM JESZCZE - ŻE TY PANIE ,
WCALE MNIE NIE
TRAKTUJESZ –
JAK PYŁ ZNIKOMY -
KTÓRYM JESTEM ,
BO NIERAZ PRZYSTAJESZ ,
NA MOJE PROŚBY I BŁAGANIE
,
KTÓRE DO CIEBIE KIERUJĘ ,
JA – PYŁ ZNIKOMY ,
I SPEŁNIASZ JE PANIE .
I POZWÓL PANIE ,
ŻE W MOICH MODLITWACH
DO CIEBIE ,
NIE BĘDĘ WYMIENIAŁ TWYCH CNÓT ,
TWEJ WIELKOŚCI I ŚWIĘTOŚCI ,
I NIE BĘDĘ SKŁADAŁ DZIĘKCZYNIENIA ,
ZA TO ŻE STWORZYŁEŚ NIEBO I ZIEMIĘ ,
ZA SŁOŃCE , ZA GWIAZDY BŁYSZCZĄCE ,
NA TWYM NIEBIE
ŚWIĘTYM ,
ANI ZA DESZCZ ŻYCIODAJNY,
ANI ZA CUD NARODZIN,
DZIĘKI KTÓREMU
ISTNIEJĘ ,
I DZIĘKI KTÓREMU SYNA
SWEGO ,
NA ZIEMIĘ NAM ZESŁAŁEŚ
,
KTÓRY UMARŁ ZA GRZECHY NASZE ,
I TE DUŻE –
ŚMIERTELNE - I TE MAŁE ,
ANI ZA DUCHA ŚWIĘTEGO ,
KTÓREGO TCHNĄŁEŚ NA
NAS ,
ANI ZA ŚMIERĆ ŻYCIODAJNĄ ,
KTÓRA JEST PRZEMIJANIEM ,
ANI ZA TO , ŻE PO STWORZENIU -
POPCHNĄŁEŚ ZIEMIĘ ,
DZIĘKI CZEMU DZIEŃ , Z NOCĄ ,
NA PRZEMIAN SIĘ MIESZA ,
I MOGĘ WIDZIEĆ SŁOŃCE
W DZIEŃ ,
I KSIĘŻYC I GWIAZDY W
NOCY ,
NA PRZEMIAN,
TO ŚWIT TO ZMROK ,I
ZNOWU SŁOŃCE ,
I POZWÓL PANIE ,
ŻE W SWEJ MODLITWIE OPUSZCZĘ TO WSZYSTKO ,
BO JAK WIDZISZ , ŻE CHOĆ WZROK MAM SOKOLI,
TO JESTEM ŚLEPY,
CHOĆ SŁUCH MAM WSPANIAŁY ,
TO JESTEM GŁUCHY,
CHOĆ MĄDRY JESTEM I WYKSZTAŁCONY ,
TO JESTEM GŁUPI,
ZBYT GŁUPI I UŁOMNY ,
BY CIĘ POJĄĆ PANIE ,
ZBYT ŚLEPY BY CIĘ DOSTRZEC ,
ZBYT GŁUCHY BY CIĘ USŁYSZEĆ ,
I ZBYT PRÓŻNY BY WŁAŚCIWIE DOCENIĆ ,
ZBYT MAŁY , BY TWOJĄ WIELKOŚĆ OGARNĄĆ ,
CHOĆ NIE JESTEM WCALE SKROMNY .
POZWÓL WIĘC , ŻE W MODLITWIE SWEJ DZIĘKCZYNNEJ ,
OMINĘ TO WSZYSTKO CO WYMIENIŁEM ,
Z POWODU , KTÓRY WYMIENIŁEM .
BO BEZ CIEBIE PANIE ,
NIC BY SIĘ NIE STAŁO,
CO SIĘ STAŁO,
O CZYM MÓWIŁEM ,CZEGO DOZNAŁEM
I ZA CO CI DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYŁEM ,
I NIC BY SIĘ NIE STAŁO , BEZ TWEGO ISTNIENIA ,
I NIC BY SIĘ NIE STAŁO BEZ TWOJEGO-
BEZ CIEBIE –
BEZ TWOJEGO IMIENIA –
?
,,SAM NIE WIEM- WIEM - JEDNAK NIE WIEM,
ALE ROZUMIEM ,JEDNAK
NIE ROZUMIEM -
JEDNAK WIEM - I
WIERZĘ - BO WIDZĘ I SŁYSZĘ I ODCZUWAM ‘’
- JEDNAK WIEM
-
?
PRZEDE WSZYSTKIM
WIERZĘ ,
ŻE TAK SIĘ PRZEDSTAWIŁEŚ PANIE ,
,, JESTEM KTÓRY
JESTEM ‘’ – POWIEDZIAŁEŚ ,
I ZŁOŻĘ CI HOŁD NAJWYŻSZY PANIE ,
BOŻE MÓJ JEDYNY,
HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE ,
I SWĄ RADOŚĆ NIEOKIEŁZNANĄ ,
ZA TO ŻE JESTEŚ ,
ZA TO ŻE BYŁEŚ ,
ZA TO ŻE BĘDZIESZ .
ZA TO ŻE ,
-,, JESTEŚ KTÓRY
JESTEŚ ‘’ ,
A ZA CHWILĘ STANĘ POD NIEBEM WYSOKIM I CZYSTYM,
PO KTÓRYM BEZŁADNIE ROZRZUCIŁEŚ PANIE GWIAZDY ,
I POD KSIĘŻYCEM JASNYM,
I UNIOSĘ GŁOWĘ WYSOKO,
I WYKRZYCZĘ DO CIEBIE
PANIE ,
SWOIM GŁOSEM DONOŚNYM
,
MÓJ HOŁD I
DZIĘKCZYNIENIE ,
MÓJ PODZIW I UWIELBIENIE ,
DLA CIEBIE PANIE – DLA CIEBIE ,
,, ZA TO , ŻE JESTEŚ ‘’
,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO - ŻE JESTEŚ PANIE ,
,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO - ŻE ZAWSZE JESTEŚ PANIE - I TRWASZ ,
,,ALLELUJA’’- ZA TO - ŻE TO NIGDY NIE PRZEMINIE - PANIE ,
ALLELUJA ZA TO – ŻE TY JESTEŚ PANIE - OJCIEC NASZ .
AMEN
HENRYK JAN ŁYSZCZEK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz