wtorek, 29 sierpnia 2023

 DO UKRAIŃCÓW




Hej Ukraińcy - hej bracia , bo ponoć nimi jesteśmy,
niektórzy tak nas diagnozują .
Choć nie wiem ,czy szczerze i po prawdzie mówią ,
czy tylko konfabulują .

To ja Lach , wam przebrzydły i obmierzły od wieków ,
 do was mówię - 
W SPOSÓB MAŁO ELOKWENTNY,
NO I BEZNAMIĘTNY 
LECZ PO PRAWDZIE WSZYSTKO ,
DLATEGO TEŻ MOŻE ,
TROCHĘ SZORSTKO ,
NAWET  BARBARZYŃSKO,
LECZ PO PRAWDZIE WSZYSTKO .
BO JAKA JEST PRAWDA?
BO TAKA JEST PRAWDA -
 WASZA PRAWDA -
NASZA PRAWDA .
KTÓRA JEST PRAWDZIWA? 
ZARAZ ZOBACZYMY

Dlatego mnie słuchajcie , i przed prawdą nie zmykajcie ,
 tylko ją łapcie ,
bo to uczciwe i godne – nawet dla was .
A jak murem prawda się odgrodziła ,
 to go zwalcie , i zdeptajcie - bo to ważne dla was.
Żadnych przeszkód przed poznaniem prawdy – żadnych .
Żadnych uników ,żadnych zmyłek i odchyłek .
I dla nas Lachów wam przebrzydłych, i nieuczciwych ,
i dla was Ukraińców sprawiedliwych -i mówię w tej chwili za was ,
bo nie mam adwersarza .
Najpierw wysłuchajcie spokojnie ,co wam mam do powiedzenia ,
potem posłuchajcie , i zróbcie co powiedziałem ,
i co wam zasugerowałem tylko , i wcale nie rozkazałem .

Zresztą jak chcecie , i tak zrobicie co zechcecie,
i zrozumiecie jak chcecie , czyli na opak
czyli po swojemu ,
bo zawsze tak bywało , po batkowemu
Bo po swojemu wszystko rozumiecie – i na swoje przekładacie
i to od wieków już tak macie.
Zawsze na przekór prawdzie występujecie
bo same mity wyznajecie i ogólniki kłamliwe,
a więc dla mnie fałszywie .
Choć  w waszym fałszu historii, jest doza mała prawdy
 i taki fałsz z małą dozą prawdy , jest najgorszy -
najbardziej dla was wiarygodny,
 choć najbardziej fałszywy i podły.

I taką właśnie prawdą - ponoć bracia - obracacie .
Ja Lach  obmierzły - was do wiedzy , i refleksji namawiam i wzywam .
Nad sobą i swoją historią , która z naszą Lacką się splata ,
przez wszystkie wieki i wszystkie bolesne lata,
i w jednym worze przebywa , związana mocno ,
węzeł Gordyjski tworząc , nie do rozplątania , nie do osądzenia ,
nie do zrozumienia dla was ,
nie do zaakceptowania dla nas.

Ale to niczego nie zmienia w naszych relacjach .
Dlatego namawiam, przed dojściem do końca pisaniny mojej ,
się nie obrażajcie , i nie ignorujcie jej ,
i lektury przed czasem nie odstawcie ,
honorem się unosząc fałszywym – chciejcie poznać moje zdanie .
Zdanie Lacha ,i wielu Lachów innych , co podobne zdanie mają ,
i podobnie nasze relacje postrzegają .

Wszak dobrze jest poznać zdanie , od początku do końca – 
drugiej -tej podlejszej dla was  strony .
Bo my wasze Ukraińskie  znamy .
A nawet na własnej skórze je poznaliśmy , czy też przerobili,
czyli nie tylko z mówienia je znamy ,
ale i z autopsji .
Choć nie wiem do końca , czy nadal wroga ,
czy tylko przeciwnika , i sąsiada podłego , w nas widzicie ,
którym to my Lachy wam przebrzydłe od dawna ,
od wieków jesteśmy - i się chyba nie pomylę 
choć bym wolał się mylić ,jeśli powiem ,
że aż po dzień dzisiejszy .

Bo my pamiętamy , i nigdzie się nie wybieramy, i nie zapomnimy ,
o naszych relacjach, i dawnych i teraźniejszych .
I niech nawet nasza pomoc dla was ,
w dniach waszej biedy – WOJNY OKRUTNEJ 
 a zatem potrzeby pomocy  nie zmyli .
Bo nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy,
póki Wisła płynie ,i póki my - Lachy żyjemy .
I wam pomagamy i pomożemy- nie trwóżcie się – 
pomożemy . 
SOBIE I DZIECIOM NASZYM OD GĘBY ODEJMIEMY, 
ALE POMOŻEMY, I JUŻ POMAGAMY,
 I BEZINTERESOWNIE ,
 I Z TEGO POWODU NICZEGO SIĘ NIE DOMAGAMY.
BO MY -LACHY - TAK JUŻ MAMY
CZY GŁUPI JESTEŚMY?
CZY TYLKO MAŁOROZUMNI?
TEGO NIE WIEMY.
W KAŻDYM RAZIE TAK MAMY ,
CHOĆ WSZYSTKO Z DETALAMI  PAMIETAMY,
I BOGA SIĘ BOIMY,
I CHYBA DLA NIEGO 
I PRZEZ NIEGO , TO WSZYSKO ROBIMY,
CO ROBIMY,

I nie będzie to wykład z historii naszej wspólnej ,
tylko przypomnienie jej fragmentów , z przełożeniem ,
nie na filozofię i relatywizację historii -
 tylko na chłopskie –
,, Lachowe myślenie’’ .
I w pigułce wszystko maleńkiej – która nic nie uzdrowi,
tylko co nieco przypomni .
A i co nieco swojej fabuły do pisania mego dodałem, 
szczególnie tej porównawczej, dla zobrazowania ,
 i lepszego zrozumienia sytuacji ,i związków naszych ,
 i wszystkiego , o czy piszę ,o czym prawię 
aż od naszego zarania .

Powiedziałem , że podobno braćmi jesteśmy - podobno .
Bo byliśmy nimi przed wiekami ,
wówczas ,gdy byliście jeszcze Rusinami .
Po przeobrażeniu waszym w Ukraińców,
wszystko pękło, wszystko się zmieniło ,
wszystko ,co  dobre miedzy nami - umarło . 
 I co się okazało? ,i co się stało?  i co się wydarzyło,
że teraz tylko podobno?

My Lachy byliśmy braćmi waszymi,
choć nie do końca szlachetnymi .
A wy również byliście braćmi naszymi ,
bardziej nawet od nas szlachetnymi ,
w filozofii waszej  – bo Kainami okrutnymi ,
lecz dla was to zaleta ,nie wada .
zaleta i gierojstwo -zamordować bezbronnego Lacha.
Dlatego w twarz wam mówię ,
że byliście Kainami ,
co zbratali się z Ruskimi diabłami na początek
bo potem innych diabłów za braci żeście uważali 
i im wiernie służyli.
Tak wychodzi z mojej -lackiej filozofii 
i prawdziwej historii.

Zabolało- nie szkodzi- 
gorzka prawda zawsze boli – wytrzymacie –
ale czytajcie dalej , te plugastwa o was , 
choć  plugastwa tylko dla was –
a dla nas prawda okrutna ,ciężka  i gorzka –
nie zaś lekka i słodka ,
jak to często w rodzinie .
I dla Lachów prawda ta , zawsze będzie gorzka ,i ciężka ,
 i nigdy ta gorycz nie przeminie .
 Za chwilę wszystko wytłumaczę ,
za chwilę - dlaczego tak a nie inaczej was postrzegamy ,
się przekonacie.

I to wielokrotnie się wam , ponoć bracia - kainostwo przydarzyło,
wiele razy się wam to diabelstwo – niechcący ,lub chcący - zdarzyło ,
wiele razy się przytrafiło - a czy niechcący? to się za chwilę okaże .
Bo o co mi chodzi , zaraz obnażę .
I winowajcę i winnych wskażę , 
a raczej już wskazałem - ale niczego jeszcze
nie udowadniałem




Choć my Lachy - ponoć bracia wasi , i wam obmierzłe od wieków ,
nie byliśmy bez winy ,wobec was – Kainów .
A wina nasza , była taka sama , jak wina Abla do swojego brata .
I nie mówię tu o sprawach i knowaniach , tych co z łaski swojej wielkiej,
żyć nam wówczas pozwalali -
 nam Lachom , i wam ponoć bracia - Ukraińcom.
Mam tu na myśli naszych wówczas panów -
wspólnych panów -
książąt , ziemian , wojewodów, księży maści różnej
jak i atamanów .
Wszak my kmiecie małe ,jako naród jeden ,
takie same mieliśmy-
 podłe , małe , żadne  przywileje .

Ciężko pracować ,daniny oddawać , głodem przymierać ,
w wojnie krew swoją na polu bitewnym oddawać ,
cicho siedzieć , i nic nie gadać , Boga chwalić , że żyjemy .
A jak się już przytrafiło ,głos sprzeciwu podnieść ,
przeciw władcom i panom naszym , z nadania Boskiego ,
ci pasy z nas darli -
nas Lachów , i was Ukraińców .
pany nasze wspólne- pany i oprawcy.
I batem garby od roboty powstałe prostowali ,
i robili to namiętnie wszyscy, i nawet Boga się nie bali .
Bo z jego nadania rządy swoje ponoć sprawowali .
A i gałęzie pod ciałami przodków naszych -
mówię również za was , dlatego naszych,
 boście ponoć braćmi byli -
namiętnie wieszanych ,uginały się tylko ,
 bo były starannie dobierane ,
by się nie złamały ,bo to wtedy afront wielki , dla oprawcy był –
nawet świętokradztwo popełnione przez -
pana ,atamana , wojewody ,księcia jakiegoś , bojara i hetmana .
A których więcej było?
 nie ważne – bo wszyscy tacy sami .
Wszyscy oni byli nam maluczkim - katami.

I czasy przyszły podłe , jeszcze podlejsze od opisanych ,
gdy się ponoć bracia podzielili .
Jedni Lachami nadal zostali -drudzy - 
Kozakami się nazwali , i Ukraińcami .
I o prawa okrutne się upominali –
 prawa napadania i łupienia wszystkich co wokół ,
i krew chcieli bez przerwy przelewać , i łupy zbierać ,
i z Turkiem wojny szukali .


Taki sposób na życie doczesne znaleźli – o zgrozo .
Czy aby we łbach się im nie przewróciło ? – robić to co chcieli ?
I to była ta ich wolność dowolna , i próżna i swobodna ?
Mordować i rabować?- o zgrozo .
A gdy nie zgodziła się na taką podłość , cała Rzeczypospolita ,
podła cała również , ale jednak mniej podła , i mniej krwawa .
Wówczas posłuszeństwo swej ojczyźnie,
 ponoć bracia - żeście wymówili ,
I ZACZĘŁA SIĘ WASZA ZABAWA 

A sąsiedzi wasi Lachy , ci najmniejsi nawet ,
z garbem rozdartym , od bata i roboty ,
 też ponoć bracia wasi,
 stali się dla was przeciwnikami ,
nawet ci najmniejsi -dzieci -
 i najmniej ważni .
Nawet kum, i kuma ,i sąsiad najbliższy , i teść z teściową ,
wraz z rodziną swoją – czyli szwagrami .
I ofiarami , przy takiej okazji ,i trofeum wielkim ,dla was byli ,
bo nie z jednego lacha ściągnęliście skalp , a nawet skórę,
jak ze Świętego Andrzeja Boboli .
A dlaczego? , a po co? , a na co? spytacie –
A po co nam to było? – i czy aby to prawda prawdziwa ?
Czy prawda  fałszywa ?-
Co piszesz Lachu przebrzydły - o nas ?

Tedy wam odpowiadam , na wasze pytania ,
które za was zadałem , i nie zrozumiecie tego wszystkiego –
jako i ja do końca nie rozumiem – nie waszego buntu,
tylko waszego męstwa w okrucieństwie -
w skrócie po Lacku –
 kainowskiego braterstwa .
Po co , na co i dlaczego –drążę temat znany .
Bo wy ponoć bracia -wiedzy prawdziwej nie macie –
tylko narracją i sloganem obracacie .
Tedy wam powiem ponoć bracia .
Boście się z diabłem moskiewskim sprzymierzyli ,
jemu oddali ,
jemu sprzyjali , 
jemu pokłon oddali ,
 jemu przysięgali ,
jemu służyli .
A jak to się odbyło , za chwilę opowiem .

Choć już z diabłem waszym osobistym,
który od lat wam towarzyszy,
was dzisiejszych Ukraińców, wstępnie poznałem,
 a raczej jego ego obnażyłem,
i jak myślicie? po co to zrobiłem?
Od razu zaprzeczę , myślom waszym nieprawdziwym –
nie , nie , i jeszcze raz nie po to , aby wam dowalić ,
lecz po to , ponoć bracia - aby was ocalić .
Od czego spytacie z pogardą?
od nicości i zapomnienia 
że istnieliście - odpowiem.
i dlatego  o wszystkim podłym i okrutnym i podstępnym
jak mi bóg miły -opowiem.

Nie wiem jeszcze dlaczego ,i czy – tylko Lachów ,
taką miłosną nienawiścią żeście darzyli , czy świat cały ,
i wszystko co wokół inne . 
Bo tak wam diabeł kazał , a raczej rozkazał .
Czy tylko ,Judaszami żeście byli .
Choć na Judaszy mi nie pasujecie .
Bo ten się w końcu zreflektował co zrobił ,
srebrniki oddał ,i się powiesił .
Wy przy swoim , do dzisiaj trwacie .
Więc Judaszami nie jesteście -tak po prostu macie .
A czy tylko Lachów nienawidzicie? 
 to się za chwilę okaże .

I żeście nam Lachom , braćmi Kainami zostali ,
bo tak wam szepnęli ,bo tak wam diabli nadali ,
tak was diabli skusili, tak was diabli wykiwali .
I diabli chyba swe widły do waszego herbu wam dali.
Bo można rzec , tryzub, czyli widły wasze w herbie –
że to atrybut wielkiego Neptuna , czy Posejdona .
Ale oni tylko mitem byli , a diabeł – i był, i jest realny ,
i był , i jest prawdziwy.
I był , i jest straszny , podstępny , waleczny i mściwy –
 o czym dziś dopiero się przekonujecie .
Ale fason trzymacie diabelski – to wam trzeba przyznać .
A na czym polega -na końcu tej opowieści się dowiecie –
jak z czytaniem dotrwacie .
Bo wielkie konwulsje i złość będą wami targać -i dobrze ,
bo ta pisanina moja ,
MA MOC WODY ŚWIĘCONEJ .
A jak nie , to znaczy , że już nic nie czujecie .
I już nic wam nie pomoże – ale może –
może jednak jakieś refleksji przynajmniej się podejmieciektóra nie ma znaczenia?
Zobaczymy .

I to on wam ponoć bracia - on -diabeł podstępny ,
jako herb wasz święty , widły swoje narzucił .
Widły bez honoru i godności, byście swych ponoć braci ,
na nie nadziewali, i niewiniątka małe , i te nawet nie narodzone ,
jako wrogów swoich śmiertelnych , widłami onemi traktowali .
I tak wprzódy bywało , to jest prawda prawdziwa ,
to nie mit, ani legenda stara , która nie ma znaczenia
 to jest udowodnione 
a my to znamy 
a my pamiętamy.

Ponoć ten tryzub wasz , sokoła symbolizuje - tak legenda głosi .
Ale według mnie , sokoła na widły nadzianego ,ubezwłasnowolnionego ,
poniżonego i zdeptanego przez diabła ,
co za chwilę wykażę , co za chwilę obnażę .

I zastanawiam się wielce - dlaczego nie Orzeł ,
dlaczego nie Sokół szlachetny ,
co nad polami waszymi szybuje ,
który nigdy nie dał by się tak ubezwłasnowolnić,
i tak zniewolić , a i swej duszy by nie oddał darmo ,i łatwo,
jak wyście uczynili – znaczy wasi przodkowie,
 za was wszystkich przecież  to zrobili .
Dlaczego nie on ,ptak szlachetny i godny ,
tylko widły zwykłe i podłe – dlaczego?
Dlaczego ten ptak szlachetny waszym herbem nie został,
Jeszcze raz pytam, bo nie rozumiem .
Ptak wielki i łowca szlachetny , który padliną i podstępem gardzi ,
który od wieków szybuje ,
pod waszym niebem błękitnym, nad żółtymi łanami pszenicy .
Co wasza flaga szlachetna odzwierciedla , i symbolizuje .
I ona odzwierciedla waszą naturę , znaczy przyrodę ,
choć niestety , nie dusze , bo tymi , diabeł zawiaduje .
I zawiadował wtedy, i zawiaduje teraz , o czym także opowiem .
Bo skąd się wzięły widły diabła do cholery? ,
do tej flagi waszej godnej przypięte .
Skąd u was tyle sprzeczności ?
kim ,lub czym jesteście ,
powiedzcie.

Druga moja dywagacja - to od Wikingów ponoć ,
Tryzub został przejęty .
Od Wikingów , co też łupili , i mordowali ,i łupy i skalpy zdzierali .
I to było dla nich godnie najbardziej , im więcej złupili,
tym godniejszymi się stawali , podobnie jak wasi przodkowie ,
o czym jeszcze opowiem – a teraz pytanie zadam-
i co - i z tym się utożsamiacie ?
odpowiedzcie!  
Wszak Wikingowie swe credo krwawe zmienili –
wam do dziś zostało-z nim zaspali , i z nim  się obudzili ,
i noc ciemna niczego u was nie zmieniła
i noc ciemna dla was trwa nadal 
i jeszcze się nie skończyła
 niestety dla nas  ale i dla was.

Wszak do niej , do flagi waszej - tylko Orzeł , tylko Sokół pasuje .
A widły tylko do obróbki pól się nadają , a wy na flagę –
na herb je zapraszacie? . Ale co mi tam, to nie mój problem .
To wy macie teraz problem wielki ,z tymi widłami ,
i nie wiecie co z nimi zrobić ,
chyba , że to dla was nie problem , że się nim nie przejmujecie ,
i widły diabła akceptujecie , i im hołdujecie , bo tak już macie -
bo dobrze w ciało Lacha wchodzą .
Ale i tak powiadam wam szczerze , i tak mimo to ,
mimo tego optymizmu waszego ,z tego powodu ,
i tak was nie oswobodzą ,widły ostre i groźne ,
dopóki się ich nie pozbędziecie ,
dopóki się ich nie wyrzekniecie , a z nimi diabła .
Do póki widły diabła w herbie macie –
my się do was plecami odwrócić nie możemy –
ja Lach wam przebrzydły tak uważam ,
i innych Lachów zdanie głoszę ,
a nieświadomych Lachów ostrzegam
przed widłami .

Ponoć braćmi żeśmy byli , przed wiekami , i jak bracia żyli ,
na jednych ziemiach mieszkali , sąsiadami byli ,
i w jednym kraju żyć nam przyszło .
I co się stało , że tak żeśmy się poróżnili, co się stało? ,
kogo i dlaczego diabelstwo opętało? .
I pytanie to jeszcze wiele razy wam zadam – ponoć bracia .
Wszak wasz - a także wówczas nasz , Ataman,
a potem wasz Hetman wielki -Chmielnicki ,
posłuszeństwo Rzeczpospolitej wymówił ,
 za krzywdy swoje indywidualne .
Swoje rodzinne wówczas doznane ,
 o których nie będę mówił dokładnie ,
ogólnie są znane , i nie wiadomo ,
po czyjej stronie prawda stoi , z tymi krzywdami .
Czy Lacha który mu je uczynił , i tym mu się podle przysłużył,
czy on Hetman , sam sobie na to zasłużył .
Choć miał wyjście inne ,i honorowe i godne z sytuacji ,
które nie tylko modne , ale prawem było w tamtych czasach podłych.
Mógł wezwać swego krzywdziciela , na ziemię ubitą ,
jak Bohun Wołodyjowskiego ,i niech szabla spór rozstrzygnie –
a raczej Bóg , co ręką zwycięską pokieruje , szablę dzierżącą .
Ale nic takiego  Chmielnicki nie uczynił ,
dlatego nie wiem do końca kto zawinił .

Ale pociągnął was ponoć bracia , wszystkich za sobą ,
za zemstą swoją okrutną ,
w piekieł czeluści , i pod opiekę oddał was diabła,
 i samego siebie także .
Diabła , co na Kremlu ma siedzibę od wieków .
Bo tam jest jedna z bram czarcich – co do piekieł prowadzi .
Siebie i was oddał – i Boga się nie bał 
ni wami nie przejmował -tak sam zadecydował -
i basta.

I nie pomogły protesty niektórych z was ,raczej przodków waszych .
Tych co nie chcieli diabłu się oddać , i jemu służyć .
Ukraińców i Kozaków protesty , tych z was sprawiedliwych –
co Atamanie , co Hetmanie robimy, my się nie zgadzamy,
i w ruki diabła moskiewskiego , iść nie chcemy , i protestujemy ,
i takiej zdrady Boga i braci naszych , nie akceptujemy .
Odejdź od tego zamiaru panie – odejdź od tego zamiaru Atamanie –
odejdź - póki czas jeszcze - Boga nie obrażajmy .
I się nie zgodzili, w ruki diabła iść nie chcieli ,
 a i od zamysłu tego haniebnego,
Atamana też nie odciągnęli .

I za to z rąk ,i przez to z rąk , już nie ponoć braci - 
tylko braci rodnich - zginęli ,
i zabici zostali , przez własnego wodza , 
Hetmana Chmielnickiego ,
któremu wierzyli , jak Bogu Najwyższemu ,
a który ich zdradził , i na końcu zabił .
A który nie tylko ich , ale i was potomnych dziadów swoich -
oszukał,
i z diabłem Moskiewskim, silnym i okrutnym się sprzymierzył ,
a raczej śluby z nim zawarł wielkie , i wieczne -
nie rozerwalne .
I tak to oddanie wasze diabłowi – trwa do dziś ,
ponoć bracia – i uwierzcie , że tak jest , choć widzę ,
że chcecie się z przysięgi uwolnić , i od zapłaty za wolność ,
sianem się wykręcić , jak jeden z Lachów niegdyś ,
tylko ten za inne , bardziej przyziemne rzeczy i grzechy ,
od zapłaty się sianem wykręcił .

Jemu się udało – wam nie .
Was, ponoć bracia – z diabłem - w sprawie swego uwolnienia ,
krwawa czeka przeprawa , 
jakich my Lachy ,mieliśmy już z nim wiele .
Nam się udało z nim więzy zerwać ,siłą zawiązane –
wam nie – jeszcze nie , póki co , to nie ,
chyba ,że my lachy pomożemy ,i coś zaradzimy
bo mamy już w rozprawach z nim różnych -
nie małe doświadczenie.

Choć dziś może to już nie jest oddanie- tylko poddanie ,
ale całkowite uwolnienie- ciężko wam idzie .
Bo diabeł mocny , i nie rezygnuje , i ciągle mąci , i ciągle knuje ,
i ciągle zabija , i na widły nadziewa , i dalej knuje ,
i do przodu wciąż idzie , i się nie zatrzymuje .

I wtedy też diabeł posłańca , rangą małego nawet -wysłał do Hetmana –
i Hetman oddał mu uniżenie – pokłon pokorny ,
i oddał - swoją i waszą wolność,
 i godność waszą ,,też oddał , i przywileje , i wszystko co miał ,
i jeszcze dumę swą osobistą , i waszą ,i waszą ziemię -
 mocą swoją hetmańską dorzucił ,
i na szalę podłą położył - by ta przeważyła - by wątpliwości żadnych nie było.
Kto wasz pan i władca – choć swojej dumy którą się niby kierował ,
już chyba wtedy nie miał .

Ona się w zemstę osobistą i diabelską zmieniła ,
i jej wszystko podporządkowała ,
i wszystko jedno jej było.
I ziemie wszystkie wasze , i swe niebo , a pod nim złotą pszenicę ,
też oddał , w imię swoje i wasze , i wszystkich waszych pokoleń ,
w tym samym pakcie diabelskim .
aby ten przyjął te dary wasze wielkie –
Hetman wasz wielki - musiał się jeszcze nisko pokłonić ,
i grzecznie poprosić – o przyjęcie do rodziny moskiewskiej -
czytaj diabelskiej -i do dziś w niej trwacie .
Wtedy dopiero diabeł go przyjął do wspólnoty diabelskiej , i poszły w diabły ,
wasze wyznawane wprzódy cnoty anielskie , i honor i godność ,
i ojczyźnie oddanie,
bo podpisany pakt został diabelski , w imię wasze ,
waszego narodu całego - aż po wsze czasy.
Tych ówczesnych was , co wtedy istnieli , i was ich synów i córy,
co w teraźniejszości żyć wam przyszło , też oddał .
Aż po wsze czasy , aż do skończenia świata ,
dlatego jest wam teraz tak ciężko .
Może nawet na biednego Lacha skórze , pakt został podpisany ,
dla przypieczętowania przymierza .
Może nawet na skórze wspomnianego świętego -pakt -
Hetmana i Diabła , Diabła i Hetmana ,i poddanych Hetmana ,
i od tej pory – poddanych diabła -podpisano .
I od tej pory – diabeł od was nigdy już nie odstąpił,
aż do teraz , aż po dzień dzisiejszy – i dalej odstąpić nie chce ,
i jak to się skończy – nie wiem-
 ale my Lachy pomożemy ,
by wasze diabelskie położenie zmienić .

A i w historii naszej pokręconej ,dwa diabły między sobą ,
Nowy ksyrograf podpisały- Ribbentrop Mołotow zwany .
I byliście usłużni ,i jednemu diabłowi , i drugiemu ,
o czym także skrótowo opowiem – a wy ponoć bracia ,
sami się w szczegóły tej usłużności waszej zaopatrzcie ,
i ją poznajcie -bo to ważne .

Rzeczpospolita nie kazała wam się tak poniżająco zachować -
nigdy.
I wiem, i wam powiem , a zresztą historia pokazała.
 dokąd ten pakt ,
Atamana z diabłem zmierzał .
A jeśli mi nie wierzycie moi drodzy ponoć bracia , to chcę się powołać ,
na słowa wieszcza waszego największego,
 Lachowi - Mickiewiczowi wg, was równemu ,
dla was wielkiemu , i słusznie , bo większy był od Chmielnickiego .
I o nim -Chmielnickim napisał.
 Że gdyby matka jego wiedziała , po jego urodzeniu ,
co ten Ukrainie i Ukraińcom w przyszłości uczyni, 
to w kołysce by go życia pozbawiła,
i do diabelskiego paktu nie dopuściła , popełniając dzieciobójstwo ,
dziecka swego , i choć grzech to ciężki ,
to na waszym narodzie - 
tylko ten jeden by tylko spoczywał - wg. mnie oczywiście –
a ponieważ tak się nie stało , macie na sumieniu dzieciobójstw tysiące –
jeśli nie wierzycie , do końca moją pisaninę przeczytajcie ,
i się nie irytujcie za mocno, i nie obrażajcie -
dotrwajcie .
A osobno Szewczenkę przeczytajcie ,jeszcze jako uzupełnienie ,
tego co mówiłem , i sami zobaczcie , sami się przekonajcie .
Wszak wcale nie bandurzyłem –
 tylko prawdę mówiłem .

I przeciwstawiła się Rzeczpospolita ,
mordom i gwałtom okrutnym i wielkim 
 ,na Lachach dokonywanych .
I w osobie wojewody Ruskiego ,Jaremy Wiśniowieckiego ,
bunt , i gwałt , i mord okrutny stłumić kazała .
A ten tym samym wam odpowiedział - gwałtem i mordem .
I namiętnie was wieszał , i jeszcze namiętniej na pal nadziewał .
Ale Lachem on nie był , tylko Litwinem , wyznania waszego - prawosławnego ,
a na nasze przeszedł , już jako człek dorosły  .
Choć Lachem prawdziwym do końca nigdy nie został .
I choć wyznania nasze są takie same , te Boskie – religijne –
a według mnie ,przecinkiem małym różnią się w definicji ,
ale przecinek ów ,
to bariera była wielka – i nie do pokonania -
 szczególnie dla was .

A praktyka tego prawie Lacha , była powszechnie krytykowana ,
przez Lachów prawdziwych , w całej Rzeczpospolitej.
I przez swoje okrucieństwo w stosunku do was ponoć bracia ,
Wiśniowiecki buławy hetmańskiej nie dostał , choć niby za zasługi ,
czyli swój odwet na was , ponoć bracia ,
ta mu się należała -ale jej nie dostał .
Za okrucieństwo i bezkompromisowość swoją ,
wobec was , ponoć bracia – wobec was .
Chcę powiedzieć o zgrozo -
ale nie mogę -dlatego powiem ,
i dobrze ,że nie dostał .

A przypomnę wam jeszcze o rzezi humańskiej ,
która się wam ,oczywiście przydarzyła .
I sami sobie odpowiedzcie , czy chcący , czy nie chcący ,
to widowisko krwawe ,się odbyło .
Gdzie w Humaniu ponad 20 tys . Lachów i żydów zamordowano,
i wyście to ponoć bracia uczynili , ponoć braciom swoim ,
i z Bogiem na ustach – i nie detalicznie – tylko hurtowo,
a namiętnie jak zawsze , a z pomysłem niebanalnym .
Dlatego was nazywam Kainami – no bo czym się różnicie ? powiedzcie .
I jak myślicie ponoć bracia , kto i dlaczego to uczynił?
i jak myślicie ponoć bracia ,
czym ten Lach z Żydem skrytym w Humaniu - wam zawinił,
w ilości aż 20 tysięcy - och - krzywda ich ,wobec was , musiała być nie lada .
Nie wiecie i nie pamiętacie , i zdarzenia takiego nie znacie ?
więc ja wam opowiadam .
Żyd wam zawinił bardzo , i do mordu zmusił , za to , że Żydem był ,
przebrzydłym i bogatym .
A Lach wam obmierzły , od maleńkiego niemowlęcia ,
na śmierć zasłużył wyuzdaną i męczeńską ,
bo Lachem był , i godnością i honorem i świętością ,
 diabłowi zagrażał ,
choć nie zawsze mu to wychodziło,
 ale do tego dążył - przynajmniej w modlitwach , 
o jakże od waszych odmiennych.

I od tej pory wszystko się zaczęło , i od tej pory ,
wszystko co dobre między nami było , 
czyli nasze braterstwo się skończyło .
I zaczęły się mordy i zdrady okrutne , pomiędzy naszymi narodami ,
ale piszę i mówię do was dzisiaj , gdy wszystko to już za nami ,
i do historii naszej tragicznej przeszło , i w niej się zapisało ,
dlatego ponoć bracia - znać jej treść musimy zwięzłą ,
nie narrację tylko , by się nie powtórzyło , dlatego o tym piszę .

Bo sama narracja nie wystarczy - tu szczegóły są ważne ,
o których wy szczególnie wiedzieć musicie ,
bo je od wieków ignorujecie ,
i w niepamięć spychacie ,
 nawet za daleki widnokrąg - prawdę odsyłacie ,
by jej nikt nie ogarnął.
Nie wiem z czego to wynika , czy z dalszej niechęci do Lachów ,
czy tak już macie .
I co dalej ? nic już nie pomoże wam?
 ani historii waszej ,tragicznej i podłej?
w szaty prawdy radzę się przyodziać , 
i od początku do końca ją poznać - 
SZATY PRAWDY POWTARZAM -
A NIE SKÓRY KAMELEONA .

I do opamiętania was wzywam, i powiem wam jak się od diabła uwolnić .
Ale najpierw wam wytknę to ,co uczyniliście złego ,tego złego najgorszego ,
Mordu ,mordy , i mordów wiele , na zlecenie złego .
I to najgorsze co się nam,
 a przede wszystkim wam , przydarzyć mogło ,
 i przydarzyło ,o dziwo 
a może nie - o dziwo
może tak zaplanowano 
i tak wykonano .

I na opinię Kanadyjsko Ukraińskiego historyka chcę się powołać ,
a w zasadzie Ukraińca szlachetnego bez dodatków .
Który moi drodzy , ponoć bracia nawet –
 ukraińskie mordy na Lachach i Żydach ,
do festynu porównał – i festynem nazwał .
I ja się z nim zgadzam – i tego porównania będę się trzymał .
Bo ono jest trafne , i dla was godne ,co za chwilę udowodnię ,
Bo to jest prawda .
Każdy taki bowiem mord , wielkim świętem był dla was – festynem, fiestą ,
i niech tak zostanie , i tego się trzymajmy -
tej prawdy niezaprzeczalnej się trzymajmy – ponoć bracia .
I faktów nie przeinaczajmy , by winy swoje rozrzedzić ,
A nawet rozgrzeszyć - winami innych –
tych setek tysięcy winnych –
przez was finezyjnie zamordowanych na przestrzeni wieków .

Na które to winy
niektóre wielkie , niektóre banalne
 i krzywdy wszelakie i niewybaczalne –
przez Lachów i Żydów ,w waszej narracji popełnione –
wyście odpowiedzieli tylko –
mordem poetyckim i wyrafinowanym ,
 i gwałtem okrutnym i ogniem piekielnym,
który do dziś akceptujecie , i gierojstwem nazywacie .
 na które to winy tak reagujecie? 
 powiedzcie !

 
Dla nas , i dla wszystkich ludzi cywilizowanych ,
 i jaka szkoda ,że nie dla was , bo wówczas wszystko byłoby inaczej ,
to mordercy zwykli ,i wyznawcy diabła – bo tylko ci ,i tacy,
takich straszności nieokiełznanych mogli się dopuścić .
Bo nie słowa ich oceniam i definicje , tylko czyny diabelskie .
Choć słowo ma moc wielką , to w tym przypadku ,
czyny wasze bestialskie są ważniejsze .
Dla was , ci oni , o których prawię – to patrioci i gieroje ,
jeszcze raz powtórzę , byście nie zapomnieli –
 a dla Lachów - diabły wcielone .
Czy widzicie różnicę ?

I pozwólcie , że na jednym na razie tylko tylko się skupię .
Na tych mordach wielkich , poezją mordu wspaniałą przesiąkniętych ,
i wielką fiestą i festynem nazwanych ,
co na Wołyniu i Podolu się wam zdarzyły.
One nawet diabła moskiewskiego okrutnego,
 na mord wszelaki odpornego –przeraziły ,
 a nawet Niemca - co w mordzie niewinnych prym wiódł w Europie,
i był najlepszy w tym fachu , bo na czas i akord zabijał i mordował .
Ale w samej poezji – w samej fieście i festynie z mordu uczynionego ,
wyście go , wyście ich wszystkich prześcignęli – i nikt wam nie dorównał ,
wyście najwięcej z niego czerpali – i radości i zabawy i ekstazy ,
i innych rozrywek, z ciał rozerwanych , co na gębach widać ,
na zdjęciach dodanych .
To wasze ukraińskie w tym fachu wyczyny , 
nie miały równych sobie .
Takiego festynu krwawego ,
nikt nie potrafił tak wspaniale urządzić –
nikt , was mistrzów , nie przegonił .
Ich mordy- mordy szkopów , na ilości i szybkości mordu były skupione ,
zaś wasze , ponoć bracia ,
 na jakości i poezji głównie się skupiły ,
i na zabawie świetnej przy tym ,
 choć ilości też , żeście nie zaniedbywali ,
czyli dwa w jednym , może nawet trzy w jednym,
a może cztery w jednym, żeście czynili –i uzyskali .
Aż tyle profitów ,z jednej zabawy , z jednego mordu wyciągnęli .
No bo najpierw mord – to po pierwsze ,
potem zabawa przy okazji i festyn – to po drugie,
potem ilość ofiar waszych – to po trzecie ,
i na końcu jakość i poezja mordu – to po czwarte ,
czyli się zgadza , cztery wartości wasze w jednym czynie ,
 dla was szlachetnym,
skupić się udało .
I Lachów szybko ubywało .

Palenie żywcem żydów i Lachów to była norma , nic wielkiego ,
a także rozrywanie końmi ich ciał i członków , rąk i nóg obcinanie ,
ciała żywe i niewinne bo male,
na widły diabła nabijanie z radością się odbywały,
 dzieci małe na zaostrzone sztachety płotu były nabijane ,
a kobietom ciężarnym ,brzuchy przebijane ,
wypuszczanie wnętrzności , z brzucha Lackiego , to też była norma ,
i zostawianie go takiego niedobitego , niech se kona –
i dla mnie to ostatnie -
niech to będzie waszych mordów ikona .


Choć tych ikon waszych - poznali Lachy setki ,
bo na setki sposobów byli mordowani .
Co za kreatywność wspaniała .

A i w sposób tradycyjny ,, humanitarny'' 
 też się wam zdarzyło zabijać i mordować ,
gdy się możliwości wyczerpały , 
a może tylko siły i natchnienia opadły .
I nie chciało się już wam bawić ,
czekaliście do nowej fiesty, do następnej zabawy .
Wszak zbyt częsta zabawa , też się staje nudna ,
i ja was rozumiem, a raczej nie rozumiem , 
choć się staram jak umiem .


I diabły z diabelskimi widłami w herbie ,
 nie wiedziały jak się mają zachować ,
i w swych festynach – coraz to nowe zabawy wymyślały .
A do canonów naszych lackich, a może i waszych – choć tego nie wiem ,
przeszło wasze powiedzenie litościwe i pobłażliwe bardzo,
a może nawet żartobliwe , jak to na festynie – i to rozumiem akurat–

,, a rżnij wolniej tego Lacha tą piłą , bo dobry ,,sonsiad '' z niego był ‘’ .

I powiem wam jeszcze , i powiem wam więcej,
dlaczego tę zadrę tak w sercu nosimy ,
 i nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy.
Choć nie pomściliśmy mordu na przodkach naszych ,
jak na Lachów przystało .
No może z małymi wyjątkami –
 co ja niniejszym czynię - 
choć tylko słowami ,
i na słowach wszystko się skończy –
 przynajmniej z mojej strony-
reszta należy do was .

I nie ma takich win , i lackich , i żydowskich ,
i żadnego innego narodu ,
za które taki los żeście nam, uczynili w przeszłości .
Nie ma aż takich ,
choć mniejszych jest wiele , na pewno .
Ale o tym innym razem opowiem , 
jak będę nasze - Lackie winy ,
i czyny haniebne obnażał , lecz to co teraz czytacie ,
to tylko o was ponoć bracia , i się z tym zapoznajcie ,
choć nie wiem czy się z tym zgodzicie
i może wówczas coś się w was odmieni ,
 i może coś w was pęknie ,
a może przynajmniej zmięknie .

I nie pomścimy dzieci naszych , na widły diabła nabijanych ,
i nadzieję mam taką swoją , 
że pomordowani ponoć bracia wasi - Lachy,
z powodu tego , w grobach bezimiennych i zatartych ,
po polach i lasach rozrzuconych,
się nie przewracają .
Bo lachy nawet martwi ,tak mają .
Pomsta ,a raczej sprawiedliwość , lub kara 
w tej sprawie -do BOGA należy
I nam , ich potomnym , bierność naszą wybaczą ,
Bierność w czynie , nie słowie -
 bo w nim nie do końca bierni jesteśmy .
Bo pamiętamy - i pamiętać będziemy , i nigdy nie zapomnimy .
I wam - potomnym Kainów to wytkniemy i wytykamy .
I ja niniejszym to czynię ,
 i nie mówię o karze - mówię o winie .
Którą nie wiem kiedy ,
 i czy w ogóle wam wybaczymy ,

Chyba że się stanie -?????????????? -zobaczymy.

Dlatego to piszę , co piszę do was – boleśnie dla mnie ,
i może podle dla was ,a raczej na pewno .
Ale tak trzeba , szczególnie wam tak trzeba –
bo mało wiecie na ten temat ,a nawet nic nie wiecie ,
dlatego wszystko ignorujecie , pomniejszacie ,
i relitywizujecie.

A winę macie na sumieniu największą , ze wszystkich mordów ,
które w tym czasie się zdarzyły.
I nie tylko ze względu na ich jakość piekielną ,
ale przede wszystkim , że to swoim sąsiadom i krewnym ,
ten los żeście zgotowali , ten los żeście uczynili ,
i czynili przez wieki całe , i nieustannie i trwale .
I bez rozkazu nawet wojskowego , jak to inni diabli  czynili .
Wam rozkaz nie potrzebny ,by Lacha w zaświaty wysłać ,
 w sposób dla homo sapiens -haniebny 
a dla was twórczy.
I jeszcze do tej kwestii wrócę .
Boście razem na jednej ziemi mieszkali ,na jednej ziemi żyli
i w jednym kraju .
I w tych samych wojnach oprócz tej już opowiedzianej ,
po tej same stronie stawali , i razem w nich ginęli .
Przed wojną tą w 39 , na święta żeście siebie zapraszali .
Wy Lachów , Lachy was , i się wydawało , 
że wszystko stare zostało zapomniane .

A w czasie okupacji hitlerowskiej ,
i Bolszewickiej także, ten sam los ,
co Lachy żeście dzielili .
Boście jako dwa narody niby bratnie , podbitymi byli .
Do czasu jeno , bo potem , a nawet szybko ,
żeście się od podbitych odłączyli ,
 i znowu wszystko sobie przypomnieli .
Do Lachów nienawiść,
i swoje przysięgi , i ukłony diabłom składane .
I do najeźdźcy moskiewskiego , 
i tego drugiego diabła przyłączyli.
I SAMI  DIABŁAMI ZOSTAJĄC , 
BO Z DIABŁAMI SIĘ BRATAJĄC .
I Bogu się przodki wasze , znowu sprzeciwili ,
i się nie bali , i znowu Boga zdradzili ,
 i Boga wiele razy zdradzali ,
A TEKŻE PONOĆ BRACI SWOICH,
ZOSTAJĄC IM BRAĆMI KAINAMI  .

Bo mściwi , bo bawić się śmiercią i mordem lubili .
I znowu sobie ,, swoje festyny wspaniałe’’
zarzucone wcześniej -przypomnieli.
Bo mali , bo słabi i w duchu , i umyśle swoim -
 bo fałszywi byli.
Dlatego okrutni , dlatego w okrucieństwie butni .
I wiem , że was boli co piszę i jak piszę ,
ale to wasza i nasza historia prawdziwa ,
i delikatniej się nie da , a nawet nie wolno ,
bo i tak za daleko zaszła w tym temacie ,
na Ukrainie dowolność .
Bo tamto co się wam , i nam - dzięki wam przydarzyło ,
to też była dowolność całkowita – 
dowolność wiary ,
dowolność człowieczeństwa
dowolność cnoty i męstwa
dowolność prawa i zasad moralnych

czym jest homo sapiens ,
w waszym wydaniu -czyli dla was.
 
I PYTANIA SWOJE DALEJ CIĄGNĘ ..

A CZYM  , LUB  KIM  WY -
UKRAIŃCY  JESTEŚCIE 
Z TAKĄ HISTORIĄ ,
I CZYNAMI HANIEBNYMI.
CZY  NARODEM  ZAGUBIONYM ,
CZY LUDEM ODRZUCONYM ,
I  PRZEZ  LOS  SKRZYWDZONYM .
CZY  LOS WASZ ZOSTAŁ PRZEZ WAS WYKUTY ,
CZY TEŻ WAM NARZUCONY.  
CZYM LUB KIM JESTEŚCIE ,
PYTAM RAZ JESZCZE - BO NIE WIEM .
CZY UKRAIŃSKOŚĆ I UKRAINIEC ,
 TO NARÓD  BOŻY ?
CZY TYLKO PROFESJA ?
CZY PO PRZODKACH WASZYCH 
ODZIEDZICZYLIŚCIE SZTUKĘ I POEZJĘ PIĘKNĄ ,
CZY TEŻ MOŻE TYLKO ,
HAŃBIĄCE - MORDU PIĘTNO

A jak znowu nie wierzycie w to co piszę ,
w moje pytania i dylematy.
I że kłamię i konfabuluję myślicie .
Bom ja Lach przebrzydły i podły, 
który chce wam Ukraińcom ,
ponoć braciom swoim tylko dołożyć ,
 i poniżyć i upokorzyć ,
i godność waszą wielką  rozdeptać ,
to ja wam odpowiem –
 nieprawda –
 taka jest  prawdziwa prawda ,
taka jest prawda historyczna ,
 taka jest prawda święta 
takie są nasze - lackie dylematy 
takie są w naszej historii wspólnej ,
zawoalowane czarne plamy ,
i nie rozwiązane tematy.

I na film amerykański ,który o waszym rodaku , 
niejakim Demianiuku ,
diable jakich mało traktuje -
a może jakich pełno u was – do końca nie wiem ,
choć wiem ,że takich u was nie brakuje.
Tak tak ,do oglądnięcia tego obrazu wzywam
który rozwieje wasze wątpliwości i nadzeje ,
że to nie prawda co piszę.
Pooglądajcie - o Ukraińcu spod znaku diabła , 
z diabłem w umyśle i duszy ,
i z widłami na czapce .
 Co w obozach zagłady Żydów - był strażnikiem .
I ich pilnował  dzielnie,
 by grzecznie i bez sprzeciwu na śmierć szli męczeńską
dla niego zbyt lekką jednak i błogą .
Dlatego  sam , wcale nie miał zamiaru próżnować , 
i tylko się przyglądać ,
jak szkopy  śmiercią się bawią .
Bo go diabelskość rozpierała ,i ekstazy diabelskie w nim rozpalała .
I się do zabawy walnie dołączył ,
 a nawet przyłączył , by nudna nie była,
i swego wigoru ukraińskiego jej dodał .
A co wyprawiał , co wyczyniał - świadkowie naoczni zeznawali ,
i ze łzami w oczach wszystko opowiadali .
Bo byli tam, bo widzieli ,bo uczestniczyli , bo przeżyli , 
i wszystko opowiedzieli .
I nie wszyscy Lachami byli , ale wszyscy ofiarami .
I towarzystwem , i ofiarą międzynarodową i bezbronną ,
wobec działań diabła -
 i jak dźgał ochoczo kobiety brzemienne bagnetem – mówili .
Jak kaleczył, części ciała obcinał , 
i jak go to rajcowało bardzo ,
i z uśmiechem to robił ,
 i wcale nie sklinał , i nie pomstował ,
że to za krzywdy jakoweś , niegdyś uczynione , 
czy za zdradę niezasłużoną .
On mordem , i sztuką mordu się upajał ,
i nie podczas seksu ,
tylko podczas mordu orgazmu dostawał .
I dlatego tym , co i tak już na śmierć szli ,do komór gazowych –
takie męki osobiste -
od diabła dedykację zadawał -
czyli od siebie , jako diabła prawdziwego ,
niczym i nikim - i żadnymi świętościami ograniczonego.
taki był wtedy ,ten diabeł wcielony
i nie wiem kiedy i co na niego wpłynęło ,
że został nawrócony .

Bo potem w Ameryce przykładnym był ojcem i obywatelem ,
i zapomniał  chyba  ,
 że w obozie zagłady -diabła był wcieleniem .
Lecz Amerykanie nie zapomnieli , i go znaleźli ,
i mu mord wielki i diabelski wytknęli .
I osądzili , i skazali , po prawie , i prawdzie to zrobili ,
i diabła się nie bali ,że się za nim wstawi .
Bo wielcy, bo uczciwi, bo prawi .

A jeszcze dodam , że w tym czasie samym,
 Niemiec ,
wspomagany przez diabłów z Kremla ,
z którymi najpierw pakt swój diabelski podpisał ,
obaj na Polskę uderzyli i ją podbili , i ją zniewolili .
A potem diabły dwa , same się za łby swoje wzięły .
Czyli diabeł , przeciw diabłowi wystąpił ,
i żaden z nich krwi ,
Lachów przebrzydłych im od wieków ,
  nie skąpił .
Bo Lach im zawsze na drodze piekielnej stawał ,i zatrzymywał ,
I nie dał się piekłom dwóm połączyć ,
i dwóm diabłom ,w jedną rodzinę diabelską zaślubić .

Was ponoć bracia ,i jeden i drugi diabeł tolerował ,
Boście i jednemu i drugiemu byli pomocni i usłużni .
Choć powiem szczerze ,  i podle dla was,
że wcale nie szanował .

Ten Moskiewski diabeł , na parę lat przed wojną ,
głód okrutny wam zaserwował ,
że z głodu padło was miliony .
Wot – taki jego szacun dla was diabelski .
A i nam Lachom diabeł moskiewski w tych czasach- 
gehennę zafundował .
I tysiące na Sybir wywiózł , lub wymordował .
Ale co tam – my jak to Lachy przebrzydłe i uodpornione już ,
na diabła działanie - jak zwykle przeżyli –
i jak zwykle mocniejsi z gehenny wyszli ,
poprzez nienawiść do diabła zwiększoną ,
i tak nam do dzisiaj zostało ,
 i do dziś przeciw niemu występujemy,
co również za chwilę wykażę .

Ale były czasy , kiedy mogliśmy my Lachy , i wy ponoć bracia ,
diabła moskiewskiego pokonać ,
i zamknąć na Kremlu na łańcuch nierozerwalny .
I bramę prowadzącą do piekła – też zamurować na wieki .
My Lachy, i wy ponoć bracia ,mogliśmy to uczynić .
Jak Lach Piłsudski , z Ukraińcem Petlurą , na Moskala uderzył .
I Ukrainę wybrał na pole bitwy, bo myślał , że wśród was ,i pośród was ,
ponoć bracia , wielką armię zbierze ,i diabła pokona .
Ale nic takiego się nie stało ,mało wśród was było chętnych ,
do pokonania diabła z Kremla – zbyt mało .
Garstkę jeno spośród was zebrał , godnych i sprawiedliwych ,
którzy z diabłem gotowi byli wszelkie związki unicestwić ,
i ksyrograf przez Chmielnickiego podpisany –
może nawet na lackiej skórze – zerwać .
I diabeł pod Warszawą został dopiero pokonany, 
choć połowicznie tylko ,
a jego moskiewska brama do piekła ,
 została nadal nie zamknięta .

A gdy inny diabeł , ze swastyką na sztandarach , po zajęciu polski ,
i napaści na moskiewskiego diabła ,nabór wśród was ponoć bracia ,
do pacyfikacji, i mordu Lachów i Żydów zrobił – o zgrozo ,
o wszyscy święci , i Gwiazdo Zaranna –
zgłosiło się was - ponoć bracia ,
 do tego festynu -
tysiące -tysiące - tysiące .
Więcej nawet niż sto tysięcy, 
ale diabeł tylko 25 tysięcy z was uzbroił .
Reszta czekała w rezerwie , i pogotowiu , 
aż ich czas festynu , i fiesty nastąpi .
I szybko się doczekali , i szybko nastąpił , 
i w nim się wspaniale sprawdzili .

I o tym chciałem teraz prawić .
O tym jakże się wasi ojce i dziadowie zachowali ,
Jak do tego doszło .
I miasto Lwów mam na myśli –
 wszak o Wołyniu już mówiłem .
Jak nazajutrz po zajęciu przez Niemca miasta w 41 ,się zachowali .
Na cel Żyda znowu wzięli biednego , obywatela Rzeczpospolitej,
 co już w Polsce okupowanej ,
od czasu pewnego ,za Homo Sapiens ,
nie był uważany - przez diabłów niemieckich .
Więc mu męki piekielne urządzali , 
i w was ponoć bracia nasi - Ukraińcy ,
zwolenników i pomocników , swej teorii podłej szkopy znaleźli .
I Żyd wszelki , co na tych ziemiach od wieków mieszkał ,
i sąsiadem naszym był i waszym , a czasami bratem ,
wrogiem i ofiarą się stał nagle .
Jako i my , byliśmy razem jego sąsiadami ,
i razem na jednej ziemi żyli .
I nigdy orężem żyd nie dysponował , i nic nikomu nie zrobił –
I z nikim się nie bił ,i nikomu nie wadził , i nikogo nie mordował .
Ot był tylko i istniał razem z nami , i los ciężki z nami dzielił .
A nawet w historii naszej długiej ,
 swych panów atamanów i możnych nie miał ,
no może za kilkoma wyjątkami ,
gdzie krew swoją z naszą i waszą ,
poprzez ślub pomieszał .

I znów muszę wam wytknąć , coście wtedy zrobili .
Zaraz nazajutrz , gdy Niemiec wszedł do Lwowa ,
Żyd wszelaki ,został przez was  Niemcom wydawany,
jaki również ważny Polak ,
z kryjówek i piwnic wyciągany .
I znów kobiety , mężczyźni starcy i dzieci , ofiarą waszą się stali .
I nikomu żeście nie odpuścili , znowu skrupulatni , znowu perfekcyjni .
I nawet swoich mistrzów , diabłów stopniem starszych ,żeście przegonili ,
w tym dziele okrutnym, jak to zwykle uczeń mistrza przegania ,i prześciga .
Tylko że wy , już długo mistrzami jesteście w tej profesji ,
a w zasadzie od waszego zarania – raczej przemienienia ,
i profesja wasza jest długa ,
a profesja ta , to fiesta , to odpust i festyn wielki – to wielka zabawa,
ta o której już pisałem , i nie będę się powtarzał .
Zdjęcia dodane dokumentalne -wszystko pokażą .
A ja jeszcze raz to samo zacznę -bo to ważne.


Czy widzicie na ich mordach tą fascynację ?-odpowiedzcie!
Czy widzicie ten orgazm namiętny ?- odpowiedzcie !
Czy widzicie nienawiść ?- dla mnie jej nie ma -ja widzę rozkosz – i tylko rozkosz ,
WIDZICIE? -NIBY LUDZIE ZWYKLI Z GĘBY - 


ALE LUDZKIE NIE SĄ ICH DUSZE -UWIERZCIE.
I pytam was ponoć bracia – czy tak wszyscy macie?
I byliście w pomocy swojej Niemcowi , bardzo skrupulatni ,
jeszcze raz wam powiem .
Bardzo żeście diabła niemieckiego wtedy wyręczali swoimi pomysłami .
I sami bezbronnym ,i niewinnym Żydom i Lachom ,
 oczy wyłupiali ,uszy obcinali ,
i inne męki diabelskie zadawali – i pytam was znowu – ponoć bracia –
czy na taki los zgotowany przez was - oni zasłużyli ? 
pytam dlaczego? tak żeście zrobili?
i na odpowiedź nie czekam, bo się nie doczekam –
ale wytknę wam wasze  dalej , i dalej i jeszcze dalej.
Ale jeszcze pytanie przed tym zadam -
czy te festyny w 43 , 44 ,45 roku,
 Lachom i Żydom urządzone i dedykowane przez was -
 ponoć bracia ,na Wołyniu i nie tylko tam ,
wszędzie gdzieście byli -  wszędzie gdzieście mieszkali ,
wszędzie gdzieście przebywali -
to kontynuacja tamtych starych win naszych ,  z czasów Chmielnickiego ,
wobec was sprawiedliwych - 
czy to już Lacka i Żydowska , nowa wina ,
 i nowa zdrada podła-
A ZATEM , NOWA OD WAS , 
CHOĆ TA SAMA ,
I TAKA SAMA KARA .?
I W SPOSÓB TEN SAM -HANIEBNY -DOKONANA?
 ODPOWIEDZCIE PROSZĘ .

I ze śmiechem na ustach to żeście czynili ,
co na zdjęciach dodanych udowodniłem .
I jak w przypadku przywołanego już Demianiuka , diabły ukraińskie ,
mordem i bólem innych się upajali , i choć na zdjęciach nie widać ,
to jak w przypadku Demianiuka , 
 chyba też orgazmu dostawali.
Co po minach ich roznamiętnionych widać – jeszcze raz powtórzę ,
bo to dla mnie ważne -choć nie wiem jak dla was ,
dlatego wszystko po kilka razy powtarzam .

ZOBACZCIE NA ZDJĘCIACH DOKUMENTALNYCH ,
 przez szwaba zrobionych,
jakimi to patriotami jesteście – 
patriotami czego?- znowu pytam przekornie.
ACH TEN ZACHWYT NA ICH MORDACH ,ZE SWOJEGO DZIEŁA ,
Z TEGO CO ROBIĄ – I TERAZ WIECIE DLACZEGO –
 TO , WŁAŚNIE TO - OOO - TO ,
JAST TEMATEM MOICH DOCIEKAŃ ,MOJEGO OBNAŻANIA ,
MOJEGO OSKARŻANIA ,MOJEGO OBRAŻANIA – 
TOOOOO – TOOO  - ZŁOOO.
Bo sam nie wiem jak nazwać , to co czynili wtedy,
 w połączeniu z ich zachwytem .
A mordy ich , znaczy facjaty -są znane z imienia i nazwiska .
I jeszcze raz im się dobrze przypatrzcie , zanim pójdziecie dalej ,
w tej lekturze luźnej , ale prawdziwej - bo to ważne-
 bo to bardzo ważne .
Teraz wiecie bowiem dlaczego , Ukrainiec w Kanadzie ,
Kraju sprawiedliwym -
takie wasze wystąpienia -
nazwał ,, FESTYNEM’’ ,
a ja fiestą i świętem dodałem ,
 i po prawdzie swoje  mówię , 
i wcale nie kłamałem .

I nie przeszło wam wtedy jeszcze , jeszcze było wam mało,
 później resztka Żydów co jeszcze  ostała ,
jak bydło do Babiego Jaru zagnana została.
I tam wielkie święto , i festyn wielki się odbył ,
A jaki ? wy wiecie dobrze –
 więc ja wam nie powiem .
A i w amoku swoim diabelskim będąc ,
 nikomu wasi przodkowie nie odpuszczali, 
rżnęli wszystkich ,
co im pod brzytwę , kosę , czy siekierę popadli,
 nawet Ukraińcom polskojęzycznym nie odpuścili, 
A I MOSKAMOM RODOWITYM, 
JAK RÓWNIEŻ UKRAIŃCÓW RUSKOJĘZYCZNYCH  ,
TEŻ NA SUMIENIU MAJĄ -
NA SUMIENIU? HMMM-
 ZAPOMNIAŁEM ,ŻE TAKIEJ UŁOMNOŚCI ,
NIE POSIADAJĄ  -
ALE WY ?-WY ?ICH POTOMNI -
JAK WY?- CZY WY TEŻ? - CZY WY NIE?
CZY WY JEDNAK SUMIENIE MACIE - 
ODPOWIEDZCIE - JAKIE?
I JAK GO WYZNAWACIE.
I nie nie , i jeszcze raz nie - powtarzam -
 oczywiście nie wszyscy tacy byli ,
i tym którzy udziału w tych diabelskich praktykach nie brali ,
i ich potomnym dzisiejszym ,
chcę honor i godność zwrócić , a nawet nie Zwrócić ,
bo oni jej nigdy nie stracili .
Oni też często waszą ofiarą się stawali .
Mówiąc waszą – diabłów mam tylko na myśli ,
którzy w mniejszości pośród was byli -
ale diabeł silny , ale diabeł mocny ,ale diabeł ważny .
Chociaż w mniejszości – zdominował was wszystkich .
Jak nie persfazją , to siłą – więc podtrzymuję wszystko ,
co wcześniej powiedziałem .

Wszak wielu wśród was sprawiedliwych było - 
i wielu was - jak Żydów ,
tak i Lachów,
 z waszych wielu festynów uratowali .
Zawiłe -nie?
Ale prawdziwe!.

A znam ci ja losy , 
jednego oddziału Wojska Polskiego ,
ukraińskojęzycznego ,
z orłem na czapce z koroną ,
 nie tryzubem okrutnym ,
co swojej reduty przed wrogiem -
diabłem bronili
i się diabłowi nie poddali ,
ani nie oddali ,
I JAK LEONIDASY POD TERMOPILAMI ,
WSZYSCY ZGINĘLI 
BO BOGA HONOR I OJCZYZNĘ ,
W SWYCH SERCACH MIELI .

I takich jak oni , wśród was wielu było 
pamiętacie 
nawet hetmanowi i jego zdradzie się sprzeciwili 
i za to zginęli .


Ale diabeł mocny, ale diabeł silny ,
 i większości swoją wolę narzucił .
Tylko moi drodzy ponoć bracia nawet , 
ci z pośród was sprawiedliwi,
których większość było jednak ,
nie są waszymi bohaterami dziś –
tylko zdrajcami ,
lub ludkami bezimiennymi ,
mało ważnymi.

I dziś o to sprawa się rozbija ,
 przynajmniej w moim sumieniu i sercu.
Jeszcze raz powtórzę bo to ważne ,
 znowu - nawet bardzo .
I to moja też pretensja wielka , do was dzisiejszych-
 nie do waszych przodków.
Ci , co pomoc nieśli , Lachom i Żydom ,
 mordowanym na przestrzeni wieków ,
i po dobrej i Boskiej stronie stawali ,
dla was - dzisiejszych Ukraińców , są tylko zdrajcami –
a ci co mordu się dopuszczali diabelskiego – bohaterami -
czytaj gierojami – a dla mnie ,
 oni byli diabłami – tylko diabłami – aż diabłami.
I to nie narracja tylko moja - to jest cała prawda o was .
Pokręcona zagmatwana i skomplikowana –
 ale prawda .

Lecz wy - zaklinam was nie zapominajcie ,
 bo my lachy , wam nie damy zapomnieć .
 Przyjmijcie temat , przyjmijcie temat z honorem , i pokorą wielką .
I mord wielki i straszy i diabelski ,
 po imieniu nazwijcie , jak na to zasługuje .
I nie brońcie fałszywie ojców waszych , co przeciw Bogu ,
i prawom Jego zgrzeszyli , mając go na ustach ,
 a i przeciw wam samym przecież ,
bo swoim piętnem -was obciążyli ,
co chyba pokazałem, co chyba udowodniłem ,co chyba wyliczyłem .
Bo ciężkie i diabelskie mordy popełnili , 
na braciach swoich i sąsiadach
i czara diabelna mordu poetyckiego ,
była zawsze pełna , nie pusta .
A jeszcze dopowiem wam , że w czasie naszego ,
Polskiego Powstania Warszawskiego w 44 ,
 gdzie wszystko już było u was jasne ,
że do rodziny radzieckiej przyłączeni będziecie ,
o co w szeregach wermachtu walczyliście? ,o co?
 Powiedzcie !
Okrucieństwem się wyróżniając wielkim i diabelskim nadal .
Gdzie czterech Ukraińców w Powstańczej Warszawie ,
gwałt , młodej Polce zadało,
ale na tym się jeszcze nie skończyło , jeszcze im było mało,
bo orgazm ich był niepełny –
 więc nie do przyjęcia dla nich -
i wyłupili jej oczy łyżką zwykłą do zupy ,
jak to już mieli w zwyczaju .
I za to bestialstwo ,nawet szkopy ich nie podziwiali,
i o motywację tego czynu się pytali,
lecz ci się tylko uśmiechali .
Bo to Laszka przecież była ,
 i nic się nie stało przecież, 
i nic im z honoru nie ubyło ,
przecież  wcześniej też tak bywało.
I widać , że już nieraz taką zabawą poetycką , się zadowalali .
I nie tylko oni, bo takich zabaw pojedynczych było wiele -tysiące .
I z całym szacunkiem dla was - ich potomnych ,
choć nie wszystkich was obwiniam, to wiecie .
Ale muszę przyznać szczerze , i was którzy na ten temat mało wiecie ,
i swym pismem dla was podłym , dla nas prawdziwym i bolesnym ,
do refleksji chcę zmusić , i do wiedzy zobowiązać ,
bo jak mało wiecie - no to nic nie wiecie , a jak nic nie wiecie –
to nic nie zrozumiecie -a jak nic nie zrozumiecie ,
to niczego nie zmienicie .

I w tym momencie muszę się w sposób dla mnie ,
 i innych Lachów ,
i wszystkich nawet innych postronnych,
bardzo niestosowny ,a nawet haniebny , a nawet podły ,
i nieetyczny – zachować .
I dwa mordy diabelskie , 
co się zdarzyły w tamtych latach ,
na ziemiach naszych wspólnych - porównać .
Obydwa na Lachach dokonanych – nie inaczej .

Ten beznamiętny - przez diabła moskiewskiego ,
tysiącom Lachów w Katyniu zadany .
Beznamiętny- bo strzał w tył głowy , z pistoletu przeważnie ,
i do dołu głębokiego w lesie – i Lacha ni ma .
I żadnej tu finezji , i żadnej fiesty i zabawy , też ni ma .
Robota tylko fachowa – oni wiedzieli jak szybko mordować.
I mord swój jeszcze szybciej zatuszować ,i zapomnieć ,
bo nie ma się czym chwalić – oni to wiedzieli .

A ten moi drodzy - ponoć bracia nawet -
 ten mord przez was serwowany .
Ten przez was samodzielnie , 
na Lachach i Żydach dokonany ,
był zaprzeczeniem skromności tego mordu katyńskiego – 
jego beznamiętności .
Ten wasz ,ponoć bracia , na Wołyniu i Podolu,
i w innych miejscach , Lachom i Żydom serwowany ,
był dla was najzabawniejszy, najwspanialszy ,
najbardziej gierojski , i okazały, i wszem i wobec serwowany –
i było się czym chwalić, i o czym pieśni śpiewać ,
i do mordu Lachów przebrzydłych ,
jeszcze bardziej zagrzewać.
Bo najbardziej diabelski – bo najbardziej twórczy-
bo finezyjny - bo bestialski .
Więc podziwiajcie nas wszyscy- i się bójcie -i się bójcie ,
i drżyjcie , bo my Ukraińcy , okrutni i krwawi,
wiemy dobrze ,jak się mordem Lachów bawić .
Drżyjcie Lachy nam od wieków obmierzłe ,
i Żydy przebrzydłe i podłe- też drżyjcie .
Bo ręka nam nie zadrży,
 ni sumienie nie zatrzyma- 
bo takiego ni ma.

Bo dwa diabły- szefowie wasi , jeden z zachodu , drugi ze wschodu ,
którym żeście się oddali , głównie na czas mordowali ,
by normy mordu wypełnić ,i się między sobą ścigali,
jak najszybciej , i jak najwięcej , i tu i teraz , i czym prędzej
Lacha i Żyda zamordują .

A i wy często żeście im towarzyszyli ,w tych mordach ,
finezji i poezji waszej pozbawionej , i było wam nudno wtedy ,
i byliście wtedy wszyscy - nienasyceni ,głodni 
,, małokontent ''.

A jak samym wam dali diabły skrzydła rozwinąć ,
ooo - wtedy zaczynaliście kwitnąć .
I mord wyrafinowany zadawać , i się dobrze bawić na tej fieście ,
i nie mieli zamiaru udawać , że jest inaczej ,
 i że nie udała się zabawa ,
i jak myślicie , czym oba mordy się różnią ,
 i co je wyróżnia .
Ten w Katyniu mam na myśli ,
 i ten na Podolu i Wołyniu -
odpowiedzcie ?

A żeby nam Lachom nie było za bardzo miło , powiem ,
że też mieliśmy czarne chwile , 
i czarne karty w kalendarzu naszej historii,
i też wiele ich było .
Które osobno opiszę ,jak już wspomniałem ,
i nie będzie nam miło -to wam powiadam .

A dziś ,tylko o jednym Lachu prawdziwym ,
 nie przyszywanym wspomnę ,
co mordów na sumieniu miał tysiące ,
i nas Lachów , i was Ukraińców , i Moskali także .
A strażnikiem rewolucji był diabelskiej ,
i Dzierżyński się nazywał ,
i polski naród go na świat wydał .
I pewnie jego matka rodnia , też gdyby wiedziała , co jej syn kochany,
ludzkości i Lachom uczyni – na Szewczenkę się powołam może ,
bo to dobry przykład -
to w kołysce swoje dziecko kochane , z bólem w sercu ,
z poniżeniem Boga - by zabiła 
A Bóg by jej Wybaczył , i dzieciobójstwo odpuścił ,
i się z nią zgodził .
I my Lachy, choć nie przeprosili, swych sąsiadów ,
za wydanie na świat takiego diabła ,
to jednak z pomników wszelakich go strącili ,
które diabeł moskiewski postawić mu kazał .
A imię jego , hańbą wielką okryli – hańbą mordercy ,
a nie jak wy swoich morderców - sławą bohaterów .

I pytanie wam zadaję znowu – czy widzicie różnicę ?

I do czasów najnowszych – teraźniejszych teraz nawiążę ,
 choć historii nie pominę .
Historia już historią jest tylko , i znać ją trzeba ,
szczególnie taką , jaka się wam przydarzyła – 
wobec ponoć braci swoich .
Historię- w szczegółach bolesną ,
 i dla was , i dla nas ,
 jeszcze raz powiadam .
Historię - nie jej narrację –
 nie jej usprawiedliwienie , nie jej tłumaczenie ,
nie jej wykrzywianie , relatywizację - 
kto nie - a kto miał rację .
Postrzeganie w ogólnikowy sposób historii naszej bolesnej,
to homo sapiens -to człowieczeństwa zdrada .

A co się dzieje w tej naszej najnowszej .
Znów diabeł moskiewski dał znać o sobie .
Znowu napada , znowu zabija ,i znowu was Ukraińców ,
tych co mu się przed wiekami , w opiekę oddali ,
bo od nas Lachów - już się odwalił .
Ale jak mówiłem wcześniej, że i wtedy i teraz , was nie szanuje ,
i nigdy nie szanował .
Dlatego morduje , dlatego zabija ,i nie chce się wam dać wyrwać ,
z łap jego szatańskich .
Bo dla niego ksyrograf przez Chmielnickiego podpisany –
ciągle obowiązuje ,i jest ciągle ważny .
A skąd on się wziął teraz - o diable moskiewskim mówię -
i na was nastaje -czy aby nie został wezwany ?
Czy aby zaproszony nie został ?
Czy aby ksyrograf , przez Chmielnickiego podpisany ,
nie został diabłowi przypomniany? .
Dajcie pomyśleć , i przeanalizować , waszą najnowszą historię .
I wiem już chyba , po co przyszedł , i kto go wezwał też wiem ,
i wam opowiem ,i wam przypomnę .

I chcę wezwać na świadka rok 2021 -
i demonstrację waszą patriotyczną wielce , we Lwowie ,
choć nie tylko tam się odbywały , bo liczne były ,
w miastach i miasteczkach waszych.
Na cześć i chwalę dla waszych gieroi i przodków , się odbyły ,
co Lachów i Żydów mordowali – o których pisałem,
a w zasadzie im całe pisanie poświęciłem .
A faktycznie feta się odbyła ,
 na cześć diabłów waszych ukraińskich,
diabłów okrutnych i podłych - co wcześniej wykazałem .

I wielki festyn żeście drodzy ponoć bracia ,
swoim gierojom diabelskim zrobili .

I festyny urządzone przez waszych przodków , Lachom przebrzydłym ,
które powyżej opisałem ,a raczej tylko wspomniałem ,jeszcze raz powtórzę ,
w glorii i chwale , głośno wychwalali , i głośno chełpili .
Głośno wychwalali , w mundury ich diabelskie przebrani ,
I nawet tego diabła z zachodu – SS Galicjen też nie zabrakło .
A samo SS – to chyba wysoki standard usług morderczych oznaczało ,
i wtedy i teraz –
 choć teraz to S-300 chyba ,
lecz tym razem ,,S '' Ukraińców zabija.
A ci sprawiedliwi pośród was , co i wtedy większością byli ,
i są teraz -chyba , bo pewności nie mam , ale też ich oskarżam ,
i za chwilę dowiecie się dlaczego .

I głośno żeście wówczas krzyczeli , nawet bardzo głośno ,
a nawet bardziej niż głośno - wrzeszczeli.
A co ?- widzę że nie pamiętacie – więc wam przypomnę .

Choćby z diabłem – tylko nie z Lachami ,
choćby z diabłem – tylko nie z Lachami –
choćby z diabłem – tylko nie z Lachami –
choćby z diabłem – tylko nie z Lachami –
choćby z diabłem – tylko nie z Lachami –
i tak bez przerwy , i tak dalej –
i tak diabła żeście przywoływali –
i tak diabła żeście wołali –
i tak diabła żeście zapraszali –
i tak diabła żeście żądali –
I przy wielkiej aprobacie tłumu to się odbyło .
A tłum hasło powtarzał , a tłum hasło skandował ,
a tłum głośno klaskał z zachwytem –
i wcale nie klakał ,
 tylko owację stworzył wielką 
dla tego - tylko hasła.

A znamy wszyscy , już taką sytuację z historii –
inny tłum - i inne hasło – choć też diabelskie krzyczał .
I tłum tamten też głośno klaskał ,i głośno skandował .
I głośno - hail, hail, hail wrzeszczał .
I im się stało też co chcieli , diabła wywołali , i opanować mu się dali .
A jak się skończyło dla nich - wszyscy wiemy -diabeł został pokonany .
A jak się dla was skończy teraz – tego niestety nie wiemy .
Diabeł przywołany został , przez swych zwolenników i wyznawców,
i przyszedł , i nie zawiódł -trzeba przyznać .
I odpuścić nie chce , bo jego panowanie bardzo się skurczyło w świecie .
Tu u was na Ukrainie ostała się jeszcze jego wyspa ,
 jego ziemia obiecana .
Choć teraz jej nie chcecie .
Ale za późno jest już moi drodzy , za późno .
Tak powiedział Chmielnicki Kisielowi- za późno ,
choć wtedy wcale za późno nie było .
A teraz już jest niestety – za późno - 
 bo wszystko się dzieje ,na żywo i teraz .
I Lach wam przebrzydły ,
  znowu na wysokości zadania stanął ,
i z diabłem  wam walczyć pomaga.

Lach , jak to Lach – serce jego miękkie –
 a dupa twarda niezmiernie –
i umysł logiczny , ku Bogu od zawsze prowadzi .
I serce nasze tak miękkie, to nasza zaleta ,
 to potęga nasza wielka –
nie wada – a dupa twarda niezmiernie – 
to i zaleta , i wada .
I potyczek z diabłem wszelkiej maści , miał Lach wiele ,
w bogatej swojej historii – bo tysiąc letniej .
I z jednym i z drugim - i zachodnim ,i wschodnim .
Nawet w karczmie przyszło się diabłowi z Lachem potykać .
A i tam przegrał diabeł ,choć wody święconej się nie bał ,
i próby wytrzymał .
I nie wodą , należy go gonić – tylko sposobem ,i krwią swoją .
I teraz też pomożemy wam ponoć bracia – diabła pokonać .
Pomożemy - a jakże -choć wiemy , że potem , już po wszystkim ,
wielką czkawką ,
 ta pomoc wam , ponoć bracia , może się nam odbić –
ale pomożemy – nie lękajcie się że nie – pomożemy .
Wszak my dalej Lachami jesteśmy - i pomożemy .
A czy nadal dla was przebrzydłymi- nie wiem- zobaczymy .
Choć nie do końca diabeł się da pokonać – na razie odstąpi tylko .
Na jakiś czas przynajmniej .
Ale nie upajajcie się wówczas tym zwycięstwem ,
bo w każdej chwili może wrócić ,jak teraz –
przywołany przez zdrajcę jakiegoś ,a tych nigdy nie brakuje ,
i uważajcie , bo jakiś Brutus zawsze ,
 też się w pobliżu u was znajduje.

Tedy powiem wam ponoć bracia czego diabeł się najbardziej boi .
Prawdy- prawdy i tylko prawdy – i tylko prawda was wyzwoli .
I tylko prawda prawdziwa – diabła , co wami zawiaduje -pogoni .
I się prawda dobrze wam przysłuży,
a i nam z tego powodu też smutno nie będzie .
I wtedy znów braćmi będziemy .

Ale najpierw - na pytania moje zasadne ,
musicie ponoć bracia jeszcze odpowiedzieć .
Bo w odezwie mojej do was , nie będzie żadnej puenty .
Pytaniami ją zakończę do was – ponoć bracia .
A puentą waszą będzie co? 

Puenta - to wasze odpowiedzi .

Dziś wojną z diabłem się zmagacie ,którego żeście wezwali .
I biadolicie , że was morduje ,i zniewala .
Nazywacie Moskali mordercami ,nazywacie ich orkami ,
bo was Ukraińców mordują , chociaż wojnę z nimi prowadzicie .
I macie oczywiście rację ,że tak ich nazywacie .

Lecz problemy mam wielkie z waszymi definicjami teraźniejszymi .
A moje pytanie , do was brzmi –
 a dlaczego tych Ukraińców ,
i wobec tych Ukraińców , 
takiej samej miary nie stosujecie ?
co nas Lachów mordowali , 
w sposób najokrutniejszy z możliwych –
któremu nawet dzisiejsi u was Moskale mordercy ,nie dorównują .
Takiej samej miary tylko , jaką teraz ruskiego diabła mierzycie –
się od was domagam.
Tylko dla swoich wymyśliliście inną – pobłażliwą ,
a nawet nazywacie bohaterami swoich przodków, naszych morderców –
czy gierojami po waszemu ,
i pomniki im stawiacie – dlaczego?

POWIADAM WAM -
U LACHÓW TAKA NARRACJA WYBIÓRCZA ,
NIE PRZEJDZIE.

Strąciliście ze swych pomników , bohaterów komunistyczno radzieckich - 
i dobrze ,
w tym Lacha , Dzierżyńskiego -
a to jeszcze lepiej – ale na te cokoły po nich,
wynieśliście swoich morderców gieroi ,
 i homo sapiens zdrajców ,o których pisałem .
Pytam – DLACZEGO? .

Co o tym myślicie – i w ogóle , jak wy to wszystko postrzegacie ?
Wasz Prezydent dziękuje Polsce i Lachom ,za pomoc w wojnie,
z diabłem moskiewskim,
a jednocześnie , orderami nagradza i dekoruje pierś mordercy- diabła ,
co Lachów mordował . 
A i was Ukraińców , też wielu ma na sumieniu –
to jest udowodnione -
sprawdźcie –  i powiedzcie  - dlaczego?

Pytam was – ile wy moralności macie te swojej ,
że tak się zachowujecie.
Czy tyle ile diabeł wam dał – 
znaczy ile trzeba ?
czy tyle ,że nawet nie wiecie.

Czy może filozofię Kalego wyznajecie –
 którą Lach Sienkiewicz odkrył –
tylko przenieśliście ją na inne dziedziny – rozbudowali –
i do perfekcji opanowali - jej definicję .
I nią teraz swoje niecne czyny diabelskie tłumaczycie? ,
Raczej przodków swoich -
i fiesty wielkie , i festyny potężne ,i rzezie siermiężne ,
opisane powyżej -
ODPOWIEDZCIE! 

To że mordowali ,to jeszcze mogę zrozumieć – bo uprzedzenie ,
bo nienawiść do Lacha wiekowa ,wyssana z mlekiem matki .
Ale dlaczego tak męczyli , tak poniewierali ,tak się tym bardzo upajali ,
i ich godność jako ludzi , i swoją przy okazji –
 i waszą , ich synów i córy ,
do których dziś adresuję lacką pretensję –
 poniewierali i deptali ? 
.
Dlaczego sami - przy tym swoje rządze diabelskie zaspakajali –
orgazm, pychę ,inne samozadowolenie ,
 ot -wasze gierojstwo wielkie? 
tego pojąć nie mogę -
i pytanie wam o to właśnie zadaję –
dlaczego właśnie tak – tak po diabelsku- dlaczego ?

A nie np. tak jak diabeł moskiewski w Katyniu -
czyli bardziej po moskiewsku –
humanitarna kula w łeb , i Lacha też nima –
 i efekt końcowy ten sam-
bo o to w końcu wam chodziło .
Odpowiedzi żądam – dlaczego?

Bo wydaje się , że ta będzie najważniejsza –
i oby nie była zbytnio pokręcona ,
i oby nie była zbyt mocno zmącona ,
 i zawoalowana
o ile w ogóle będzie –
 dlaczego?

I nie mam jako Lach wam przebrzydły -pretensji i żalu –
ani do Chmielnickiego ,ani jego Kozaków,
którzy zbrojnie przeciw nam – Lachom wystąpili .
Może nawet i takie prawo mieli – a w polu stając przeciw nam –
godnie to zrobili .
I bitwy wygrywali nawet , ale ciągle się cofali ,
i w końcu w łapy diabła się oddali ,
jeszcze raz przypomnę finał .
I państwa swojego ukraińskiego założyć wcale nie chciał,
tylko was wykorzystał ,
i diabłowi z Moskwy ,
w całości was oddał.
To inny finał.  

Ani o to nawet już teraz ,po latach wielu – pretensji nie mam,
tylko pytam was , dlaczego tak , a nie inaczej .
Ci co te wyczyny diabelskie dokonywali ,
i na przestrzeni wieków całych –
 i znów powtarzam – pretensji nie mam -
bo to już historia tylko ,i Bóg - i ich ,
 czyli was , i nas osądzi ,
a może już to zrobił – 
więc muszę spasować , choć nie chcę .
Bo historia to wyjątkowa ,
 i w pamięci naszej się zapisała ponuro ,
i pamiętać przeto ją będziemy ,
i nie zapomnimy ,i z pamięci naszej,
nigdy nie zrezygnujemy, 
w imię fałszywego braterstwa ,
które teraz próbuje się nam narzucić .
I będziemy przypominać prawdę okrutną ,
i będziemy ją nauczać ,
I pytać bez przerwy – 
dlaczego? dlaczego? dlaczego?

Pretensja moja - do was Ukraińcy – 
ponoć bracia nawet - jest skierowana .
I jest ona bardzo wielka , dlatego , 
że dla was nie zrozumiana –
z niechciejstwa nie zrozumiana .
Bo moralności nadal macie nie wiele ,
choć niby współcześni jesteście i wykształceni –
lecz tą Lachową -przez Sienkiewicza odkrytą , nadal obracacie.
I tylko ona wam przyświeca , w tłumaczeniu festynów swoich .
Ja Lach wam przebrzydły ,tak uważam właśnie .
I porównanie wam dałem , a nawet porównań wiele ,
więc porównajcie to wszystko i odpowiedzcie szczerze –
i diabła się wyrzeknijcie ,i tego co się działo , w historii naszej ,
a przede wszystkim waszej -
po imieniu nazwijcie ,i właściwych nazw poszukajcie ,
i morderców , i diabłów w jednej osobie ,
z pomników swych zwalcie –
jak my Dzierżyńskiego –  jak wy , jego także .

Moja puenta – dlaczego? 
 wasza jaka odpowiedź?.

A jeżeli myślicie , że świetne angielskie wyjście z sytuacji ,
zostało przez was wynalezione – i raka stylem na dodatek –
milczenie i zapomnienie, rozrzedzenie i inne -
to się mylicie – wam powiem .
To nie to wyjście , to nie wyjście żadne , 
bo to nie ta sfera ,ani ta strefa ,
to nie ta zabawa ,to nie ta fiesta –
w naszych stosunkach wzajemnych , to nie ten taniec –
do którego dwojga trzeba –
 wiec pytam raz jeszcze uparcie ,i znowu -
dlaczego?

Odpowiedzcie i szczerze i po prawdzie prawdziwej ,
w pierś się uderzcie ,i nie kłamcie – 
wszak nie żądamy -
ANI SATYSFAKCJI -
ANI ZADOŚĆ UCZYNIENIA –
 ANI WASZEGO PONIŻENIA -
TYLKO NORMALNEJ PRAWDZIWEJ ,
BOSKIEJ PRAWDY I UCZCIWEJ .
I CZY ZAPŁACZECIE PYTAM , 
NAD NASZĄ HISTORIĄ?
A RACZEJ NAD SWOJĄ ,
 I NAD TYM COŚCIE UCZYNILI ?
ODPOWIEDZCIE!

I póki co, nie zasłużyliście na zwrot miłosierny od nas -
 ,, przebaczamy i o przebaczenie prosimy''
 jak ten do zachodniego diabła skierowany, 
przez biskupów naszych .
Wszak tamten diabeł pokonany został, 
a czyny swe haniebne , po imieniu nazwał,
i się za nie kajał przed wszystkimi ,
 w przeciwieństwie do was .
A i swoim diabłom przywódczym - pomników nie stawia ,
i na piedestał nie wciąga -
widzicie różnice? 
ponoć bracia!

Zróbcie tak, i z nich przykład weźcie ,
a nic wam nie ubędzie -zapewniam-
 a i honoru i godności przybędzie wiele -
też zapewniam, 
i ciężar z siebie zrzucicie wielki- 
też zapewniam .

A wtedy dopiero , znowu braćmi będziemy –
 i nie ponoć - tylko tymi prawdziwymi .
Bo od jednych rodziców chyba pochodzimy.
Jednych rodziców żeśmy w historii naszej mieli ,
od których wszystko się zaczęło -
jak Kain i Abel 
.
HENRYK JAN ŁYSZCZEK

sobota, 26 sierpnia 2023

DO CIEBIE PANIE

 

ZNOWU ŚWIT WSPANIAŁY WSTAJE,

DZIEŃ DOBRY DLA MNIE,

A DLA CIEBIE PANIE?

ALLELUJA ,ALLELUJA ,ALLELUJA

 

BÓG – KRÓTKIE SŁOWO JENO ,

IMIĘ OJCA NASZEGO ,

OJCA WSZYSTKIEGO ,

JENO TRZY LITERY WIELKIE ,  

A JA W NICH CAŁY ŚWIAT ZMIEŚCIŁEM ,

 I WSZYSTKO MI SIĘ ZGADZA ,

I SIĘ NIE POMYLIŁEM ,

ANI NIE ZAWIODŁEM ,

ZAISTE –

 ŚWIAT CAŁY  SIĘ W NICH MIEŚCI ,

 TE TRZY LITERY - BÓG  -  TO TY PANIE JESTEŚ .

TO DO CIEBIE - MÓJ PANIE -BOŻE JEDYNY ,

 MOJA MODLITWA ,

DO CIEBIE - MOJA PIEŚŃ WZNIOSŁA  I PROŚBA ,

POBŁOGOSŁAW MI ,

POBŁOGOSŁAW NAM  - POBŁOGOSŁAW .

CHOĆ GDYBYM BYŁ SŁOWIKIEM,

MOJA PIEŚŃ BYŁABY PIĘKNIEJSZA ,

A GDYBYM BYŁ SKOWRONKIEM,

 MOJA PIEŚŃ ,  BYŁABY  ,

BARDZIEJ DONIOSŁA I WZNIOSŁA ,

LECZ PRZYJMIJ JĄ ODE MNIE PANIE ,

 CZŁEKA NIEDOSKONAŁEGO ,

TAKĄ JAKĄ JEST ,

NIE DORÓWNAM BOWIEM ,

 TYM WSPANIAŁYM ŚPIEWAKOM,

TYM MALEŃKIM -  WIELKIM PTAKOM,

KTÓRE STWORZYŁEŚ DLA SIEBIE I DLA NAS ,

KTÓRE SWYM KUNSZTEM ŚPIEWU ,

 UPOKARZAJĄ NAS - LUDZI UŁOMNYCH ,

PRZETO MIAST ŚPIEWU I MELODII WSPANIAŁEJ ,

PRZYJMIJ TYLKO  SŁOWA ME MAŁE ,

 SKROMNE I POKORNE  PANIE ,

CHOĆ SIĘ STARAM JAK MOGĘ,

I TAK NIE DOSKONAŁE ,

 LECZ PIĘKNIEJ NIE UMIEM ,

WSZAK ONE  NIE Z UST ,

A Z SERCA SĄ  PŁYNĄCE ,

CHOĆ SERCE, TEŻ JEST ZBYT MAŁE ,

A I SŁOWA DLATEGO ,

 WYDAJĄ SIĘ NIE WIELKIE ,

I PRYMITYWNE NAWET,

I NIE WYSTARCZAJĄCE , BY CI ODDAĆ

NALEŻNĄ CI CZEŚĆ I CHWAŁĘ I DZIĘKCZYNIENIE ,

ZA TWE ŁASKI DLA NAS PANIE ,

I ZA TWE ISTNIENIE .

 

A OTO PANIE MÓJ , DOM WSPANIAŁY  ,

NASZ DOM WSPANIAŁY ,

 W KTÓRYM MIESZKAMY ,

WEJRZYJ NA NIEGO I POBŁOGOSŁAW ,

A TAM W ODDALI , GAIK NIEWIELKI ,

A W NIM WIELKI STARY KLON ,

A TAM NA WZGÓRZU ,

 W TYM SAMYM GAIKU ,

 JESZCZE WIĘKSZY I STARSZY DĄB ,

KTÓRY MI SCHRONIENIE DAJE ,

 PRZED PALĄCYM SŁOŃCEM ,

IM TEŻ W SWOJEJ ŁASCE ,

 POBŁOGOSŁAW PANIE ,

BO NATCHNIENIEM SĄ OBAJ ,

 POETÓW I MALARZY ,

A I TRUBADURÓW WĘDROWNYCH ,

TEŻ SIĘ PRZYDARZY,

A W GĄSZCZU ICH GAŁĘZI ,

 TYCH DWÓCH ŚPIEWAKÓW WSPANIAŁYCH ,

KTÓRYM KUNSZTU ZAZDROSZCZĘ,

CO NAM WSZYSTKIM ,

 SWYM ŚWIERGOTEM SŁUŻĄ WSPANIAŁYM ,

 GNIAZDA SWE UWIŁY ,

 I TAM JEST ICH MIESZKANIE ,

I SCHRONIENIE PANIE ,

 TAM ICH DOM .

 

 

I ZAUWAŻ PANIE ,

ŻE NASZ WSPÓLNY  DOM WSPANIAŁY  -

BO WSPANIAŁY, JAKŻE JEST WSPANIAŁY ,

BO POBŁOGOSŁAWIONY TWOJĄ ŚWIĘTĄ RĘKĄ ,  

NIE MA DACHU OCHRONNEGO ,

BO I PRZED CZYM MIAŁBY SIĘ CHRONIĆ  .

NIE MA DACHU -

BYŚ BEZ PRZERWY PATRZYŁ NA NAS Z GÓRY -

NA NASZ DOM WSPANIAŁY ,

I OŚWIETLAŁ GO W DZIEŃ  JASNYM  SŁOŃCEM ,

W NOCY ZAŚ GWIAZDAMI I KSIĘŻYCEM  JASNYM ,

 CO PRZYCIĄGA MORSKIE FALE ,

CHMURY ZAŚ DAJĄ UKOJENIE ,

 I JAK KLON, I JAK DĄB ,

KŁADĄ SIĘ BŁOGIM  CIENIEM,

I CHRONIĄ NAS PRZED NADMIERNYM ŚWIATŁEM,

I PALĄCYM SŁOŃCEM ,

A CZASAMI DAJĄ DESZCZ  RZĘSISTY ,

 ŻYCIE PODTRZYMUJĄCY,

KTÓRY NAM DAŁEŚ PANIE  .

A I ZEFIR WIECZORNY ,

WRAZ Z PORANNĄ BRYZĄ ,

UKOJENIA CIAŁOM NASZYM UŁOMNYM  DODAJĄ ,

 I WIGORU DOBREGO .

 

 

MY ZAŚ GŁOWĘ UNOSIMY SWĄ WYSOKO ,

CHOĆ NIEŚMIAŁO DOSYĆ,

 BY CIĘ DOSTRZEC PANIE ,

I ZA WSZYSTKO DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYĆ .

LECZ NAM POWIEDZ GDZIE –

 GDZIE  DOKŁADNIE PATRZEĆ MAMY ?,

POWIEDZ CZY JESTEŚ GDZIEŚ DALEKO STĄD ,

 POZA DROGĄ MLECZNĄ ,

 GDZIE MÓJ , I NASZ  WZROK NIE SIĘGA ,

 CZY TUŻ PRZY MNIE PANIE ,

CHOĆ NADAL CIĘ  NIE DOSTRZEGAM  .

ALE WIEM , ALE WIEM ,ALE CZUJĘ ,

ALE WIDZĘ TWOJĄ RĘKĘ WOKÓŁ ,

I TWE BLISKIE  BYTOWANIE ,

ŻE TUŻ ,  TUŻ , JESTEŚ ,

I TUŻ , TUŻ , PRZEBYWASZ PANIE .

CZY SKRYWASZ SIĘ ,

 TUŻ ZA WIDNOKRĘGIEM BLISKIM?-

 CHOĆ DALEKIM I TAJEMNYM  DLA MNIE,

 KTÓREGO ZŁAPAĆ NIE MOGĘ ,

CHOĆ PRÓBUJĘ CO DZIEŃ ,

 BO UCIEKA MI BEZ KOŃCA ,

CZY ON TAKŻE NIE MA KOŃCA? ,

JAK TY PANIE .

CZY JESTEŚ PANIE TYLKO FATA MORGANĄ ? ,

KTÓRA TYLKO ISTNIEJE CZASAMI ,

W UMYŚLE SPRAGNIONEGO .

A JA CIĄGLE CIEBIE JESTEM SPRAGNIONY ,

I FATA MORGANA ,

 TO DLA SPRAGNIONEGO CZASAMI  ZA MAŁO ,

 TO ZA MAŁO , ZA MAŁO , NA PEWNO ZA MAŁO .

BO TO TYLKO ZŁUDZENIE I MRZONKA ,

DLA SPRAGNIONEGO  - ŻE ZA CHWILĘ ,

 WODY ŹRÓDLANEJ SIĘ NAPIJE ,

LECZ ONA NIE DLA NIEGO ,

NIE DLA NIEGO ,

JEJ NIE MA , I NIC SIĘ NIE NAPIJE,

A BEZ WODY – ZGINIE .

 

CZY DZIŚ W NOCY BYŁEŚ NIĄ ? ,

TYLKO FATA MORGANĄ PANIE ?,

MIRAŻEM ,ZŁUDZENIEM?

BO OTO  W NOC DZISIEJSZĄ  ,

SPOWITĄ ZŁĄ MGŁĄ ,

WIELE ZŁA SIĘ STAŁO .

CZY DLATEGO , ŻE BYŁEŚ DZIŚ TYLKO –

 FATA MORGANĄ ?-

JESZCZE RAZ PYTAM Z POKORĄ ,

CZY ZŁA MGŁA TO SPRAWIŁA ?,

ŻE NICZEGO NIE DOSTRZEGŁEŚ ,

 I NIE OCHRONIŁEŚ PANIE  .

DOMU NASZEGO BEZ DACHU ,

BYŚ GO LEPIEJ WIDZIAŁ Z GÓRY ,

 KTÓRY SAM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ ,

KTÓREMU DOBRZE ŻYCZYŁEŚ .

 

BO ZEFIREK BŁOGI , W NOC DZISIEJSZĄ ,

W WICHER ZŁY SIĘ ZAMIENIŁ,

 I POWALIŁ WIELKI KLON .

Z DESZCZU ŻYCIODAJNEGO ZAŚ ,

 PIORUN OKRUTNY SIĘ WYZWOLIŁ ,

 I PODPALIŁ, JESZCZE WIĘKSZY ,

STARSZY I PIĘKNIEJSZY  DĄB .

A Z NIMI RUNĄŁ NASZ WSPÓLNY DOM,

KTÓREGO DACHEM TWOJE NIEBO BYŁO PANIE.

DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ZNISZCZYĆ GO? ,

NASZ WIELKI I WSPANIAŁY DOM .

DLACZEGO  CIEBIE TU NIE BYŁO  ?,

DLACZEGO NIC NIE WIDZIAŁEŚ? ,

DLACZEGO NIC NIE SŁYSZAŁEŚ ?,

W TĘ DZISIEJSZĄ NOC .

TO JEST PRZECIEŻ TWÓJ DOM PANIE ,

TY STWORZYŁEŚ GO ,

MY GO TYLKO DZIERŻAWIMY ,

 PRZEZ KRÓCIUTKĄ CHWILĘ ,

 I ULOTNĄ NA DODATEK .

I DLACZEGO POZWOLIŁEŚ PANIE ,

 BY TA CHWILA KRÓTKA MEGO ŻYCIA ,

BYŁA ZACHWASZCZONA ZŁEM,

OCHRANIANYM PRZEZ ZŁĄ MGŁĘ .

TO JEST PRZECIEŻ TWOJA ZIEMIA PANIE ,

 KTÓRA CAŁA DACHU NIE MA ,

BO CAŁA JEST PIĘKNA I WSPANIAŁA ,

BO TAKĄ STWORZYŁEŚ JĄ ,

TO TWE DZIEŁO PANIE ,

PATRZYSZ NA NIĄ Z GÓRY CO DZIEŃ ,

 JAK OBRACA SIĘ - I ZNÓW -  TO  ŚWIT , TO ZMROK ,

I ZNOWU SŁOŃCE .

I ZAPYTAM CIEBIE PANIE MÓJ TERAZ ,

DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ŻYĆ ZŁEJ MGLE ,

KTÓRA CI PRZYSŁANIA ZŁO , I DOBRO TEŻ ,

I NIE WIDZISZ PRZEZ TO GO –

 I NIE WIDZISZ GDZIE JEST DOBRO,

 I GDZIE PANOSZY SIĘ ZŁO .

I NIE POZWOLIŁEŚ PRZEZ TO ,

NASZEMU DOMOWI , I JEGO MIESZKAŃCOM,

PRZEŻYĆ DO KOŃCA ,

TĘ CHWILĘ KRÓTKĄ I ULOTNĄ ,

KTÓRĄ PRZERWAŁEŚ , MOIM PRZYJACIOŁOM,

KTÓRZY W NOC DZISIEJSZĄ ZŁĄ , ŻYCIA DOKONALI .

MNIE ZAŚ OSZCZĘDZIŁEŚ , BYM BÓL CZUŁ WIELKI ,

I ŁZY RONIŁ ,ZA PRZYJACIÓŁMI SWYMI ,

KTÓRYM WCZEŚNIEJ BŁOGOSŁAWIŁEŚ PANIE .

DLACZEGO MNIE OBDARZYŁEŚ ,

TĄ ŁASKĄ DALSZEGO ŻYCIA PANIE ?,

I Z NIMI WRAZ , MEGO ISTNIENIA NIE PRZERWAŁEŚ ,

DLACZEGO NIE DOSZEDŁEŚ DO WNIOSKU , ŻE JUŻ CZAS ,

MOJA DZIERŻAWA TEŻ  DOBIEGŁA KOŃCA ,

WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI MOIMI  .

NIE PATRZYŁ BYŚ WÓWCZAS NA ME CIERPIENIE ,

A I PRETENSJA MOJA , I ŻAL  DO CIEBIE PANIE ,

KTÓRE TERAZ CI  WYZNAJĘ , BYŁYBY MNIEJSZE .

WSZAK WIESZ PRZECIEŻ PANIE ,

ŻE NIC CI DAĆ NIE MOŻEMY  ,

BO TO WSZYSTKO TWOJE  ,

I SKOWRONEK I SŁOWIK I JA ,

I ŻYCIE MOJE .

JENO HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE SKROMNE,

 ZŁOŻYĆ CI MOŻEMY,

ZA TO ŻE ISTNIEJEMY ,

SŁOWEM SWOIM MAŁYM ,

OD SERCA PŁYNĄCYM ,

I MISTRZOWSKIM ŚPIEWEM ,

SŁOWIKA I SKOWRONKA .

I PRZETO RAZ JESZCZE PYTAM CIĘ PANIE .

 

DLACZEGO NIE ROZPĘDZIŁEŚ ZŁEJ MGŁY ?,

KTÓRA CI WIDOK PRZYSŁONIŁA .

DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ PIORUNU ZŁEGO ? ,

DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ WICHRU WIELKIEGO ? ,

DLACZEGO , ? DLACZEGO , ? DLACZEGO ? .

 

A OTO ZNÓW ŚWIT NASTAJE ,

JAK ZWYKLE PIĘKNY I JASNY,

ALE TEN SMUTNY JEST ,I BOLESNY ,

 I NIE PRZYNOSI ULGI , NADZIEI  I UKOJENIA .

BO MAM ŻAL DO CIEBIE WIELKI  PANIE , I PRETENSJĘ ,

 ZA MÓJ WIELKI -  MARTWY TERAZ KLON,

 ZA MÓJ – JESZCZE WIĘKSZY – MARTWY TERAZ DĄB ,

I ZA MÓJ -  ZA NASZ WSPANIAŁY DOM ,

KTÓRY TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ JEST PANIE .

TO DO CIEBIE  KRZYCZĘ TAK GŁOŚNO  PANIE ,

WIĘC USŁYSZ MÓJ BÓL WIELKI - MOJE WOŁANIE .

I KU NIEBU UNOSZĄC SWĄ GŁOWĘ WYSOKO ,

 KRZYCZĘ SWE PRETENSJE I ŻALE ,

CZY TY MNIE SŁYSZYSZ PANIE ,

JAK JA WOŁAM CIĘ ?,

CZY W NOC DZISIEJSZĄ BYŁEŚ  TYLKO TĄ ZŁĄ MGŁĄ ?,

CZY TYLKO JĄ TOLEROWAŁEŚ ?.

MGŁĄ , KTÓRA PRZESŁANIA WSZYSTKO ,

GDY ZŁO WIELKIE - SWOJE ZŁO WIELKIE  PLANUJE ,

I PRZECIW TOBIE PANIE KNUJE  .

ALBO FATA MORGANĄ  BYŁEŚ  MOŻE ,

KTÓRA NIC NIE MOŻE ,

KTÓRA JEST TYLKO PIĘKNYM  ZŁUDZENIEM SPRAGNIONYCH ,

A WODY NIE DAJE -  CZY TAK JEST NAPRAWDĘ PANIE ?,

 CZY TAK MI SIĘ TYLKO ZDAJE .

WOŁAM WIĘC O POSŁUCHANIE PANIE ,

W IMIENIU  PRZYJACIÓŁ SWYCH ,

 I WIERZĘ , ŻE TAKŻE TWYCH PANIE ,

BO IM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ .

 KTÓRE POD TWOIM NIEBEM WSPANIAŁYM ,

 SZCZĘŚLIWIE PRZEZ TYLE LAT ROSŁY I ŻYŁY ,

NASZYMI  PRZYJACIÓŁMI BĘDĄC PANIE ,

 BYŁY WSPANIAŁE , PIĘKNE ,

DOBRE ,POŻYTECZNE I POTRZEBNE  .

BO  W ICH CIENIU KOJĄCYM  ,

KILKA POKOLEŃ PRZODKÓW MOICH SIĘ SKRYWAŁO ,   

A TERAZ ICH NIE MA , NIE MA ,

I JUŻ NIE BĘDZIE , NIE MA , NIE MA ,

CO TY NA TO  PANIE  ? CO ?

NIE MA ICH! , NIE MA ! ,

WIĘC CIĘ PYTAM PANIE Z POKORĄ –

 I PRETENSJĄ WIELKĄ ZARAZEM , I ŻALEM  .

 DLACZEGO ICH NIE MA ?,

 DLACZEGO ?

GDZIE BYŁEŚ PANIE JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA DZIAŁA ?

 GDZIE ?,

GDZIE BYŁEŚ , JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA STAŁA ,

GDZIE ?

 

DZIŚ NIE WZNIOSĘ SWEGO WZROKU KU NIEBU,

KU TOBIE PANIE ,

 I NIE ZŁOŻĘ  HOŁDU CI NALEŻNEGO ,

 I SWEGO DZIĘKCZYNIENIA ,

JAK NA CO DZIEŃ TO CZYNIĘ ,

NO BO I ZA CO ? ,

 ZA CO MIAŁ BYM TO UCZYNIĆ ?,

AKURATNIE DZIŚ ,

 W DNU W KTÓRYM MNIE ZAWIODŁEŚ ,

A DZIŚ MNIE ZAWIODŁEŚ -  ZAWIODŁEŚ ,

DLACZEGO MNIE ZAWIODŁEŚ ?

A JA CI TAK UFAŁEM  .

 DLACZEGO DZIŚ W NOCY ,

 BYŁEŚ TYLKO FATA MORGANĄ ,

 A NIE WSZECHMOCNYM  .

DLACZEGO NIE ZDOŁAŁEŚ OBRONIĆ ,

 DOBRA NASZEGO I TWEGO ,

PRZEZ SIEBIE POBŁOGOSŁAWIONEGO ,

DLACZEGO ?, DLACZEGO ?.

 

O WIDZĘ , ŻE ZŁA MGŁA JUŻ ODESZŁA ,

I ZAPEWNE , PONURY WIDOK SIĘ Z NIEJ WYŁONIŁ,

POWALONY  WIELKI KLON, I SPALONY WIELKI DĄB ,

MARTWI PRZYJACIELE MOI – I TWOI PANIE .

 

A TERAZ POZWÓL PANIE ,

ŻE ODWRÓCĘ WZROK OD NIEBA ,

I WOŁAĆ DO CIEBIE PRZESTANĘ ,

  I  POPATRZĘ W TAMTĄ STRONĘ ,

STRONĘ ŚMIERCI OKRUTNEJ ,

GDZIE GAIK NIEWIELKI BYŁ  ,

GDZIE RÓSŁ WIELKI STARY KLON ,

I NA WZGÓRZE MAŁE ,

GDZIE KORZENIE SWE ZAPUŚCIŁ ,

 JESZCZE WIĘKSZY , I STARSZY DĄB .

 

I OPŁAKIWAŁ BĘDĘ  PRZYJACIÓŁ SWOICH ,

NASZYCH PRZYJACIÓŁ PANIE ,

I MIESZKAŃCÓW TEGO DOMU ,

I NASZ WSPANIAŁY , UTRACONY DOM,

ZBUDOWANY POD GWIAZDAMI ,

I POD TWOIM NIEBEM PANIE .

 

POZWÓL PANIE –

ŻE URONIĘ JESZCZE ,

 KILKA KROPEL SŁONYCH ŁEZ  - ZA NICH ,

BO NIE MA JUŻ ICH  Z NAMI ,

 I NIE MA JUŻ MAŁEGO GAIKU,

KTÓRY TWORZYŁY ,

W KTÓRYM SWE GNIAZDA UWIŁY ,

SŁOWIK I SKOWRONEK,

KTÓRE , CO RANEK TOBIE PANIE ŚPIEWAJĄ ,

A RACZEJ ŚPIEWAŁY ,

MOI DWAJ MALI  IDOLE .

 A JA IM ZAZDROŚCIŁEM KUNSZTU,

I RYWALIZOWAŁEM Z NIMI,

 SWOIM SŁOWEM MAŁYM , OD SERCA PŁYNĄCYM ,

BY SIĘ TOBIE BARDZIEJ PRZYPODOBAĆ ,

I NIENAWIDZIŁEM ICH -

 ZA ICH MISTRZOSTWO , WIELKOŚĆ I WSPANIAŁOŚĆ ,

I ZA TO SAMO KOCHAŁEM , I PODZIWIAŁEM ,

A WSZYSTKO TO DLA CIEBIE PANIE –

 DLA CIEBIE – TYLKO DLA CIEBIE ,

A TERAZ WSZYSTKO NA NIC , NA  NIC .

JA PRZY ŻYCIU ZOSTAŁEM ,

LECZ JUŻ NIE MAM Z KIM RYWALIZOWAĆ .  

ICH GNIAZD UWITYCH W GAIKU ,

 NA WIELKIM KLONIE I DĘBIE ,

 TEŻ JUŻ  NIE MA ,

I PATRZĘ ZE SMUTKIEM W TO MIEJSCE ,

 ZE ŁZAMI  SŁONYMI W OCZACH MOKRYCH ,

BO TERAZ WSZYSTKO DLA MNIE JEST  SŁONE - PRZESOLONE .

I PATRZĘ I PATRZĘ ZE SMUTKIEM –

TAK ZE SMUTKIEM – PRZECIEŻ NIE Z RADOŚCIĄ PANIE ,

 

I OCZY PRZECIERAM SWE  MOKRE I SŁONE  - ZE ZDUMIENIA  .

 

I W  TWARZ SIĘ UDERZAM MOCNO - DLA OTRZEŹWIENIA ,

BO ZAMROCZONY JESTEM MOCNO, WIDOKIEM TYM ,

KTÓRY OCZOM SIĘ WYŁONIŁ ,

I PEWNOŚCI NIE MAM , ŻE TO CO WIDZĘ ,

BO WIDZĘ  -  I WIDZĘ ŻE TO NIE SEN .

WIĘC PRZECIERAM RAZ JESZCZE  ŁZĘ SŁONĄ ,

 CO WZROK ZABURZYĆ MOŻE ,

LECZ PEWNOŚCI NIE MAM ,

 CZY TO NIE FATA MORGANA CZASAMI ,

ZNOWU MNIE ZWODZI,

A JA SPRAGNIONY WODY CZYSTEJ ,

NA PUSTYNI  PRZEBYWAM .

ALE NIE , NIE - TO RZECZYWISTOŚĆ ,

TO JAWA ŻYWA , NIE SEN BŁOGI ,

I WZROK MÓJ MNIE NIE ZAWODZI ,

I INNE ZMYSŁY PRACUJĄ NORMALNIE ,

TYLKO KREW SZYBCIEJ KRĄŻYĆ ZACZĘŁA ,

 I SŁYSZĘ JĄ , JAK GRA I KRĄŻY  W MYCH ŻYŁACH ,

A I WODĄ  CZYSTĄ ŹRÓDLANĄ ,

CO ZE WZGÓRKA SPŁYWA ,

PRZED CHWILĄ SIĘ POSILAŁEM ,

WIĘC ZAUFAĆ MUSZĘ WZROKOWI MOJEMU,

KTÓRY WIDZI , ŻE POMYŁKI NIE MA ,

ŻE KLONU TEGO JEDNEGO ,

 WIELKIEGO ZWANYM - JUŻ NIE MA ,

ALE WOKÓŁ  WIDZI KLONÓW SETKI ,

DZIECI JEGO , KTÓRYM BYŁ OJCEM ,

KTÓRE  PRZEZ LAT SETKI ,

  DO ŻYCIA POWOŁYWAŁ .

I WIDZĘ JESZCZE  -  WIDZĘ JESZCZE ,

TAM NA WZGÓRKU NIEWIELKIM ,

 WIĘKSZYCH DĘBÓW TYSIĄCE ,

KTÓRE W TEN SAM SPOSÓB,

 DO ŻYCIA POWOŁANE ZOSTAŁY,

PRZEZ OJCA SWEGO –

 DĄB WIELKI I POTĘŻNY ,

 I JAKŻE WSPANIAŁY ,

A NA KAŻDYM Z NICH ,

GNIAZD UWITYCH DZIESIĄTKI ,

A NAWET TYSIĄCE .

I SŁUCHU SWOJEGO NIE MUSZĘ WYTĘŻAĆ ,

DO ZENITU WIELKIEGO , BY USŁYSZEĆ ,

SKOWRONKA JEDNEGO , CO Z WYSOKOŚCI ŚPIEWA ,

 I SŁOWIKA GŁOS Z KNIEI GĘSTEJ , SIĘ WYDOBYWAJĄCY  ,

ICH ŚPIEWU MISTRZOWSKIEGO ,

 W DUECIE ICH MAŁYM , PIĘKNIE  BRZMIĄCEGO  -

LECZ CICHEGO DOSYĆ ,

BO TO TYLKO DUET ,TYLKO  DWA GŁOSY ,

WSZAK TERAZ ICH SŁYSZĘ TYSIĄCE .

TERAZ KONCERT ORKIESTRY PTASIEJ WIELKIEJ SŁYSZĘ ,

W KTÓREJ CHÓRZYSTÓW WSPANIAŁYCH JEST TYSIĄCE .

 

 

I WIDZĘ LAS WIELKI I PIĘKNY – NAJPIĘKNIEJSZY ,

I KLONEM I DĘBEM WSPANIAŁYM POROŚNIĘTY ,

NAJPIĘKNIEJSZY  JAKI KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM,

I O KTÓRYM NAWET NIE ŚNIŁEM,

O KTÓRYM NAWET NIE MARZYŁEM ,

BO NIE WIEDZIAŁEM JAK WYGLĄDA PIĘKNO PRAWDZIWE ,

JAK WYGLĄDA PIĘKNO WSPANIAŁE ,

PIĘKNO PIĘKNIEJSZE JESZCZE –

 OD POPRZEDNIEGO PIĘKNA ,

WSPANIAŁOŚĆ WSPANIALSZA ,

OD WSPANIAŁOŚCI POPRZEDNIEJ ,

KTÓRA NATURALNIE MINĘŁA ,

 ALE TO NIE KONIEC JESZCZE ,

TEGO WSPANIAŁEGO DZIEŁA .

 

BO I DOM NASZ WSPÓLNY, CO POD NIEBEM ŚWIĘTYM ,

 BEZ DACHU  WZNIESIONY ,STAŁ SIĘ WIĘKSZY ,

I PIĘKNIEJSZY , I WSPANIALSZY , I MOCNIEJSZY .

 

A CAŁA TA WSPANIAŁOŚĆ I PIĘKNO ,

OD  NAJWYŻSZEGO POCHODZĄCE ,

OD CIEBIE PANIE ,

ALE DLACZEGO NIE ZROZUMIANE? ,

I NIE WIDZIANE  PRZEZE MNIE WCZEŚNIEJ  ,

I PRZEZ PRYZMAT ŻALU I PRETENSJI POSTRZEGANE .

NIE WIEM , NIE WIEM , PO STOKROĆ NIE WIEM .

BO ŚLEPY BYŁEM ?  - BO BYŁEM -

 DOPIERO TERAZ TO WIDZĘ  .  

CZEMU ICH WCZEŚNIEJ NIE DOSTRZEGAŁEM ?

CZEMU TYLKO JEDEN WIELKI KLON,

I JEDEN WIELKI DĄB WIDZIAŁEM ,

I DWA GŁOSY PTASIE ,

CHOĆ PIĘKNE -  TYLKO  SŁYSZAŁEM  .

PRZECIEŻ BEZ PRZERWY TYM SAMYM SŁUCHEM ,

 I  WZROKIEM SOKOLIM WŁADAM ,

DLACZEGO NIE WIDZIAŁEM ?,

DLACZEGO NIE SŁYSZAŁEM ?,

 JAK DOM NASZ SIĘ ROZRASTA I PIĘKNIEJE ,

I CHOĆ PRZESZŁOŚĆ MIŁA I STARA , SIĘ ROZPADA ,

A RACZEJ PRZEMIJA ,

 I BĘDĘ JĄ WSPOMINAŁ Z ROZRZEWNIENIEM,

I NAZWĘ HISTORIĄ ,

TO PRZYSZŁOŚĆ PIĘKNIEJSZA JEST ,

I JESZCZE BARDZIEJ POŻYTECZNA ,

I JESZCZE BARDZIEJ WSPANIAŁA ,

I JESZCZE WIĘKSZYM NATCHNIENIEM BYĆ MOŻE ,

 DLA POETÓW I MALARZY ,

 NIŻ STARY WIELKI  KLON, I WIELKI  DĄB STARY ,

BO ZA CHWILĘ NIEDŁUGĄ , CI MŁODZI

TEŻ BĘDĄ STARZY I WSPANIALI ,Z ZASŁUGAMI WIELKIMI -

JAK ICH OJCE -

ALE  BĘDZIE ICH TYSIĄCE .

O TAKIM NATCHNIENIU KAŻDY ARTYSTA MARZY .

DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEJ WIELKOŚCI PANIE ,

DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEGO PIĘKNA ,

A PRZECIEŻ NIE ZAWSZE MGŁA PRZESŁANIAŁA WSZYSTKO ,

I NIE ZAWSZE NOC BYŁA CIEMNA ,

PRZECIEŻ ONA ZAWSZE Z DNIEM SIĘ MIESZA ,

DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE NOC ?,

DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE MGŁA ?,

DLACZEGO TAKI JESTEM JA ?,

DLACZEGO PRZEZ SWOJĄ MAŁOŚĆ ,

 TWOJĄ WIELKOŚĆ POSTRZEGAM PANIE?

 DLACZEGO TAKI UŁOMNY JESTEM ?,

DLACZEGO WZROK I SŁUCH ,

 MAJĄC SOKOLI , NIC NIE WIDZĘ ? ,

TERAZ PANIE SWOICH MYŚLI ZŁYCH ,

 I PRETENSJI DO CIEBIE ,

BARDZO SIĘ WSTYDZĘ  ,I ŻAŁUJĘ NIEZMIERNIE ,

I SMUTKIEM MNIE OGARNIAJĄ WIELKIM .

I ILE RAZY JUŻ CIĘ ZAWIODŁEM  PANIE ? ,

SWYM ŻALEM NIEUZASADNIONYM , I ZWĄTPIENIEM.

I ŻAL MÓJ PANIE , I ZWĄTPIENIE ,

 NA NASZYCH RELACJACH WZAJEMNYCH ,

 WIELKIM KŁADĄ SIĘ CIENIEM,

 KTÓRY - I CHMURY , I DĄB , I KLON DAWAŁ .

LECZ TAMTEN BYŁ LEKKI I BŁOGI ,

TEN JEST WIELKI - CIĘŻKI  I WROGI .

I PRZESŁOŃ ME WADY , MGŁĄ PANIE ,

NA KTÓRĄ PRZED CHWILĄ TAK NARZEKAŁEM ,

I NIE ZAUWAŻAJ ICH ,

I POMIŃ MĄ MAŁOŚĆ PANIE ,

I ZAUWAŻ TYLKO MĄ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,

MODLITWĘ MOJĄ , I ME BŁAGANIE .

 

BO NASZE RELACJE ,

 SĄ BARDZO NIE RÓWNE PANIE ,

TERAZ TO WYRAŹNIE WIDZĘ ,

I TEGO TEŻ SIĘ WSTYDZĘ ,

BO PRZEPAŚĆ MIĘDZY NIMI  WIELKA ,

I ZNAK WIĘKSZOŚCI MUSZĘ TU PANIE POSTAWIĆ ,

ZNAK NIERÓWNOŚCI WIELKI – BARDZO WIELKI ,

POMIĘDZY NASZYMI RELACJAMI PANIE .

SZEROKIMI RAMIONAMI WIĘKSZOŚCI - DO MNIE -

 NIE DO CIEBIE PANIE , ZNAK JEST  ZWRÓCONY  ,

BO TO JA BIORĘ WIĘCEJ PANIE - DUŻO WIĘCEJ .

TO JA BIORĘ WIĘCEJ OD CIEBIE PANIE - NIŻ TOBIE DAJĘ .

BO TO JA BIORĘ WSZYSTKO CO DO CIEBIE NALEŻY,

BO TO WSZYSTKO TWOJE , A CO JA , CO JA MAŁY ,

DAĆ CI ZA TO WSZYSTKO MOGĘ ,

JENO SŁOWO SWOJE PRYMITYWNE I MAŁE  ,

 CHOĆ Z SERCA PŁYNĄCE .

 CHOĆ SŁOWO POTĘGĄ JEST WIELKĄ ,

BO DZIĘKI NIEMU ŚWIAT ZOSTAŁ STWORZONY,

 PRZEZ CIEBIE PANIE ,

 I SŁOWO TWOJE TYLKO  -TAK  WIELKIE  JEST .

WSZAK JA PRZECIEŻ TEŻ SŁOWEM DYSPONUJĘ ,

BO TEŻ MI GO DAŁEŚ , LECZ MOJE - JAK JA CAŁY,

JEST MAŁE I SŁABE , I NIC NIE MOŻE ,

CHOĆ PRZEZ NIE CI PANIE ,

 CHWAŁĘ I HOŁD NALEŻYTY  ODDAJĘ ,

JA MAŁY I SŁABY .

 

I POWIEDZ MI PANIE - PYTAM Z POKORĄ ,

 DLACZEGO STWORZYŁEŚ SŁABOŚĆ MOJĄ – PRZEMIJANIE .

CZY PO TO, ABY NUDNO NIE BYŁO?,

BO PRZEMIJANIE WSZYSTKO ZMIENIA ?,

I PO NIM NOWE POWSTAJE ?

NOWE NASTAJE?

JAK PO DWÓCH OJCACH MĘŻNYCH ,

 KLONIE I DĘBIE POTĘŻNYM I WSPANIAŁYM ,

I MOJEJ MAMIE ,

A WOBEC PRZEMIJANIA OKAZALI SIĘ JAK JA -  SŁABI I MALI ,

ALE JAK ODESZLI – NOWE ZOSTAWILI ,

CZY MAM PŁAKAĆ ZA NIMI ?, JAK ZA SWOJĄ MAMĄ ?,

CZY SIĘ NOWYM CIESZYĆ - TYM CO ZOSTAWILI .

 

I NIE WIEM PANIE,

 CZY MIEĆ ZNÓW PRETENSJE I ŻAL DO CIEBIE ,

ZA TO , ŻE WRAZ ZE ŚWIATEM WSPANIAŁYM ,

STWORZYŁEŚ PRZEMIJANIE –

 I NAWET WSZYSTKO CO WIELKIE , POTĘŻNE I WIECZNE ,

NA TYM ŚWIECIE  SIĘ NAM WYDAJE – PRZEMIJA ,

PRÓCZ PRZEMIJANIA SAMEGO  – I CIEBIE PANIE ,

BO TY , BO TY , BO TY - TY  JESTEŚ ZAWSZE  PANIE,

 I TY NIE PRZEMIJASZ ,BO TY JESTEŚ ZAWSZE ,

 BO TY JESTEŚ WIECZNY .

 

I DZIĘKI CI SKŁADAM , ZA PRZEMIJANIE PANIE ,

BO BEZ PRZEMIJANIA , NA TYM ŚWIECIE ,

NIC NIE BYŁOBY PIĘKNE ,

MAGICZNE , TAJEMNICZE I ŚWIĘTE .

 BO OCZY NASZE MAŁE ,

 ŁEZ BYŁYBY POZBAWIONE ,

A CIAŁO I DUSZA NICZYM NIE WZRUSZONE  ,

 DO STAŁOŚCI NUDNEJ I DO TRWANIA ,

 BY SIĘ PRZYZWYCZAIŁY .

I WSZYSTKO WYDAWAŁOBY SIĘ MAŁE  I NORMALNE ,

I W KOŃCU PRZESTAŁYBY TO WSZYSTKO   DOSTRZEGAĆ ,

I NIC NIE MIAŁOBY SENSU  -  A PRZEMIJAJĄC -

WSZYSTKO SIĘ KRĘCI , JAK ZIEMIA ,

KTÓRA CIĄGLE TRWA , I CIĄGLE SIĘ ZMIENIA ,

I PRZEZ TO PIĘKNA JEST , I TAJEMNA .

 

BO TY ARCHITEKTEM NAJWSPANIALSZYM JESTEŚ ,

BO WSZYSTKO CO NAJWIĘKSZE ,I NAJŚWIĘTSZE ,

 I NAJWSPANIALSZE  TY BOŻE ZAPROJEKTOWAŁEŚ ,

I SŁOWEM SWOIM WSZECHMOCNYM ZBUDOWAŁEŚ  ,

I POETĄ NAJWIĘKSZYM JESTEŚ PANIE ,

BO DO TYCH BUDOWLI WSPANIAŁYCH ,

CO WSZECHŚWIAT TWORZĄ ,

SWOJEJ POEZJI DODAŁEŚ ,

 KU POKRZEPIENIU MOJEGO SERCA -

NASZYCH SERC MAŁYCH ,

A NA KOŃCU FARBAMI ŚWIĘTYMI ,

WSZYSTKO POMALOWAŁEŚ ,

BY JESZCZE PIĘKNIEJ BYŁO ,

A Z RESZTEK FARB ŚWIĘTYCH  KTÓRE CI ZOSTAŁY,

NAMALOWAŁEŚ TĘCZĘ .

I NIECH SIĘ STANIE POWIEDZIAŁEŚ ,

I SIĘ STAŁO – WSZYSTKO CO SIĘ STAŁO .

I WSZYSTKO OŻYŁO ,

 I DO DZIŚ ŻYJE - WRAZ ZE MNĄ ,

I DZIĘKI CI MOJE WIELKIE ,

 SKŁADAM ZA TO PANIE .

 

BO TY PANIE –

JAKO AUTOR NAJWSPANIALSZY TEGO WSZYSTKIEGO ,

 CO WOKÓŁ MNIE ,

I NA ZIEMI , I NA  NIEBIE ,

NAJLEPIEJ WIESZ CO DOBRE I POTRZEBNE , 

DLATEGO SWE WYMAGANIA DO CIEBIE PANIE ,

 BĘDĘ TRZYMAŁ NA WODZY ,

BO SĄ WSZYSTKIE NIESTOSOWNE ,

A NA PROŚBACH EWENTUALNIE SIĘ SKUPIĘ ,

I ZE  WSZYSTKIM  CO SIĘ STANIE TERAZ ,

PRZEZ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,

I UFNOŚĆ  WIELKĄ - SIĘ POGODZĘ ,

I NICZEGO NIE BĘDĘ NEGOWAŁ .

 

I WIEM PANIE , ŻE JAK PATRZYSZ NA MNIE TERAZ ,

UŚMIECHASZ SIĘ DOBROTLIWIE ,

A JA CHCĘ CI WYZNAĆ JESZCZE ,

 ŻE JA , JA ODKRYŁEM W TYM DIALOGU Z TOBĄ PANIE ,

,,SWOJĄ WIELKĄ  WIELKOŚĆ PANIE  ‘’–

A ODKRYCIE MOJE POKAZUJE –

JAK WIELKA – JAK BARDZO WIELKA ,

JEST  MOJA  MAŁOŚĆ ,

Z MOIMI WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI .

WIELKA MAŁOŚĆ I WIELKIE EGO 

UBITE Z PYCHY  NICZYM  MORSKIEJ PIANY

KTÓRA MU WIELKOŚCI PUSTEJ DODAJE

BY USPRAWIEDLIWIĆ SWOJĄ WIELKOŚCIĄ NIEGODZIWOŚĆ MOJĄ

I CZĘSTO SIĘ JEJ UDAJE 

ALE PO CHWILI ZNOWU KROPELKĄ MALEŃKĄ SIĘ STAJE

A JA PRZED LUSTREM STAJĄC 

WYRZUTY MAM SUMIENIA 

ŻE SWOJĄ MAŁOŚĆ I SŁABOŚĆ WIELKĄ UCZYNILEM 

DLA OKA LUDZKIEGO - NIC NIE WARTĄ UBITĄ PIANĄ

DLATEGO POZWÓL PANIE ,

ŻE JUŻ PRZESTANĘ –

CHOĆ NIE , NIE ,

NIE PRZESTANĘ JESZCZE NA TYM,

I WYBACZ MI PANIE MOJĄ ŚMIAŁOŚĆ ,

BO TO JESZCZE ZA MAŁO ,

TO NIE WSZYSTKO JESZCZE ,

 CO CI POWIEDZIEĆ CHCIAŁEM PANIE ,

DLATEGO POZWÓL ,

 ŻE DALEJ POCIĄGNĘ SWE ROZWAŻANIE.

ZAUWAŻYŁEM JESZCZE - ŻE TY PANIE ,

WCALE MNIE  NIE TRAKTUJESZ –

 JAK PYŁ ZNIKOMY - KTÓRYM JESTEM ,

BO NIERAZ PRZYSTAJESZ ,

 NA MOJE PROŚBY I BŁAGANIE ,

KTÓRE DO CIEBIE KIERUJĘ ,

 JA – PYŁ ZNIKOMY ,

I SPEŁNIASZ JE PANIE .

 

 

I POZWÓL PANIE ,

 ŻE W MOICH MODLITWACH DO CIEBIE ,

NIE BĘDĘ WYMIENIAŁ TWYCH CNÓT ,

TWEJ WIELKOŚCI I ŚWIĘTOŚCI ,

I NIE BĘDĘ SKŁADAŁ DZIĘKCZYNIENIA ,

ZA TO ŻE STWORZYŁEŚ NIEBO I ZIEMIĘ ,

ZA SŁOŃCE , ZA GWIAZDY BŁYSZCZĄCE ,

 NA TWYM  ŚWIĘTYM  NIEBIE,

ANI ZA DESZCZ ŻYCIODAJNY,

ANI ZA CUD NARODZIN,

 DZIĘKI KTÓREMU ISTNIEJĘ ,

I DZIĘKI KTÓREMU  SYNA SWEGO ,

 NA ZIEMIĘ NAM ZESŁAŁEŚ ,

KTÓRY UMARŁ ZA GRZECHY NASZE ,

 I TE DUŻE – ŚMIERTELNE - I TE MAŁE ,

ANI ZA DUCHA ŚWIĘTEGO ,

 KTÓREGO TCHNĄŁEŚ NA NAS ,

ANI ZA ŚMIERĆ ŻYCIODAJNĄ ,

KTÓRA JEST PRZEMIJANIEM ,

ANI ZA TO , ŻE PO STWORZENIU -  

POPCHNĄŁEŚ ZIEMIĘ ,

DZIĘKI CZEMU DZIEŃ , Z NOCĄ  ,

NA PRZEMIAN SIĘ MIESZA ,

I MOGĘ WIDZIEĆ  SŁOŃCE W DZIEŃ ,

 I KSIĘŻYC I GWIAZDY W NOCY ,

NA PRZEMIAN,

 TO ŚWIT TO ZMROK ,I ZNOWU SŁOŃCE ,

I POZWÓL PANIE ,

ŻE W SWEJ MODLITWIE OPUSZCZĘ TO WSZYSTKO ,

BO JAK WIDZISZ , ŻE CHOĆ WZROK MAM SOKOLI,

TO JESTEM ŚLEPY,

CHOĆ SŁUCH MAM WSPANIAŁY ,

TO JESTEM GŁUCHY,

CHOĆ MĄDRY JESTEM I WYKSZTAŁCONY ,

TO JESTEM GŁUPI,

ZBYT GŁUPI I UŁOMNY ,

 BY CIĘ POJĄĆ PANIE ,

ZBYT ŚLEPY BY CIĘ DOSTRZEC ,

ZBYT GŁUCHY BY CIĘ USŁYSZEĆ ,

I ZBYT PRÓŻNY BY WŁAŚCIWIE DOCENIĆ ,

ZBYT MAŁY , BY TWOJĄ WIELKOŚĆ OGARNĄĆ ,

CHOĆ NIE JESTEM WCALE SKROMNY .

POZWÓL WIĘC , ŻE W MODLITWIE SWEJ DZIĘKCZYNNEJ ,

OMINĘ TO WSZYSTKO CO WYMIENIŁEM ,

Z POWODU , KTÓRY WYMIENIŁEM .

BO BEZ CIEBIE PANIE ,

 NIC BY SIĘ NIE STAŁO, CO SIĘ STAŁO,

O CZYM MÓWIŁEM ,CZEGO DOZNAŁEM

I ZA CO CI DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYŁEM ,

I NIC BY SIĘ NIE STAŁO , BEZ TWEGO ISTNIENIA ,

I NIC BY SIĘ NIE STAŁO BEZ TWOJEGO-

BEZ CIEBIE –

BEZ TWOJEGO IMIENIA –

                                  ?

,,SAM NIE WIEM- WIEM - JEDNAK NIE WIEM,

 ALE ROZUMIEM ,JEDNAK NIE ROZUMIEM -

 JEDNAK WIEM - I WIERZĘ  - BO WIDZĘ I SŁYSZĘ I ODCZUWAM ‘’

                                 - JEDNAK WIEM -

                 

 

I ZŁOŻĘ CI HOŁD NAJWYŻSZY PANIE ,

BOŻE MÓJ JEDYNY,

HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE ,

I SWĄ RADOŚĆ NIEOKIEŁZNANĄ ,

ZA TO ŻE JESTEŚ ,

ZA TO ŻE BYŁEŚ ,

ZA TO ŻE BĘDZIESZ .

ZA TO ŻE ,

-,,  JESTEŚ KTÓRY JESTEŚ ‘’ ,

A ZA CHWILĘ STANĘ POD NIEBEM WYSOKIM I CZYSTYM,

PO KTÓRYM BEZŁADNIE ROZRZUCIŁEŚ PANIE GWIAZDY ,

I POD KSIĘŻYCEM JASNYM,

I UNIOSĘ GŁOWĘ WYSOKO,

 I WYKRZYCZĘ DO CIEBIE PANIE ,

 SWOIM GŁOSEM DONOŚNYM ,

MÓJ  HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE  ,

MÓJ PODZIW I UWIELBIENIE ,

DLA CIEBIE PANIE – DLA CIEBIE ,

,, ZA TO , ŻE JESTEŚ ‘’

,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO -  ŻE JESTEŚ PANIE ,

,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO -  ŻE ZAWSZE  JESTEŚ PANIE - I TRWASZ ,

,,ALLELUJA’’- ZA TO -  ŻE TO NIGDY NIE PRZEMINIE - PANIE ,

ALLELUJA ZA TO – ŻE TY JESTEŚ  PANIE - OJCIEC NASZ .

AMEN

 

HENRYK JAN ŁYSZCZEK

 

 

 

 

 

 

 

 DO CIEBIE PANIE

 

ZNOWU ŚWIT WSPANIAŁY WSTAJE,

DZIEŃ DOBRY DLA MNIE,

A DLA CIEBIE PANIE?

ALLELUJA ,ALLELUJA ,ALLELUJA

 

BÓG – KRÓTKIE SŁOWO JENO ,

IMIĘ OJCA NASZEGO ,

OJCA WSZYSTKIEGO ,

JENO TRZY LITERY WIELKIE ,  

A JA W NICH CAŁY ŚWIAT ZMIEŚCIŁEM ,

 I WSZYSTKO MI SIĘ ZGADZA ,

I SIĘ NIE POMYLIŁEM ,

ANI NIE ZAWIODŁEM ,

ZAISTE –

 ŚWIAT CAŁY  SIĘ W NICH MIEŚCI ,

 TE TRZY LITERY - BÓG  -  TO TY PANIE JESTEŚ .

TO DO CIEBIE - MÓJ PANIE -BOŻE JEDYNY ,

 MOJA MODLITWA ,

DO CIEBIE - MOJA PIEŚŃ WZNIOSŁA  I PROŚBA ,

POBŁOGOSŁAW MI ,

POBŁOGOSŁAW NAM  - POBŁOGOSŁAW .

CHOĆ GDYBYM BYŁ SŁOWIKIEM,

MOJA PIEŚŃ BYŁABY PIĘKNIEJSZA ,

A GDYBYM BYŁ SKOWRONKIEM,

 MOJA PIEŚŃ ,  BYŁABY  ,

BARDZIEJ DONIOSŁA I WZNIOSŁA ,

LECZ PRZYJMIJ JĄ ODE MNIE PANIE ,

 CZŁEKA NIEDOSKONAŁEGO ,

TAKĄ JAKĄ JEST ,

NIE DORÓWNAM BOWIEM ,

 TYM WSPANIAŁYM ŚPIEWAKOM,

TYM MALEŃKIM -  WIELKIM PTAKOM,

KTÓRE STWORZYŁEŚ DLA SIEBIE I DLA NAS ,

KTÓRE SWYM KUNSZTEM ŚPIEWU ,

 UPOKARZAJĄ NAS - LUDZI UŁOMNYCH ,

PRZETO MIAST ŚPIEWU I MELODII WSPANIAŁEJ ,

PRZYJMIJ TYLKO  SŁOWA ME MAŁE ,

 SKROMNE I POKORNE  PANIE ,

CHOĆ SIĘ STARAM JAK MOGĘ,

I TAK NIE DOSKONAŁE ,

 LECZ PIĘKNIEJ NIE UMIEM ,

WSZAK ONE  NIE Z UST ,

A Z SERCA SĄ  PŁYNĄCE ,

CHOĆ SERCE, TEŻ JEST ZBYT MAŁE ,

A I SŁOWA DLATEGO ,

 WYDAJĄ SIĘ NIE WIELKIE ,

I PRYMITYWNE NAWET,

I NIE WYSTARCZAJĄCE , BY CI ODDAĆ

NALEŻNĄ CI CZEŚĆ I CHWAŁĘ I DZIĘKCZYNIENIE ,

ZA TWE ŁASKI DLA NAS PANIE ,

I ZA TWE ISTNIENIE .

 

A OTO PANIE MÓJ , DOM WSPANIAŁY  ,

NASZ DOM WSPANIAŁY ,

 W KTÓRYM MIESZKAMY ,

WEJRZYJ NA NIEGO I POBŁOGOSŁAW ,

A TAM W ODDALI , GAIK NIEWIELKI ,

A W NIM WIELKI STARY KLON ,

A TAM NA WZGÓRZU ,

 W TYM SAMYM GAIKU ,

 JESZCZE WIĘKSZY I STARSZY DĄB ,

KTÓRY MI SCHRONIENIE DAJE ,

 PRZED PALĄCYM SŁOŃCEM ,

IM TEŻ W SWOJEJ ŁASCE ,

 POBŁOGOSŁAW PANIE ,

BO NATCHNIENIEM SĄ OBAJ ,

 POETÓW I MALARZY ,

A I TRUBADURÓW WĘDROWNYCH ,

TEŻ SIĘ PRZYDARZY,

A W GĄSZCZU ICH GAŁĘZI ,

 TYCH DWÓCH ŚPIEWAKÓW WSPANIAŁYCH ,

KTÓRYM KUNSZTU ZAZDROSZCZĘ,

CO NAM WSZYSTKIM ,

 SWYM ŚWIERGOTEM SŁUŻĄ WSPANIAŁYM ,

 GNIAZDA SWE UWIŁY ,

 I TAM JEST ICH MIESZKANIE ,

I SCHRONIENIE PANIE ,

 TAM ICH DOM .

 

 

I ZAUWAŻ PANIE ,

ŻE NASZ WSPÓLNY  DOM WSPANIAŁY  -

BO WSPANIAŁY, JAKŻE JEST WSPANIAŁY ,

BO POBŁOGOSŁAWIONY TWOJĄ ŚWIĘTĄ RĘKĄ ,  

NIE MA DACHU OCHRONNEGO ,

BO I PRZED CZYM MIAŁBY SIĘ CHRONIĆ  .

NIE MA DACHU -

BYŚ BEZ PRZERWY PATRZYŁ NA NAS Z GÓRY -

NA NASZ DOM WSPANIAŁY ,

I OŚWIETLAŁ GO W DZIEŃ  JASNYM  SŁOŃCEM ,

W NOCY ZAŚ GWIAZDAMI I KSIĘŻYCEM  JASNYM ,

 CO PRZYCIĄGA MORSKIE FALE ,

CHMURY ZAŚ DAJĄ UKOJENIE ,

 I JAK KLON, I JAK DĄB ,

KŁADĄ SIĘ BŁOGIM  CIENIEM,

I CHRONIĄ NAS PRZED NADMIERNYM ŚWIATŁEM,

I PALĄCYM SŁOŃCEM ,

A CZASAMI DAJĄ DESZCZ  RZĘSISTY ,

 ŻYCIE PODTRZYMUJĄCY,

KTÓRY NAM DAŁEŚ PANIE  .

A I ZEFIR WIECZORNY ,

WRAZ Z PORANNĄ BRYZĄ ,

UKOJENIA CIAŁOM NASZYM UŁOMNYM  DODAJĄ ,

 I WIGORU DOBREGO .

 

 

MY ZAŚ GŁOWĘ UNOSIMY SWĄ WYSOKO ,

CHOĆ NIEŚMIAŁO DOSYĆ,

 BY CIĘ DOSTRZEC PANIE ,

I ZA WSZYSTKO DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYĆ .

LECZ NAM POWIEDZ GDZIE –

 GDZIE  DOKŁADNIE PATRZEĆ MAMY ?,

POWIEDZ CZY JESTEŚ GDZIEŚ DALEKO STĄD ,

 POZA DROGĄ MLECZNĄ ,

 GDZIE MÓJ , I NASZ  WZROK NIE SIĘGA ,

 CZY TUŻ PRZY MNIE PANIE ,

CHOĆ NADAL CIĘ  NIE DOSTRZEGAM  .

ALE WIEM , ALE WIEM ,ALE CZUJĘ ,

ALE WIDZĘ TWOJĄ RĘKĘ WOKÓŁ ,

I TWE BLISKIE  BYTOWANIE ,

ŻE TUŻ ,  TUŻ , JESTEŚ ,

I TUŻ , TUŻ , PRZEBYWASZ PANIE .

CZY SKRYWASZ SIĘ ,

 TUŻ ZA WIDNOKRĘGIEM BLISKIM?-

 CHOĆ DALEKIM I TAJEMNYM ,

 KTÓREGO ZŁAPAĆ NIE MOGĘ ,

CHOĆ PRÓBUJĘ CO DZIEŃ ,

 BO UCIEKA MI BEZ KOŃCA ,

CZY ON TAKŻE NIE MA KOŃCA? ,

JAK TY PANIE .

CZY JESTEŚ PANIE TYLKO FATA MORGANĄ ? ,

KTÓRA TYLKO ISTNIEJE CZASAMI ,

W UMYŚLE SPRAGNIONEGO .

A JA CIĄGLE CIEBIE JESTEM SPRAGNIONY ,

I FATA MORGANA ,

 TO DLA SPRAGNIONEGO CZASAMI  ZA MAŁO ,

 TO ZA MAŁO , ZA MAŁO , NA PEWNO ZA MAŁO .

BO TO TYLKO ZŁUDZENIE I MRZONKA ,

DLA SPRAGNIONEGO  - ŻE ZA CHWILĘ ,

 WODY ŹRÓDLANEJ SIĘ NAPIJE ,

LECZ ONA NIE DLA NIEGO ,

NIE DLA NIEGO ,

JEJ NIE MA , I NIC SIĘ NIE NAPIJE,

A BEZ WODY – ZGINIE .

 

CZY DZIŚ W NOCY BYŁEŚ NIĄ ? ,

TYLKO FATA MORGANĄ PANIE ?,

BO OTO  W NOC DZISIEJSZĄ  ,

SPOWITĄ ZŁĄ MGŁĄ ,

WIELE ZŁA SIĘ STAŁO .

CZY DLATEGO , ŻE BYŁEŚ DZIŚ TYLKO –

 FATA MORGANĄ ?-

JESZCZE RAZ PYTAM Z POKORĄ ,

CZY ZŁA MGŁA TO SPRAWIŁA ?,

ŻE NICZEGO NIE DOSTRZEGŁEŚ ,

 I NIE OCHRONIŁEŚ PANIE  .

DOMU NASZEGO BEZ DACHU ,

BYŚ GO LEPIEJ WIDZIAŁ Z GÓRY ,

 KTÓRY SAM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ ,

KTÓREMU DOBRZE ŻYCZYŁEŚ .

 

BO ZEFIREK BŁOGI , W NOC DZISIEJSZĄ ,

W WICHER ZŁY SIĘ ZAMIENIŁ,

 I POWALIŁ WIELKI KLON .

Z DESZCZU ŻYCIODAJNEGO ZAŚ ,

 PIORUN OKRUTNY SIĘ WYZWOLIŁ ,

 I PODPALIŁ, JESZCZE WIĘKSZY ,

STARSZY I PIĘKNIEJSZY  DĄB .

A Z NIMI RUNĄŁ NASZ WSPÓLNY DOM,

KTÓREGO DACHEM TWOJE NIEBO BYŁO PANIE.

DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ZNISZCZYĆ GO? ,

NASZ WIELKI I WSPANIAŁY DOM .

DLACZEGO  CIEBIE TU NIE BYŁO  ?,

DLACZEGO NIC NIE WIDZIAŁEŚ? ,

DLACZEGO NIC NIE SŁYSZAŁEŚ ?,

W TĘ DZISIEJSZĄ NOC .

TO JEST PRZECIEŻ TWÓJ DOM PANIE ,

TY STWORZYŁEŚ GO ,

MY GO TYLKO DZIERŻAWIMY ,

 PRZEZ KRÓCIUTKĄ CHWILĘ ,

 I ULOTNĄ NA DODATEK .

I DLACZEGO POZWOLIŁEŚ PANIE ,

 BY TA CHWILA KRÓTKA MEGO ŻYCIA ,

BYŁA ZACHWASZCZONA ZŁEM,

OCHRANIANYM PRZEZ ZŁĄ MGŁĘ .

TO JEST PRZECIEŻ TWOJA ZIEMIA PANIE ,

 KTÓRA CAŁA DACHU NIE MA ,

BO CAŁA JEST PIĘKNA I WSPANIAŁA ,

BO TAKĄ STWORZYŁEŚ JĄ ,

TO TWE DZIEŁO PANIE ,

PATRZYSZ NA NIĄ Z GÓRY CO DZIEŃ ,

 JAK OBRACA SIĘ - I ZNÓW -  TO  ŚWIT , TO ZMROK ,

I ZNOWU SŁOŃCE .

I ZAPYTAM CIEBIE PANIE MÓJ TERAZ ,

DLACZEGO POZWOLIŁEŚ ŻYĆ ZŁEJ MGLE ,

KTÓRA CI PRZYSŁANIA ZŁO , I DOBRO TEŻ ,

I NIE WIDZISZ PRZEZ TO GO –

 I NIE WIDZISZ GDZIE JEST DOBRO,

 I GDZIE PANOSZY SIĘ ZŁO .

I NIE POZWOLIŁEŚ PRZEZ TO ,

NASZEMU DOMOWI , I JEGO MIESZKAŃCOM,

PRZEŻYĆ DO KOŃCA ,

TĘ CHWILĘ KRÓTKĄ I ULOTNĄ ,

KTÓRĄ PRZERWAŁEŚ , MOIM PRZYJACIOŁOM,

KTÓRZY W NOC DZISIEJSZĄ ZŁĄ , ŻYCIA DOKONALI .

MNIE ZAŚ OSZCZĘDZIŁEŚ , BYM BÓL CZUŁ WIELKI ,

I ŁZY RONIŁ ,ZA PRZYJACIÓŁMI SWYMI ,

KTÓRYM WCZEŚNIEJ BŁOGOSŁAWIŁEŚ PANIE .

DLACZEGO MNIE OBDARZYŁEŚ ,

TĄ ŁASKĄ DALSZEGO ŻYCIA PANIE ?,

I Z NIMI WRAZ , MEGO ISTNIENIA NIE PRZERWAŁEŚ ,

DLACZEGO NIE DOSZEDŁEŚ DO WNIOSKU , ŻE JUŻ CZAS ,

MOJA DZIERŻAWA TEŻ  DOBIEGŁA KOŃCA ,

WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI MOIMI  .

NIE PATRZYŁ BYŚ WÓWCZAS NA ME CIERPIENIE ,

A I PRETENSJA MOJA , I ŻAL  DO CIEBIE PANIE ,

KTÓRE TERAZ CI  WYZNAJĘ , BYŁYBY MNIEJSZE .

WSZAK WIESZ PRZECIEŻ PANIE ,

ŻE NIC CI DAĆ NIE MOŻEMY  ,

BO TO WSZYSTKO TWOJE  ,

I SKOWRONEK I SŁOWIK I JA ,

I ŻYCIE MOJE .

JENO HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE SKROMNE,

 ZŁOŻYĆ CI MOŻEMY,

ZA TO ŻE ISTNIEJEMY ,

SŁOWEM SWOIM MAŁYM ,

OD SERCA PŁYNĄCYM ,

I MISTRZOWSKIM ŚPIEWEM ,

SŁOWIKA I SKOWRONKA .

I PRZETO RAZ JESZCZE PYTAM CIĘ PANIE .

 

DLACZEGO NIE ROZPĘDZIŁEŚ ZŁEJ MGŁY ?,

KTÓRA CI WIDOK PRZYSŁONIŁA .

DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ PIORUNU ZŁEGO ? ,

DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁEŚ WICHRU WIELKIEGO ? ,

DLACZEGO , ? DLACZEGO , ? DLACZEGO ? .

 

A OTO ZNÓW ŚWIT NASTAJE ,

JAK ZWYKLE PIĘKNY I JASNY,

ALE TEN SMUTNY JEST ,I BOLESNY ,

 I NIE PRZYNOSI ULGI , NADZIEI  I UKOJENIA .

BO MAM ŻAL DO CIEBIE WIELKI  PANIE , I PRETENSJĘ ,

 ZA MÓJ WIELKI -  MARTWY TERAZ KLON,

 ZA MÓJ – JESZCZE WIĘKSZY – MARTWY TERAZ DĄB ,

I ZA MÓJ -  ZA NASZ WSPANIAŁY DOM ,

KTÓRY TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ JEST PANIE .

TO DO CIEBIE  KRZYCZĘ TAK GŁOŚNO  PANIE ,

WIĘC USŁYSZ MÓJ BÓL WIELKI - MOJE WOŁANIE .

I KU NIEBU UNOSZĄC SWĄ GŁOWĘ WYSOKO ,

 KRZYCZĘ SWE PRETENSJE I ŻALE ,

CZY TY MNIE SŁYSZYSZ PANIE ,

JAK JA WOŁAM CIĘ ?,

CZY W NOC DZISIEJSZĄ BYŁEŚ  TYLKO TĄ ZŁĄ MGŁĄ ?,

CZY TYLKO JĄ TOLEROWAŁEŚ ?.

MGŁĄ , KTÓRA PRZESŁANIA WSZYSTKO ,

GDY ZŁO WIELKIE - SWOJE ZŁO WIELKIE  PLANUJE ,

I PRZECIW TOBIE PANIE KNUJE  .

ALBO FATA MORGANĄ  BYŁEŚ  MOŻE ,

KTÓRA NIC NIE MOŻE ,

KTÓRA JEST TYLKO PIĘKNYM  ZŁUDZENIEM SPRAGNIONYCH ,

A WODY NIE DAJE -  CZY TAK JEST NAPRAWDĘ PANIE ?,

 CZY TAK MI SIĘ TYLKO ZDAJE .

WOŁAM WIĘC O POSŁUCHANIE PANIE ,

W IMIENIU  PRZYJACIÓŁ SWYCH ,

 I WIERZĘ , ŻE TAKŻE TWYCH PANIE ,

BO IM POBŁOGOSŁAWIŁEŚ .

 KTÓRE POD TWOIM NIEBEM WSPANIAŁYM ,

 SZCZĘŚLIWIE PRZEZ TYLE LAT ROSŁY I ŻYŁY ,

NASZYMI  PRZYJACIÓŁMI BĘDĄC PANIE ,

 BYŁY WSPANIAŁE , PIĘKNE ,

DOBRE ,POŻYTECZNE I POTRZEBNE  .

BO  W ICH CIENIU KOJĄCYM  ,

KILKA POKOLEŃ PRZODKÓW MOICH SIĘ SKRYWAŁO ,   

A TERAZ ICH NIE MA , NIE MA ,

I JUŻ NIE BĘDZIE , NIE MA , NIE MA ,

CO TY NA TO  PANIE  ? CO ?

NIE MA ICH! , NIE MA ! ,

WIĘC CIĘ PYTAM PANIE Z POKORĄ –

 I PRETENSJĄ WIELKĄ ZARAZEM , I ŻALEM  .

 DLACZEGO ICH NIE MA ?,

 DLACZEGO ?

GDZIE BYŁEŚ PANIE JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA DZIAŁA ?

 GDZIE ?,

GDZIE BYŁEŚ , JAK SIĘ WIELKA KRZYWDA STAŁA ,

GDZIE ?

 

DZIŚ NIE WZNIOSĘ SWEGO WZROKU KU NIEBU,

KU TOBIE PANIE ,

 I NIE ZŁOŻĘ  HOŁDU CI NALEŻNEGO ,

 I SWEGO DZIĘKCZYNIENIA ,

JAK NA CO DZIEŃ TO CZYNIĘ ,

NO BO I ZA CO ? ,

 ZA CO MIAŁ BYM TO UCZYNIĆ ?,

AKURATNIE DZIŚ ,

 W DNU W KTÓRYM MNIE ZAWIODŁEŚ ,

A DZIŚ MNIE ZAWIODŁEŚ -  ZAWIODŁEŚ ,

DLACZEGO MNIE ZAWIODŁEŚ ?

A JA CI TAK UFAŁEM  .

 DLACZEGO DZIŚ W NOCY ,

 BYŁEŚ TYLKO FATA MORGANĄ ,

 A NIE WSZECHMOCNYM  .

DLACZEGO NIE ZDOŁAŁEŚ OBRONIĆ ,

 DOBRA NASZEGO I TWEGO ,

PRZEZ SIEBIE POBŁOGOSŁAWIONEGO ,

DLACZEGO ?, DLACZEGO ?.

 

O WIDZĘ , ŻE ZŁA MGŁA JUŻ ODESZŁA ,

I ZAPEWNE , PONURY WIDOK SIĘ Z NIEJ WYŁONIŁ,

POWALONY  WIELKI KLON, I SPALONY WIELKI DĄB ,

MARTWI PRZYJACIELE MOI – I TWOI PANIE .

 

A TERAZ POZWÓL PANIE ,

ŻE ODWRÓCĘ WZROK OD NIEBA ,

I WOŁAĆ DO CIEBIE PRZESTANĘ ,

  I  POPATRZĘ W TAMTĄ STRONĘ ,

STRONĘ ŚMIERCI OKRUTNEJ ,

GDZIE GAIK NIEWIELKI BYŁ  ,

GDZIE RÓSŁ WIELKI STARY KLON ,

I NA WZGÓRZE MAŁE ,

GDZIE KORZENIE SWE ZAPUŚCIŁ ,

 JESZCZE WIĘKSZY , I STARSZY DĄB .

 

I OPŁAKIWAŁ BĘDĘ  PRZYJACIÓŁ SWOICH ,

NASZYCH PRZYJACIÓŁ PANIE ,

I MIESZKAŃCÓW TEGO DOMU ,

I NASZ WSPANIAŁY , UTRACONY DOM,

ZBUDOWANY POD GWIAZDAMI ,

I POD TWOIM NIEBEM PANIE .

 

POZWÓL PANIE –

ŻE URONIĘ JESZCZE ,

 KILKA KROPEL SŁONYCH ŁEZ  - ZA NICH ,

BO NIE MA JUŻ ICH  Z NAMI ,

 I NIE MA JUŻ MAŁEGO GAIKU,

KTÓRY TWORZYŁY ,

W KTÓRYM SWE GNIAZDA UWIŁY ,

SŁOWIK I SKOWRONEK,

KTÓRE , CO RANEK TOBIE PANIE ŚPIEWAJĄ ,

A RACZEJ ŚPIEWAŁY ,

MOI DWAJ MALI  IDOLE .

 A JA IM ZAZDROŚCIŁEM KUNSZTU,

I RYWALIZOWAŁEM Z NIMI,

 SWOIM SŁOWEM MAŁYM , OD SERCA PŁYNĄCYM ,

BY SIĘ TOBIE BARDZIEJ PRZYPODOBAĆ ,

I NIENAWIDZIŁEM ICH -

 ZA ICH MISTRZOSTWO , WIELKOŚĆ I WSPANIAŁOŚĆ ,

I ZA TO SAMO KOCHAŁEM , I PODZIWIAŁEM ,

A WSZYSTKO TO DLA CIEBIE PANIE –

 DLA CIEBIE – TYLKO DLA CIEBIE ,

A TERAZ WSZYSTKO NA NIC , NA  NIC .

JA PRZY ŻYCIU ZOSTAŁEM ,

LECZ JUŻ NIE MAM Z KIM RYWALIZOWAĆ .  

ICH GNIAZD UWITYCH W GAIKU ,

 NA WIELKIM KLONIE I DĘBIE ,

 TEŻ JUŻ  NIE MA ,

I PATRZĘ ZE SMUTKIEM W TO MIEJSCE ,

 ZE ŁZAMI  SŁONYMI W OCZACH MOKRYCH ,

BO TERAZ WSZYSTKO DLA MNIE JEST  SŁONE - PRZESOLONE .

I PATRZĘ I PATRZĘ ZE SMUTKIEM –

TAK ZE SMUTKIEM – PRZECIEŻ NIE Z RADOŚCIĄ PANIE ,

 

I OCZY PRZECIERAM SWE  MOKRE I SŁONE  - ZE ZDUMIENIA  .

 

I W  TWARZ SIĘ UDERZAM MOCNO - DLA OTRZEŹWIENIA ,

BO ZAMROCZONY JESTEM MOCNO, WIDOKIEM TYM ,

KTÓRY OCZOM SIĘ WYŁONIŁ ,

I PEWNOŚCI NIE MAM , ŻE TO CO WIDZĘ ,

BO WIDZĘ  -  I WIDZĘ ŻE TO NIE SEN .

WIĘC PRZECIERAM RAZ JESZCZE  ŁZĘ SŁONĄ ,

 CO WZROK ZABURZYĆ MOŻE ,

LECZ PEWNOŚCI NIE MAM ,

 CZY TO NIE FATA MORGANA CZASAMI ,

ZNOWU MNIE ZWODZI,

A JA SPRAGNIONY WODY CZYSTEJ ,

NA PUSTYNI  PRZEBYWAM .

ALE NIE , NIE - TO RZECZYWISTOŚĆ ,

TO JAWA ŻYWA , NIE SEN BŁOGI ,

I WZROK MÓJ MNIE NIE ZAWODZI ,

I INNE ZMYSŁY PRACUJĄ NORMALNIE ,

TYLKO KREW SZYBCIEJ KRĄŻYĆ ZACZĘŁA ,

 I SŁYSZĘ JĄ , JAK GRA I KRĄŻY  W MYCH ŻYŁACH ,

A I WODĄ  CZYSTĄ ŹRÓDLANĄ ,

CO ZE WZGÓRKA SPŁYWA ,

PRZED CHWILĄ SIĘ POSILAŁEM ,

WIĘC ZAUFAĆ MUSZĘ WZROKOWI MOJEMU,

KTÓRY WIDZI , ŻE POMYŁKI NIE MA ,

ŻE KLONU TEGO JEDNEGO ,

 WIELKIEGO ZWANYM - JUŻ NIE MA ,

ALE WOKÓŁ  WIDZI KLONÓW SETKI ,

DZIECI JEGO , KTÓRYM BYŁ OJCEM ,

KTÓRE  PRZEZ LAT SETKI ,

  DO ŻYCIA POWOŁYWAŁ .

I WIDZĘ JESZCZE  -  WIDZĘ JESZCZE ,

TAM NA WZGÓRKU NIEWIELKIM ,

 WIĘKSZYCH DĘBÓW TYSIĄCE ,

KTÓRE W TEN SAM SPOSÓB,

 DO ŻYCIA POWOŁANE ZOSTAŁY,

PRZEZ OJCA SWEGO –

 DĄB WIELKI I POTĘŻNY ,

 I JAKŻE WSPANIAŁY ,

A NA KAŻDYM Z NICH ,

GNIAZD UWITYCH DZIESIĄTKI ,

A NAWET TYSIĄCE .

I SŁUCHU SWOJEGO NIE MUSZĘ WYTĘŻAĆ ,

DO ZENITU WIELKIEGO , BY USŁYSZEĆ ,

SKOWRONKA JEDNEGO , CO Z WYSOKOŚCI ŚPIEWA ,

 I SŁOWIKA GŁOS Z KNIEI GĘSTEJ , SIĘ WYDOBYWAJĄCY  ,

ICH ŚPIEWU MISTRZOWSKIEGO ,

 W DUECIE ICH MAŁYM , PIĘKNIE  BRZMIĄCEGO  -

LECZ CICHEGO DOSYĆ ,

BO TO TYLKO DUET ,TYLKO  DWA GŁOSY ,

WSZAK TERAZ ICH SŁYSZĘ TYSIĄCE .

TERAZ KONCERT ORKIESTRY PTASIEJ WIELKIEJ SŁYSZĘ ,

W KTÓREJ CHÓRZYSTÓW WSPANIAŁYCH JEST TYSIĄCE .

 

 

I WIDZĘ LAS WIELKI I PIĘKNY – NAJPIĘKNIEJSZY ,

I KLONEM I DĘBEM WSPANIAŁYM POROŚNIĘTY ,

NAJPIĘKNIEJSZY  JAKI KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM,

I O KTÓRYM NAWET NIE ŚNIŁEM,

O KTÓRYM NAWET NIE MARZYŁEM ,

BO NIE WIEDZIAŁEM JAK WYGLĄDA PIĘKNO PRAWDZIWE ,

JAK WYGLĄDA PIĘKNO WSPANIAŁE ,

PIĘKNO PIĘKNIEJSZE JESZCZE –

 OD POPRZEDNIEGO PIĘKNA ,

WSPANIAŁOŚĆ WSPANIALSZA ,

OD WSPANIAŁOŚCI POPRZEDNIEJ ,

KTÓRA NATURALNIE MINĘŁA ,

 ALE TO NIE KONIEC JESZCZE ,

TEGO WSPANIAŁEGO DZIEŁA .

 

BO I DOM NASZ WSPÓLNY, CO POD NIEBEM ŚWIĘTYM ,

 BEZ DACHU  WZNIESIONY ,STAŁ SIĘ WIĘKSZY ,

I PIĘKNIEJSZY , I WSPANIALSZY , I MOCNIEJSZY .

 

A CAŁA TA WSPANIAŁOŚĆ I PIĘKNO ,

OD  NAJWYŻSZEGO POCHODZĄCE ,

OD CIEBIE PANIE ,

ALE DLACZEGO NIE ZROZUMIANE? ,

I NIE WIDZIANE  PRZEZE MNIE WCZEŚNIEJ  ,

I PRZEZ PRYZMAT ŻALU I PRETENSJI POSTRZEGANE .

NIE WIEM , NIE WIEM , PO STOKROĆ NIE WIEM .

BO ŚLEPY BYŁEM ?  - BO BYŁEM -

 DOPIERO TERAZ TO WIDZĘ  .  

CZEMU ICH WCZEŚNIEJ NIE DOSTRZEGAŁEM ?

CZEMU TYLKO JEDEN WIELKI KLON,

I JEDEN WIELKI DĄB WIDZIAŁEM ,

I DWA GŁOSY PTASIE ,

CHOĆ PIĘKNE -  TYLKO  SŁYSZAŁEM  .

PRZECIEŻ BEZ PRZERWY TYM SAMYM SŁUCHEM ,

 I  WZROKIEM SOKOLIM WŁADAM ,

DLACZEGO NIE WIDZIAŁEM ?,

DLACZEGO NIE SŁYSZAŁEM ?,

 JAK DOM NASZ SIĘ ROZRASTA I PIĘKNIEJE ,

I CHOĆ PRZESZŁOŚĆ MIŁA I STARA , SIĘ ROZPADA ,

A RACZEJ PRZEMIJA ,

 I BĘDĘ JĄ WSPOMINAŁ Z ROZRZEWNIENIEM,

I NAZWĘ HISTORIĄ ,

TO PRZYSZŁOŚĆ PIĘKNIEJSZA JEST ,

I JESZCZE BARDZIEJ POŻYTECZNA ,

I JESZCZE BARDZIEJ WSPANIAŁA ,

I JESZCZE WIĘKSZYM NATCHNIENIEM BYĆ MOŻE ,

 DLA POETÓW I MALARZY ,

 NIŻ STARY WIELKI  KLON, I WIELKI  DĄB STARY ,

BO ZA CHWILĘ NIEDŁUGĄ , CI MŁODZI

TEŻ BĘDĄ STARZY I WSPANIALI ,Z ZASŁUGAMI WIELKIMI -

JAK ICH OJCE -

I  BĘDZIE ICH TYSIĄCE .

O TAKIM NATCHNIENIU KAŻDY ARTYSTA MARZY .

DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEJ WIELKOŚCI PANIE ,

DLACZEGO NIE DOSTRZEGŁEM TWEGO PIĘKNA ,

A PRZECIEŻ NIE ZAWSZE MGŁA PRZESŁANIAŁA WSZYSTKO ,

I NIE ZAWSZE NOC BYŁA CIEMNA ,

PRZECIEŻ ONA ZAWSZE Z DNIEM SIĘ MIESZA ,

DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE NOC ?,

DLACZEGO DLA MNIE ZAWSZE MGŁA ?,

DLACZEGO TAKI JESTEM JA ?,

DLACZEGO PRZEZ SWOJĄ MAŁOŚĆ ,

 TWOJĄ WIELKOŚĆ POSTRZEGAM PANIE?

 DLACZEGO TAKI UŁOMNY JESTEM ?,

DLACZEGO WZROK I SŁUCH ,

 MAJĄC SOKOLI , NIC NIE WIDZĘ ? ,

TERAZ PANIE SWOICH MYŚLI ZŁYCH ,

 I PRETENSJI DO CIEBIE ,

BARDZO SIĘ WSTYDZĘ  ,I ŻAŁUJĘ NIEZMIERNIE ,

I SMUTKIEM MNIE OGARNIAJĄ WIELKIM .

I ILE RAZY JUŻ CIĘ ZAWIODŁEM  PANIE ? ,

SWYM ŻALEM NIEUZASADNIONYM , I ZWĄTPIENIEM.

I ŻAL MÓJ PANIE , I ZWĄTPIENIE ,

 NA NASZYCH RELACJACH WZAJEMNYCH ,

 WIELKIM KŁADĄ SIĘ CIENIEM,

 KTÓRY - I CHMURY , I DĄB , I KLON DAWAŁ .

LECZ TAMTEN BYŁ LEKKI I BŁOGI ,

TEN JEST WIELKI - CIĘŻKI  I WROGI .

I PRZESŁOŃ ME WADY , MGŁĄ PANIE ,

NA KTÓRĄ PRZED CHWILĄ TAK NARZEKAŁEM ,

I NIE ZAUWAŻAJ ICH ,

I POMIŃ MĄ MAŁOŚĆ PANIE ,

I ZAUWAŻ TYLKO MĄ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,

MODLITWĘ MOJĄ , I ME BŁAGANIE .

 

BO NASZE RELACJE ,

 SĄ BARDZO NIE RÓWNE PANIE ,

TERAZ TO WYRAŹNIE WIDZĘ ,

I TEGO TEŻ SIĘ WSTYDZĘ ,

BO PRZEPAŚĆ MIĘDZY NIMI  WIELKA ,

I ZNAK WIĘKSZOŚCI MUSZĘ TU PANIE POSTAWIĆ ,

ZNAK NIERÓWNOŚCI WIELKI – BARDZO WIELKI ,

POMIĘDZY NASZYMI RELACJAMI PANIE .

SZEROKIMI RAMIONAMI WIĘKSZOŚCI - DO MNIE -

 NIE DO CIEBIE PANIE , ZNAK JEST  ZWRÓCONY  ,

BO TO JA BIORĘ WIĘCEJ PANIE - DUŻO WIĘCEJ .

TO JA BIORĘ WIĘCEJ OD CIEBIE PANIE - NIŻ TOBIE DAJĘ .

BO TO JA BIORĘ WSZYSTKO CO DO CIEBIE NALEŻY,

BO TO WSZYSTKO TWOJE , A CO JA , CO JA MAŁY ,

DAĆ CI ZA TO WSZYSTKO MOGĘ ,

JENO SŁOWO SWOJE PRYMITYWNE I MAŁE  ,

 CHOĆ Z SERCA PŁYNĄCE .

 CHOĆ SŁOWO POTĘGĄ JEST WIELKĄ ,

BO DZIĘKI NIEMU ŚWIAT ZOSTAŁ STWORZONY,

 PRZEZ CIEBIE PANIE ,

 I SŁOWO TWOJE TYLKO  -TAK  WIELKIE  JEST .

WSZAK JA PRZECIEŻ TEŻ SŁOWEM DYSPONUJĘ ,

BO TEŻ MI GO DAŁEŚ , LECZ MOJE - JAK JA CAŁY,

JEST MAŁE I SŁABE , I NIC NIE MOŻE ,

CHOĆ PRZEZ NIE CI PANIE ,

 CHWAŁĘ I HOŁD NALEŻYTY  ODDAJĘ ,

JA MAŁY I SŁABY .

 

I POWIEDZ MI PANIE - PYTAM Z POKORĄ ,

 DLACZEGO STWORZYŁEŚ SŁABOŚĆ MOJĄ – PRZEMIJANIE .

CZY PO TO, ABY NUDNO NIE BYŁO?,

BO PRZEMIJANIE WSZYSTKO ZMIENIA ?,

I PO NIM NOWE POWSTAJE ?

NOWE NASTAJE?

JAK PO DWÓCH OJCACH MĘŻNYCH ,

 KLONIE I DĘBIE POTĘŻNYM I WSPANIAŁYM ,

I MOJEJ MAMIE ,

A WOBEC PRZEMIJANIA OKAZALI SIĘ JAK JA -  SŁABI I MALI ,

ALE JAK ODESZLI – NOWE ZOSTAWILI ,

CZY MAM PŁAKAĆ ZA NIMI ?, JAK ZA SWOJĄ MAMĄ ?,

CZY SIĘ NOWYM CIESZYĆ - TYM CO ZOSTAWILI .

 

I NIE WIEM PANIE,

 CZY MIEĆ ZNÓW PRETENSJE I ŻAL DO CIEBIE ,

ZA TO , ŻE WRAZ ZE ŚWIATEM WSPANIAŁYM ,

STWORZYŁEŚ PRZEMIJANIE –

 I NAWET WSZYSTKO CO WIELKIE , POTĘŻNE I WIECZNE ,

NA TYM ŚWIECIE  SIĘ NAM WYDAJE – PRZEMIJA ,

PRÓCZ PRZEMIJANIA SAMEGO  – I CIEBIE PANIE ,

BO TY , BO TY , BO TY - TY  JESTEŚ ZAWSZE  PANIE,

 I TY NIE PRZEMIJASZ ,BO TY JESTEŚ ZAWSZE ,

 BO TY JESTEŚ WIECZNY .

 

I DZIĘKI CI SKŁADAM , ZA PRZEMIJANIE PANIE ,

BO BEZ PRZEMIJANIA , NA TYM ŚWIECIE ,

NIC NIE BYŁOBY PIĘKNE ,

MAGICZNE , TAJEMNICZE I ŚWIĘTE .

 BO OCZY NASZE MAŁE ,

 ŁEZ BYŁYBY POZBAWIONE ,

A CIAŁO I DUSZA NICZYM NIE WZRUSZONE  ,

 DO STAŁOŚCI NUDNEJ I DO TRWANIA ,

 BY SIĘ PRZYZWYCZAIŁY .

I WSZYSTKO WYDAWAŁOBY SIĘ MAŁE  I NORMALNE ,

I W KOŃCU PRZESTAŁYBY TO WSZYSTKO   DOSTRZEGAĆ ,

I NIC NIE MIAŁOBY SENSU  -  A PRZEMIJAJĄC -

WSZYSTKO SIĘ KRĘCI , JAK ZIEMIA ,

KTÓRA CIĄGLE TRWA , I CIĄGLE SIĘ ZMIENIA ,

I PRZEZ TO PIĘKNA JEST , I TAJEMNA .

 

BO TY ARCHITEKTEM NAJWSPANIALSZYM JESTEŚ ,

BO WSZYSTKO CO NAJWIĘKSZE ,I NAJŚWIĘTSZE ,

 I NAJWSPANIALSZE ZAPROJEKTOWAŁEŚ ,

I SŁOWEM SWOIM WSZECHMOCNYM ZBUDOWAŁEŚ  ,

I POETĄ NAJWIĘKSZYM JESTEŚ PANIE ,

BO DO TYCH BUDOWLI WSPANIAŁYCH ,

CO WSZECHŚWIAT TWORZĄ ,

SWOJEJ POEZJI DODAŁEŚ ,

 KU POKRZEPIENIU MOJEGO SERCA -

NASZYCH SERC MAŁYCH ,

A NA KOŃCU FARBAMI ŚWIĘTYMI ,

WSZYSTKO POMALOWAŁEŚ ,

BY JESZCZE PIĘKNIEJ BYŁO ,

WSZAK JESTEŚ PANIE JESZCZE,

 NAJWSPANIALSZYM MALARZEM ,

A Z RESZTEK FARB ŚWIĘTYCH  KTÓRE CI ZOSTAŁY,

NAMALOWAŁEŚ TĘCZĘ .

I NIECH SIĘ STANIE POWIEDZIAŁEŚ ,

I SIĘ STAŁO – WSZYSTKO CO SIĘ STAŁO .

I WSZYSTKO OŻYŁO ,

 I DO DZIŚ ŻYJE - WRAZ ZE MNĄ ,

I DZIĘKI CI MOJE WIELKIE ,

 SKŁADAM ZA TO PANIE .

 

BO TY PANIE –

JAKO AUTOR NAJWSPANIALSZY TEGO WSZYSTKIEGO ,

 CO WOKÓŁ MNIE ,

I NA ZIEMI , I NA  NIEBIE ,

NAJLEPIEJ WIESZ CO DOBRE I POTRZEBNE , 

DLATEGO SWE WYMAGANIA DO CIEBIE PANIE ,

 BĘDĘ TRZYMAŁ NA WODZY ,

BO SĄ WSZYSTKIE NIESTOSOWNE ,

A NA PROŚBACH EWENTUALNIE SIĘ SKUPIĘ ,

I ZE  WSZYSTKIM  CO SIĘ STANIE TERAZ ,

PRZEZ MIŁOŚĆ DO CIEBIE ,

I UFNOŚĆ  WIELKĄ - SIĘ POGODZĘ ,

I NICZEGO NIE BĘDĘ NEGOWAŁ .

 

I WIEM PANIE , ŻE JAK PATRZYSZ NA MNIE TERAZ ,

UŚMIECHASZ SIĘ DOBROTLIWIE ,

A JA CHCĘ CI WYZNAĆ JESZCZE ,

 ŻE JA , JA ODKRYŁEM W TYM DIALOGU Z TOBĄ PANIE ,

,,SWOJĄ WIELKĄ  WIELKOŚĆ PANIE  ‘’–

A ODKRYCIE MOJE POKAZUJE –

JAK WIELKA – JAK BARDZO WIELKA ,

JEST  MOJA  MAŁOŚĆ ,

Z MOIMI WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI .

DLATEGO POZWÓL PANIE ,

ŻE JUŻ PRZESTANĘ –

CHOĆ NIE , NIE ,

NIE PRZESTANĘ JESZCZE NA TYM,

I WYBACZ MI PANIE MOJĄ ŚMIAŁOŚĆ ,

BO TO JESZCZE ZA MAŁO ,

TO NIE WSZYSTKO JESZCZE ,

 CO CI POWIEDZIEĆ CHCIAŁEM PANIE ,

DLATEGO POZWÓL ,

 ŻE DALEJ POCIĄGNĘ SWE ROZWAŻANIE.

ZAUWAŻYŁEM JESZCZE - ŻE TY PANIE ,

WCALE MNIE  NIE TRAKTUJESZ –

 JAK PYŁ ZNIKOMY - KTÓRYM JESTEM ,

BO NIERAZ PRZYSTAJESZ ,

 NA MOJE PROŚBY I BŁAGANIE ,

KTÓRE DO CIEBIE KIERUJĘ ,

 JA – PYŁ ZNIKOMY ,

I SPEŁNIASZ JE PANIE .

 

 

I POZWÓL PANIE ,

 ŻE W MOICH MODLITWACH DO CIEBIE ,

NIE BĘDĘ WYMIENIAŁ TWYCH CNÓT ,

TWEJ WIELKOŚCI I ŚWIĘTOŚCI ,

I NIE BĘDĘ SKŁADAŁ DZIĘKCZYNIENIA ,

ZA TO ŻE STWORZYŁEŚ NIEBO I ZIEMIĘ ,

ZA SŁOŃCE , ZA GWIAZDY BŁYSZCZĄCE ,

 NA TWYM NIEBIE ŚWIĘTYM ,

ANI ZA DESZCZ ŻYCIODAJNY,

ANI ZA CUD NARODZIN,

 DZIĘKI KTÓREMU ISTNIEJĘ ,

I DZIĘKI KTÓREMU  SYNA SWEGO ,

 NA ZIEMIĘ NAM ZESŁAŁEŚ ,

KTÓRY UMARŁ ZA GRZECHY NASZE ,

 I TE DUŻE – ŚMIERTELNE - I TE MAŁE ,

ANI ZA DUCHA ŚWIĘTEGO ,

 KTÓREGO TCHNĄŁEŚ NA NAS ,

ANI ZA ŚMIERĆ ŻYCIODAJNĄ ,

KTÓRA JEST PRZEMIJANIEM ,

ANI ZA TO , ŻE PO STWORZENIU -  

POPCHNĄŁEŚ ZIEMIĘ ,

DZIĘKI CZEMU DZIEŃ , Z NOCĄ  ,

NA PRZEMIAN SIĘ MIESZA ,

I MOGĘ WIDZIEĆ  SŁOŃCE W DZIEŃ ,

 I KSIĘŻYC I GWIAZDY W NOCY ,

NA PRZEMIAN,

 TO ŚWIT TO ZMROK ,I ZNOWU SŁOŃCE ,

I POZWÓL PANIE ,

ŻE W SWEJ MODLITWIE OPUSZCZĘ TO WSZYSTKO ,

BO JAK WIDZISZ , ŻE CHOĆ WZROK MAM SOKOLI,

TO JESTEM ŚLEPY,

CHOĆ SŁUCH MAM WSPANIAŁY ,

TO JESTEM GŁUCHY,

CHOĆ MĄDRY JESTEM I WYKSZTAŁCONY ,

TO JESTEM GŁUPI,

ZBYT GŁUPI I UŁOMNY ,

 BY CIĘ POJĄĆ PANIE ,

ZBYT ŚLEPY BY CIĘ DOSTRZEC ,

ZBYT GŁUCHY BY CIĘ USŁYSZEĆ ,

I ZBYT PRÓŻNY BY WŁAŚCIWIE DOCENIĆ ,

ZBYT MAŁY , BY TWOJĄ WIELKOŚĆ OGARNĄĆ ,

CHOĆ NIE JESTEM WCALE SKROMNY .

POZWÓL WIĘC , ŻE W MODLITWIE SWEJ DZIĘKCZYNNEJ ,

OMINĘ TO WSZYSTKO CO WYMIENIŁEM ,

Z POWODU , KTÓRY WYMIENIŁEM .

BO BEZ CIEBIE PANIE ,

 NIC BY SIĘ NIE STAŁO, CO SIĘ STAŁO,

O CZYM MÓWIŁEM ,CZEGO DOZNAŁEM

I ZA CO CI DZIĘKCZYNIENIE ZŁOŻYŁEM ,

I NIC BY SIĘ NIE STAŁO , BEZ TWEGO ISTNIENIA ,

I NIC BY SIĘ NIE STAŁO BEZ TWOJEGO-

BEZ CIEBIE –

BEZ TWOJEGO IMIENIA –

                                  ?

,,SAM NIE WIEM- WIEM - JEDNAK NIE WIEM,

 ALE ROZUMIEM ,JEDNAK NIE ROZUMIEM -

 JEDNAK WIEM - I WIERZĘ  - BO WIDZĘ I SŁYSZĘ I ODCZUWAM ‘’

                                 - JEDNAK WIEM -

                                  ?

 PRZEDE WSZYSTKIM WIERZĘ ,

ŻE TAK SIĘ PRZEDSTAWIŁEŚ PANIE ,

 

 ,, JESTEM KTÓRY JESTEM ‘’ – POWIEDZIAŁEŚ ,

 

I ZŁOŻĘ CI HOŁD NAJWYŻSZY PANIE ,

BOŻE MÓJ JEDYNY,

HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE ,

I SWĄ RADOŚĆ NIEOKIEŁZNANĄ ,

ZA TO ŻE JESTEŚ ,

ZA TO ŻE BYŁEŚ ,

ZA TO ŻE BĘDZIESZ .

ZA TO ŻE ,

-,,  JESTEŚ KTÓRY JESTEŚ ‘’ ,

A ZA CHWILĘ STANĘ POD NIEBEM WYSOKIM I CZYSTYM,

PO KTÓRYM BEZŁADNIE ROZRZUCIŁEŚ PANIE GWIAZDY ,

I POD KSIĘŻYCEM JASNYM,

I UNIOSĘ GŁOWĘ WYSOKO,

 I WYKRZYCZĘ DO CIEBIE PANIE ,

 SWOIM GŁOSEM DONOŚNYM ,

MÓJ  HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE  ,

MÓJ PODZIW I UWIELBIENIE ,

DLA CIEBIE PANIE – DLA CIEBIE ,

,, ZA TO , ŻE JESTEŚ ‘’

,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO -  ŻE JESTEŚ PANIE ,

,,ALLELUJA ‘’ - ZA TO -  ŻE ZAWSZE  JESTEŚ PANIE - I TRWASZ ,

,,ALLELUJA’’- ZA TO -  ŻE TO NIGDY NIE PRZEMINIE - PANIE ,

ALLELUJA ZA TO – ŻE TY JESTEŚ  PANIE - OJCIEC NASZ .

AMEN

 

HENRYK JAN ŁYSZCZEK

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

                                                TĘSKNOTA    DUSZĘ SIĘ TUTAJ ,W TYM KRAJU MAŁYM  GDZIE RAZ MI ZIMNO RAZ CIEPŁO I Z POWODU MAŁ...